Wisła Can-Pack Kraków w ćwierćfinale Euroligi Kobiet!

Dodano: 04.02.2011, 18:37


Koszykarki Wisły Can-Pack Kraków pokonały na wyjeździe rosyjską drużynę Nadieżdę Orenburg 72:63 w drugim spotkaniu 1/8 finału Euroligi Kobiet. Wiślaczki tym samym wygrały rywalizację do dwóch zwycięstw 2:0.
 
Wisła Can Pack Kraków rozpoczęła to spotkanie źle. Kiedy po pięciu minutach gry celnym rzutem trzypunktowym popisała się koszykarka Nadieżdy Olga Owczarenko, krakowianki przegrywały aż 4:16. "Biała Gwiazda" zdołała się jednak otrząsnąć i powstrzymać napór gospodyń, przegrywając pierwszą kwartę "tylko" 14:22. Zarówno zmniejszający się dystans do rywalek, jak i bardzo ambitna postawa wiślaczek dawały nadzieję na nawiązanie wyrównanej walki z silną drużyną na jej parkiecie.
 
Przyjezdne świetnie rozpoczęły drugą odsłonę meczu. Po „trójce” Pauliny Pawlak i rzucie za dwa Jeleny Leuczanki strata do ekipy gospodyń wynosiła zaledwie 3 punkty. Nadieżda zdołała wprawdzie jeszcze nieco odskoczyć z wynikiem, lecz co się odwlecze, to nie uciecze. Na sześć i pół minuty przed końcem drugiej „ćwiartki” kolejną "trójką" Pawlak wyprowadziła krakowianki na prowadzenie 28:25. Niestety, wówczas "wiślacki mechanizm" się zaciął - i gospodynie zdobyły dziesięć punktów z rzędu. Trwającą cztery minuty strzelecką niemoc Wisły Can-Pack Kraków przełamała Andja Jelavić. Ostatecznie do przerwy czterema punktami wygrywała Nadieżda.
 
Po przerwie Wisła dość długo nie mogła ponownie dogonić rywalek. Dopiero na trzy minuty przed końcem trzeciej kwarty Nicole Powell rzutem za trzy punkty doprowadziła do stanu 47:47. Chwilę później za dwa poprawiła Erin Philips i "Biała Gwiazda" ponownie była na prowadzeniu, które jednak straciła po "trójce" Jeleny Baranowej. Za dwa odpowiedziała Jelavić, lecz ostatnie słowo w tej kwarcie należało do gospodyń, a konkretnie do "Becky" Hammon, po której rzucie - oddanym cztery sekundy przed końcem tej części gry - Nadieżda prowadziła 52:51.
 
Kiedy w czwartej kwarcie po rzucie Tiny Charles na tablicy wyników widniał rezultat 54:54 nikt z ponad dwóch tysięcy miejscowych kibiców nie mógł przypuszczać, że to ostatni remis w meczu, a dalej prowadzić będzie tylko Wisła i - co więcej - to prowadzenie systematycznie powiększać. Kopkę nad „i” postawiły Jelena Leuczanka i Erin Philips,oddając w ostatniej minucie meczu celne rzuty za trzy. Zresztą, w całym spotkaniu rzuty z dystansu były niezwykle skuteczną bronią koszykarek spod Wawelu. Zza linii 6 metrów i 75 centymetrów trafiły aż 11 razy na 21 prób - z czego Erin Phillips sześciokrotnie na siedem rzutów.
 
O Final Four „Biała Gwiazda” zagra z drużyną Halconu Avenida Salamanca. Pierwszy mecz odbędzie się 22 lutego w Salamance, rewanż trzy dni później w Krakowie. Ewentualne trzecie spotkanie zostanie rozegrane w Salamance 2 marca.
 
Nadieżda Orenburg - Wisła Can-Pack Kraków 63:72 (22:14, 16:20, 14:17, 11:21)
 
Nadieżda Orenburg: Charles 19 (8 zb.), Varameyenka 15 (2x3, 8 zb., 5 bl.), Ovcharenko 13 (1x3), Sapova 5 (1x3), Burik 4, Baranova 3 (1x3), Christon 2 (2 bl.), Hammon 2, Berseneva 0, Snytsina 0, Zakalyuzhnaya 0.
 
Wisła Can-Pack Kraków: Phillips 22 (6x3, 7 zb.), Powell 17 (1x3, 9 zb.), Pawlak 11 (3x3, 4 as.), Leuchanka 9 (1x3), Kobryn 5, Jelavić 4, Leciejewska 4 (6 zb.), Basko 0.
 
  Krystian Kocerba, Marcin Mochal 
/KoszykowkaKobiet.pl/
 
 
 
 fot. KRYSTIAN KOCERBA

Komentarze

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):