Nie mogłam przepuścić takiej okazji - rozmowa z Laurie Koehn, nową koszykarką Matizolu Lidera Pruszków
Dodano: 08.08.2011, 12:33
Laurie Koehn to najlepiej punktująca koszykarka Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet zeszłego sezonu. Zaliczono ją również w poczet 150 najlepszych sportowców Kansas. Z zawodniczką rozmawiamy o jej koszykarskiej przeszłości oraz związanej z Pruszkowem przyszłości.
Marcin Mochal: Studiowałaś na uczelni Kansas State University Jakie znaczenie miał ten okres w życiu dla Twojego rozwoju jako koszykarki?
Laurie Koehn: - Czas spędzony na uniwersytecie Kansas był niezwykle ważny dla mojego koszykarskiego rozwoju. Miałam wspaniałych trenerów, którzy pomogli mi zarówno w rozwoju indywdualnych umiejętności, jak i w zrozumieniu koszykówki z perspektywy drużyny. Jako rzucająca nauczyłam się bardzo wiele o pracy nóg i o tym, w jaki sposób szybko oddawać rzuty. Ponadto, oglądaliśmy dużo materiałów filmowych - częściej zapisów gry naszej i naszej drużyny niż innych zespołów. Myślę, że to pomogło mi w analizowaniu własnej gry oraz w nauce koncepcji drużynowych - dobrego ustawienia w ataku i zasad obrony.
Gratulacje z okazji znalezienia się na liście najlepszych 150 sportowców Kansas wszech czasów. Jak odbierasz to wyróżnienie?
- Szczerze - byłam zaszokowana. To dla mnie duży zaszczyt i nie jestem pewna, czy na niego zasługuję. W Kansas było wielu świetnych sportowców. Fakt, że znalazłam się w tym rankingu przyjmuję z pokorą.
Sezon 2010/2011 spędziłaś w Polsce, w Rybniku. Jakie wrażenia?
- Dobrze wspominam ten sezon. Czasami było ciężko, ponieważ miałyśmy duże problemy z wygrywaniem meczów, ale byłam zadowolona z gry w dobrej lidze i dla dobrze zorganizowanego klubu.
Zmieniłaś klub, ale nie ligę. Co sprawiło, że zostajesz rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet na kolejny sezon?
- Polska Liga Koszykówki Kobiet jest całkiem mocną ligą i jest w niej duża rywalizacja. Jestem zaszczycona, że będę mogła ponownie zagrać w Polsce.
Co stanowi większe wyzwanie: w nowej lidze zapracować na reputację wartościowej koszykarki - czego z powodzeniem dokonałaś w ubiegłym sezonie - czy też utrzymać tę opinię; zadanie które czeka Cię w nadchodzących rozgrywkach?
- Obie te sytuacje są wyzwaniem! Czasem jest trochę łatwiej kiedy to pierwszy sezon w lidze, ponieważ rywale jeszcze cię dobrze nie znają. Myślę, że z każdym rokiem jest coraz trudniej, ponieważ ludzie coraz lepiej poznają ciebie oraz twoje silne i słabe strony.
Dlaczego zdecydowałaś się przyjąć ofertę Matizolu Lidera Pruszków?
- Wszystko czego dowiedziałam się o Pruszkowie oraz o drużynie jest wspaniałe. Mają świetny zespół i bardzo mi schlebia, że zaproponowano mi występy w tej ekipie. Nie mogłam przepuścić takiej okazji.
Kiedy dołączysz do swojego nowego zespołu?
- Myślę, że w połowie września.
Ofensywa rybnickiej drużyny była skoncentrowana wokół Rebeki Harris i wokół Twojej osoby. Razem zdobywałyście około 54% punktów drużyny. Matizol Lider Pruszków będzie miał więcej opcji w ataku. Jak się czujesz w bardziej zrównoważonej ofensywie?
- Uważam, że drużyny odnoszące największe sukcesy mają zbilansowany atak. Najlepszą sytuacją jest taka, kiedy w drużynie jest dużo ofensywnych opcji, więc bardzo się cieszę z bycia w ekipie z wieloma zawodniczkami groźnymi w ataku.
Będą mecze, które Matizol Lider Pruszków „powinien” wygrać. Trudniej grać z perspektywy faworyta niż drużyny potencjalnie słabszej?
- Chcę podchodzić do każdego meczu spodziewając się zwycięstwa. To jedyny sposób, by koszykówka była frajdą! Jeśli sądzisz, że przegrasz, w ogóle nie ma sensu grać! Z tego powodu zdecydowanie wolę być w drużynie faworyta, choć niezależnie od tego - za każdym razem kiedy gram, oczekuję wygranej.
Największe koszykarskie marzenie Laurie Koehn to …
… rozwijać się sportowo każdego roku. Po prostu z każdym rokiem gry chcę być odrobinę lepsza!
Rozmawiał Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
/KoszykowkaKobiet.pl/
fot. SEBASTIAN PODKULIŃSKI (www.sphoto.pl)
<< Wracaj




