Przede wszystkim jesteśmy ludźmi, którzy mają swoje pasje, ambicje, cele i marzenia - Maciej Jacyna
Dodano: 14.09.2026, 15:15
Maciej Jacyna obecnie pełni funkcję sekretarza generalnego Międzynarodowej Federacji Koszykówki Głuchych – Strefy Europy, a także jest m.in. głównym szkoleniowcem reprezentacji Polski 5x5 i 3x3. Jak wygląda koszykówka niesłyszących od środka, jakie ma problemy oraz jakie jest ich rozwiązanie? O tym poniżej.
Srebrny medal na Mistrzostwach Świata Głuchych w koszykówce 3x3 należy uznać za duży sukces, jednak chyba jeszcze większym jest fakt pokazania po raz kolejny koszykówki dla niesłyszących w dobrym świetle?
- Zdecydowanie tak. Sam srebrny medal Mistrzostw Świata Głuchych, to dla nas ogromny sukces i jesteśmy z niego bardzo dumni. Dla mnie, jako trenera równie ważne jest jednak to, że po raz kolejny pokazaliśmy, iż koszykówka niesłyszących stoi na bardzo wysokim poziomie i może być atrakcyjna zarówno dla kibiców i całego środowiska koszykarskiego. Dziewczyny w Zlatiborze rywalizowały z najlepszymi drużynami na świecie i pokazały ogromny charakter, zaangażowanie oraz bardzo dobrą organizację gry. Dotarcie do wielkiego finału i zdobycie srebrnego medalu jest najlepszym dowodem na to, że warto rozwijać tę dyscyplinę i stwarzać zawodniczkom możliwość rywalizacji na najwyższym światowym poziomie. Ten sukces to jednak nie tylko zasługa samych zawodniczek, gdyż bardzo ważna była również współpraca całego sztabu trenerskiego oraz fizjoterapeuty. Każdy miał swoje zadania i odpowiedzialność, a dobra komunikacja i wzajemne wsparcie oraz zaangażowanie pozwoliły nam odpowiednio przygotować drużynę do tak wymagającego turnieju. Jako trener jestem szczególnie dumny z tego, jak dziewczyny zaprezentowały się na boisku. Pokazały, że dzięki ciężkiej pracy, odpowiedniemu przygotowaniu i wspólnemu działaniu możemy rywalizować z najlepszymi reprezentacjami na świecie. Mam nadzieję, że ten srebrny medal będzie kolejnym krokiem w rozwoju polskiej koszykówki niesłyszących i zachętą do dalszej pracy oraz inwestowania w tę dyscyplinę.
Medal w 3x3 to nie jedyne osiągnięcie polskich zawodniczek w ostatnich latach, gdyż trochę sukcesów już się uzbierało?
- Srebrny medal Mistrzostw Świata Głuchych w koszykówce 3x3 w Zlatiborze jest kolejnym dużym sukcesem naszych zawodniczek, ale trzeba podkreślić, że w ostatnich latach reprezentacja Polski osiągnęła już bardzo dużo. W 2022 roku podczas Mistrzostw Świata Głuchych w koszykówce 3x3 w Ramat Gan w Izraelu, dziewczyny zdobyły złoty medal i zostały mistrzyniami świata. To był dla nas ogromny sukces i bardzo ważny moment dla polskiej koszykówki niesłyszących. W 2022 roku podczas Igrzysk Głuchych w Caxias do Sul w Brazylii, reprezentacja Polski zdobyła również brązowy medal w koszykówce 5x5. Pokazało to, że nasze zawodniczki potrafią rywalizować o najwyższe cele zarówno w formule 3x3, jak i w klasycznej koszykówce 5x5. W 2024 roku podczas Mistrzostw Świata Głuchych w Waszyngtonie, reprezentacja Polski zdobyła kolejny brązowy medal w koszykówce 3x3. To pokazuje, że od kilku lat jesteśmy w światowej czołówce i regularnie walczymy o medale. Do tego w 2026 roku, mieliśmy bardzo ważny sukces młodego pokolenia. Podczas Mistrzostw Świata Głuchych U21 w Lublinie, reprezentacja Polski zdobyła brązowy medal. Był to historyczny sukces, ponieważ był to pierwszy medal Polski w tej kategorii wiekowej. Jeżeli spojrzymy więc na ostatnie lata, mamy złoty medal Mistrzostw Świata Głuchych, brązowy medal Mistrzostw Świata Głuchych, brązowy medal Igrzysk Głuchych, a teraz srebrny medal Mistrzostw Świata Głuchych w 3x3 i do tego dochodzi sukces reprezentacji U21. To pokazuje, że te wyniki nie są przypadkiem. Jest to efekt wieloletniej pracy zawodniczek, trenerów, klubów i całego środowiska koszykówki niesłyszących w Polsce. Dla mnie jako trenera szczególnie ważne jest to, że sukcesy osiągamy zarówno z doświadczonymi zawodniczkami, jak i z młodym pokoleniem. To daje nam dużą nadzieję na przyszłość. Mamy zawodniczki, które już teraz potrafią rywalizować o medale na najważniejszych imprezach, a jednocześnie kolejne młode dziewczyny zaczynają wchodzić do reprezentacji. Mam nadzieję, że srebrny medal w Zlatiborze będzie kolejnym etapem i motywacją do dalszej ciężkiej pracy. Chcemy nadal walczyć o najwyższe cele i pokazywać, że polska koszykówka niesłyszących kobiet może być w światowej czołówce.
Dominika Bigaj, Anna Kuźniewska, Angelika Wanta, Julia Wojtysiak – każda z tych dziewczyn dała drużynie coś, co pomogło wywalczyć srebrny medal. To jednak nie wszystko, gdyż każda z nich jest ważną postacią również w koszykówce 5x5 niesłyszących w Polsce.
- Tak, każda z tych zawodniczek miała bardzo ważną rolę w zdobyciu srebrnego medalu. W koszykówce 3x3 nie wystarczy mieć tylko jedną czy dwie dobre zawodniczki. Cała czwórka musi ze sobą współpracować, dobrze się rozumieć i walczyć o każdą piłkę. Dominika, Anna, Angelika i Julia bardzo dobrze się uzupełniały i każda z nich wniosła do zespołu coś innego. Warto również wspomnieć o Agacie Krygowskiej, która ma szczególne miejsce w historii tych sukcesów. W 2022 roku oraz w 2024 roku Agata występowała jeszcze jako zawodniczka reprezentacji Polski i była częścią zespołów, które zdobywały medale na najważniejszych imprezach międzynarodowych. Dzisiaj pełni już inną, ale równie ważną rolę – jest trenerką drużyny narodowej oraz juniorek. W tym roku Agata nie mogła wystąpić jako zawodniczka w reprezentacji 3x3, dlatego jej miejsce w składzie zajęła Julia Wojtysiak. Julia bardzo dobrze wykorzystała swoją szansę i pokazała się z bardzo dobrej strony. Jej występ zakończył się nie tylko zdobyciem srebrnego medalu, ale również indywidualnym wyróżnieniem – została wybrana do grona trzech najlepszych zawodniczek turnieju. To dla mnie bardzo ważne, że zawodniczki, które wcześniej same zdobywały medale dla Polski, teraz mogą przekazywać swoje doświadczenie kolejnemu pokoleniu. Agata jest właśnie takim przykładem. Najpierw jako zawodniczka walczyła o sukcesy reprezentacji, a teraz jako trenerka pomaga przygotowywać kolejne zawodniczki do rywalizacji na najwyższym poziomie. Jeżeli chodzi o Dominikę Bigaj, Annę Kuźniewską i Angelikę Wantę, to również są bardzo doświadczone reprezentantki Polski. Każda z nich ma swoje mocne strony i wszystkie są ważnymi zawodniczkami zarówno w koszykówce 3x3, jak i 5x5. Najważniejsze jest jednak to, że ten srebrny medal jest wynikiem pracy całego zespołu. Dziewczyny wzajemnie się uzupełniały, walczyły jedna za drugą i do samego końca wierzyły w osiągnięcie sukcesu. Dla mnie jako trenera to jest najważniejsze – widzieć drużynę, która potrafi razem walczyć o najwyższy cel.
Czytaj rownież: Wada słuchu absolutnie nie powinna być powodem, żeby rezygnować ze swoich marzeń - mówi Angelika Wanta z reprezentacji Polski 3x3
Angelika Wanta w 2024 roku poleciała do Stanów Zjednoczonych i wróciła z nich z brązowym medalem mistrzostw świata w koszykówce 3x3 niesłyszących, to jednak nie koniec sukcesów ⤵️
— koszykowkakobiet.pl | womenbasketball.eu (@RedakcjaKK) September 9, 2026
Czytaj więcej ???? https://t.co/x9xwtIQCxs#kkpl #womenbasketball pic.twitter.com/3GfTBPyZuL
Jesteś w zarządzie Międzynarodowej Federacji Koszykówki Głuchych, droga tam nie była łatwa?
- Obecnie pełnię funkcję sekretarza generalnego Międzynarodowej Federacji Koszykówki Głuchych – Strefy Europy, a jednocześnie jestem członkiem Komisji Technicznej Międzynarodowej Federacji Koszykówki Głuchych – Strefy Światowej. Droga do tych funkcji na pewno nie była łatwa. To przede wszystkim dużo pracy, odpowiedzialności i czasu. Działalność na poziomie międzynarodowym wiąże się z wieloma obowiązkami, spotkaniami, przygotowaniem zawodów, regulaminów i rozwiązywaniem różnych problemów organizacyjnych oraz sportowych. Jest to jednak dla mnie bardzo ciekawe, dające dużą satysfakcję zajęcie. Mam możliwość współpracować z osobami z różnych krajów i razem zastanawiać się, jak rozwijać koszykówkę niesłyszących w Europie i na świecie. Staram się również wykorzystywać swoje doświadczenie zdobyte w Polsce. Chcę, żeby koszykówka niesłyszących rozwijała się nie tylko pod względem sportowym, ale również organizacyjnym. Jest jeszcze wiele rzeczy, które można poprawić i unowocześnić, dlatego traktuję swoją działalność w federacji jako możliwość realnego wpływania na przyszłość naszej dyscypliny. To dla mnie duże wyróżnienie, ale przede wszystkim odpowiedzialność. Cieszę się, że mogę reprezentować Polskę i jednocześnie pracować na rzecz rozwoju koszykówki niesłyszących w Europie i na świecie.
W Polsce można rywalizować w lidze, skąd potem dostać się m.in. do drużyn narodowych. Dużo obecnie zawodniczek w niej rywalizuje?
- Nie jest łatwo. W Polsce Polski Związek Sportu Niesłyszących nadzoruje działalność klubów sportowych niesłyszących oraz organizuje Mistrzostwa Polski Niesłyszących w koszykówce. To właśnie podczas tych rozgrywek możemy obserwować zawodniczki, oceniać ich rozwój i szukać nowych talentów.
Jako trener staram się na bieżąco obserwować zawodniczki podczas zawodów, ale nasze poszukiwania nie ograniczają się wyłącznie do środowiska sportu niesłyszących. Bardzo zależy nam również na dotarciu do zawodniczek niesłyszących i słabosłyszących, które na co dzień trenują i rywalizują w klubach osób słyszących. Interesują nas także zawodniczki, które mają już za sobą karierę klubową, ale ze względu na wadę słuchu mogłyby spełniać wymagania do gry w reprezentacji Polski niesłyszących. I właśnie dotarcie do takich osób jest dla nas jednym z największych wyzwań. Nie mamy narzędzia ani bazy, która pozwalałaby w prosty sposób sprawdzić, czy w którymś z klubów w Polsce trenuje zawodniczka z wadą słuchu. Często dowiadujemy się o niej przypadkiem – ktoś ją zna, ktoś zauważy, że grała lub nadal gra w koszykówkę albo informacja trafia do nas poprzez trenerów czy inne osoby ze środowiska.
Staramy się więc nagłaśniać nasze działania i informować o możliwości gry w reprezentacji, ale dotarcie do wszystkich potencjalnych zawodniczek na własną rękę jest bardzo trudne. Dlatego tak ważna jest dla nas współpraca z klubami, trenerami i całym środowiskiem koszykarskim. Każda informacja o zawodniczce niesłyszącej lub słabosłyszącej, która gra albo w przeszłości grała w koszykówkę, może być dla nas bardzo cenna. Chcielibyśmy, aby z czasem takich zawodniczek było coraz więcej. Im szersza będzie grupa dziewczyn, do których uda nam się dotrzeć, tym większa będzie rywalizacja i możliwość budowania silnej reprezentacji Polski nie tylko na najbliższe turnieje, ale również na kolejne lata.
Wracamy jeszcze do koszykówki dla niesłyszących za sprawą rozmowy z Maciejem Jacyną - trenerem kadry Polski oraz sekretarzem generalnym Międzynarodowej Federacji Koszykówki Głuchych – Strefy Europa ⤵️
— koszykowkakobiet.pl | womenbasketball.eu (@RedakcjaKK) September 14, 2026
???? https://t.co/F06oF5MHGs#kkpl #womenbasketball pic.twitter.com/iPueuc90Ea
Polski Związek Koszykówki bierze udział w czymkolwiek, co dotyczy koszykówki dla niesłyszących?
- Współpraca jest, lecz moim zdaniem może być ona jeszcze większa. Koszykówka niesłyszących jest częścią całego środowiska koszykarskiego w Polsce i zależy nam na tym, aby ta współpraca cały czas się rozwijała. Jednym z obszarów, w którym wsparcie Polskiego Związku Koszykówki byłoby dla nas szczególnie cenne, jest docieranie do zawodniczek i zawodników z wadą słuchu, którzy na co dzień trenują w klubach osób słyszących. Tak jak wspomniałem wcześniej, znalezienie takich osób na własną rękę jest bardzo trudne. Sport niesłyszących nadal jest dość niszowy i niestety wiele osób ze środowiska koszykarskiego nie wie o możliwościach, jakie daje. Myślę, że świetnym rozwiązaniem byłoby stworzenie prostego systemu przepływu takich informacji. Mogłaby to być na przykład ankieta skierowana do klubów albo przekazanie przez PZKosz, za pośrednictwem wojewódzkich związków, informacji z prośbą o zgłaszanie zawodniczek i zawodników z wadą słuchu. Dotarcie z takim komunikatem odgórnie do klubów w całej Polsce, znacznie zwiększyłoby nasze możliwości poszukiwania nowych osób do sportu niesłyszących. Czasami zawodnik czy zawodniczka nawet nie wie, że ze względu na swoją wadę słuchu może mieć możliwość reprezentowania Polski na Mistrzostwach Świata czy Igrzyskach Głuchych.
Oczywiście współpraca może rozwijać się również w innych obszarach – szkolenia, organizacji zawodów, wymiany doświadczeń czy promocji. Mamy bardzo dobrych zawodników i zawodniczki, którzy od lat pokazują swoje możliwości na najważniejszych imprezach międzynarodowych. Im bardziej koszykówka niesłyszących będzie obecna w całym środowisku polskiej koszykówki, tym większe będą nasze możliwości dalszego rozwoju.
Koszykówka dla niesłyszących to m.in. połączenie gwizdka z sygnalizacją świetlną, co jest świetnym rozwiązaniem? Tego w koszykówce 3x3 jeszcze nie ma, czy już jest?
- Takie rozwiązanie już jest również w koszykówce 3x3. W Polsce rozwijana jest sygnalizacja świetlna przygotowana przez firmę Total Active, która jest bardzo dobrym rozwiązaniem i znacznie ułatwia zawodniczkom niesłyszącym udział w meczu. Sygnalizacja świetlna jest dla nas bardzo ważna, ponieważ zawodniczki nie słyszą gwizdka sędziego. Odpowiedni sygnał świetlny pozwala im szybko zareagować na rozpoczęcie lub zatrzymanie gry i inne sytuacje na boisku. Problem polega na tym, że takie rozwiązania nie są jeszcze popularne na świecie. W Polsce mamy możliwość rozwijania i testowania tej technologii, ale chciałbym, żeby w przyszłości była ona szerzej stosowana również podczas międzynarodowych zawodów koszykówki niesłyszących.
Uważam, że jest to bardzo ważny kierunek rozwoju. Technologia powinna pomagać zawodniczkom niesłyszącym w pełnym i bezpiecznym uczestnictwie w zawodach. Mam nadzieję, że rozwiązania rozwijane w Polsce będą mogły w przyszłości zostać wykorzystane również na większą skalę na świecie.
Twoim zdaniem w Polsce poprawiło się podejście do osób, które są niesłyszące?
- Tak, uważam, że w Polsce podejście do osób niesłyszących zdecydowanie się poprawiło. Widać coraz większą świadomość społeczeństwa i coraz więcej osób rozumie, że osoby niesłyszące mogą normalnie funkcjonować, pracować, studiować, uprawiać sport i osiągać sukcesy. Dużą rolę odgrywa tutaj również sport. Sukcesy reprezentacji Polski Niesłyszących, szczególnie zdobywane medale na Mistrzostwach Świata Głuchych, Igrzyskach Głuchych czy innych międzynarodowych zawodach, pokazują, że osoby niesłyszące mają ogromne możliwości i mogą rywalizować na najwyższym poziomie. Jednocześnie uważam, że nadal jest wiele rzeczy do poprawy. Wciąż potrzebujemy większej świadomości dotyczącej komunikacji z osobami niesłyszącymi, między innymi znajomości języka migowego oraz większej dostępności informacji i różnych usług. Z mojego punktu widzenia ważne jest również to, żeby osoby niesłyszące nie były postrzegane tylko przez pryzmat swojej niepełnosprawności. Przede wszystkim jesteśmy ludźmi, którzy mają swoje pasje, ambicje, cele i marzenia. Sport bardzo dobrze to pokazuje. Jako trener cieszę się, że mogę poprzez koszykówkę pokazywać możliwości zawodniczek niesłyszących. Kiedy zdobywamy medale i reprezentujemy Polskę na arenie międzynarodowej, zmienia się również sposób postrzegania naszego środowiska.
Myślę, że jest coraz lepiej, ale przed nami jeszcze dużo pracy. Najważniejsze jest, żeby cały czas budować wzajemne zrozumienie, szacunek i równe możliwości dla osób niesłyszących.
<< Wracaj



