Euroliga: 6/7 za 3 Chloe Bibby, Crvena wyrgywa w Stambule!

Dodano: 30.10.2026, 07:10


3. kolejka Euroligi przyniosła dużą niespodziankę, jaką było zwycięstwo Crveny Zvezdy w Stambule. Valencia rzuciła 105 punktów, a Chloe Bibby trafiła 6/7 za trzy punkty. Z Aten z wygraną wrócił Basket Landes, a z Lublina inny zespół z Francji - Bourges Basket.




W skrócie:
- Athinaikos dalej bez zwycięstwa w Eurolidze
- Lauren Betts z double-double
- Bourges Basket wysoko wygrywa z mistrzem Polski z Lublina
- Pauline Astier prowdzi USK Praha do wygranej nad Emlakiem
- 6/7 za 3 Chloe Bibby, Valencia rzuca 105 punktów
- Crvena Zvezda triumfuje w Stambule
- znakomita Artemis Spanou

Trzeciej już porażki w Eurolidze doznał grecki Athinaikos, który tym razem był gorszy od Basket Landes. Początek meczu był wyrównany, a po pierwszej połowie oba zespoły dzieliły cztery punkty – 33:37. Po zmianie stron gra Athinaikosu zaczęła falować i zespół z Francji, wypracował 10 – punktową przewagę w trzeciej kwarcie. W ostatniej kwarcie po serii 6:0 było 61:62 i wydawało się, że grecki zespół wróci do gry. Tak się jednak nie stało, gdyż seria 11:0 przyjezdnych „zamknęła” mecz.


W Stambule Fenerbahce pokonało różnicą 10 punktów Flammes Carolo, jednak szczególnie w drugiej połowie to zespół z Francji był dużo lepszy. Fenerbhace swoją przewagę wypracowało w pierwszych 20 minutach, które aż 46:26. Na minutę i 26 sekund przed końcem meczu po trafieniu Koi Love Flammes zniwelowało straty do 8 punktów, jednak nie było już w stanie bardziej zbliżyć się do rywalek. Mecz z double-double zakończyła Lauren Betts – 13 punktów i 10 zbiórek, natomiast 14 punktów zdobyła Tima Pouye. Po drugiej stronie najskuteczniejsza była Koi Love, która zapisała na swoim koncie 17 punktów i 9 zbiórek.


Emocji nie było w Lublinie, gdzie Mistrz Polski nie był w stanie nawiązać walki z Bourges Basket. Zespół z Francji wygrał drugą kwartę 36:19, co dało po pierwszej połowie 20-punktowe prowadzenie 55:35. Po zmianie stron gra się wyrównała, a najskuteczniejszą zawodniczką Bourges była Marie-Paule Foppossi zdobywajc 16 punktów. Jeśli chodzi o AZS to 19 punktów zdobyła Shyanne Sellers, 17 dodała Catherine Reese, a 15 punktów i 7 zbiórek zapisała w swoich statystykach Kourtney Treffers.


Pauline Astier rzuciła 18 punktów i dodała do tego 5 zbiórek i 7 asyst, a ZVVZ USK Praha wygrała różnicą 15 punktów z tureckim Emlakiem. USK po pierwszej kwarcie miała 10 punktów przewagi (19:9), by w kolejnych kwartach kontrolować przebieg meczu. Po wgranym fragmencie w końcówce trzeciej kwarty 8:2, zespół z Pragi prowadził 60:48 nie pozwalając w ostatnich minutach na zbyt wiele drużynie gości. W Emlaku double-double uzbierała Stephanie Mavunga – 12 punktów i 10 zbiórek, a bliska tego była Pallas Kunaiyi rzucając 17 punktów i zbierając 9 piłek. Zespół z Turcji zagrał bez jednej ze swoich liderek – Lindsay Allen.


Pierwszy mecz w Eurolidze rozegrała Chloe Bibby, która była najskuteczniejszą zawodniczką BC Valencia notując 22 punkty (6/7 za 3) i 5 zbiórek, spędzając na parkiecie 20 minut. Hiszpański zespół po pierwszej połowie prowadził 54:22, by w całym meczu rzucić 105 punktów.


Niespodzianka w Stambule, gdzie mało kto zakładał zwycięstwo Crveny Zvezdy i to jeszcze różnica dziesięciu punktów. Tym czasem tylko jedna słabsza kwarta (pierwsza 24:19) padła łupem Galatasaray, a w pozostałych lepszy był zespół z Serbii. Po pierwszej połowie był remis po 38, a już po kolejnych dziesięciu minutach na 3-punktowym prowadzeniu były przyjezdne z Belgradu. Wszystko rozstrzygnęło się w ostatnich minutach, gdzie bardzo ważne trafienia zanotował Artemis Spanou. Doświadczona Greczynka najpierw trafiła zza linii 6,75 na 62:56, a chwilę później również za trzy punkty wyprowadziła swój zespół na 10 punktów przewagi. To trafienie, jak się okazało było przełomowym momentem spotkania, gdyż Galatasaray nie potrafił już zniwelować strat i „wrócić” do meczu. „Arte” zakończyła mecz z double-double w postaci 21 punktów i 10 zbiórek, natomiast 12 punktów dorzuciła Angela Dugalic. W Galatasaray 20 punktów zdobyła Awak Kuier, a grająca pierwszy mecz z tym sezonie Dorka Juhasz skończyła mecz z dorobkiem 9 punktów i 8 zbiórek.



Bez niespodzianek było w Zaragozie, gdzie Casademont nie dał się zaskoczyć Kibirkstis i pewnie wygrał różnicą 22 punktów – wychodząc na ostatnią kwartę z przewagą 26 „oczek” (63:37). Pewną wygraną z Mechelen przywiozła Famila Schio, która już po pierwszej połowie prowadziła 25 punktami. Oldis Andre zdobyła 14 punktów, a 12 dorzuciła Mariam Coulibaly.


65:78 Athinaikos WBC - Basket Landes
81:71 Fenerbahce Stambuł - Flammes Carolo
69:88 AZS UMCS Lublin - Bourges Basket
80:65 ZVVZ USK Praha - Emlak Konut
105:47 BC Valencia - Rapid Bucharest
68:78 Galatasaray Stambuł - Crvena Zvezda
77:58 Casademont Zaragoza - Kibirkstis Vilnius
47:83 Mechelen - Famila Schio

Grupa A:
1. Casademont Zaragoza 3/0
2. Kibirktis Vilnius 2/1
3. Basket Landes 1/2
4. Athinaikos 0/3

Grupa B:
1. Famila Schio 3/0
2. Crvena Zvezda 2/1
3. Galatasaray Stambuł 1/2
4. Mechelen 0/3

Grupa C:
1. Fenerbahce Stambuł 3/0
2. Flammes Carolo 2/1
3. BC Valencia 1/2
4. Rapid Bucharest 0/3

Grupa D:
1. ZVVZ USK Praha 3/0
2. Bourges Basket 2/1
3. Emlak Konut 1/2
4. AZS UMCS Lublin 0/3