Dla polskich zespołów występujących w rozgrywkach Euroligi Kobiet ósma kolejka spotkań okazała się bardzo nieudana. Wszystkie trzy drużyny z Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet zeszły z parkietu pokonane.
Lotos rozbity do przerwy
Kiedy w meczu koszykówki kobiet do przerwy traci się aż 65 punktów trudno myśleć o zwycięstwie. To właśnie spotkało Lotos Gdynia w wyjazdowym spotkaniu z zespołem Gospić Croatia. Chorwatki raz za razem dziurawiły kosz gdynianek, których obrona nie funkcjonowała jak należy. Mistrzyniom Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet w czwartej kwarcie udało się odrobić część strat, lecz nie były w stanie poważnie zagrozić gospodyniom. Dla Gospicia była to dopiero pierwsza wygrana w tegorocznych rozgrywkach Euroligi Kobiet.
Gospić Croatia - Lotos Gdynia 98:83 (29:16, 36:24, 18:19, 15:24)
Gospić Croatia: Reid 25 (3x3, 9 as., 6 zb.), Vrsaljko 24 (6 zb.), Maslowski 13 (1x3, 7 zb.), Mandir 11 (1x3, 5 zb), Ivezić 9 (1x3, 8 zb, 5 as.) - Jurcević 8 (2x3), Badanjak 6 (1x3), Aleksić 2, Gambiraza 0.
Lotos Gdynia: Babkina 15 (5 as.), Mieloszyńska 13 (1x3, 8 zb.), Wright 13, Bjelica 10, Jujka 2 (6 zb.) - Irvin 12 (8 zb.), Misiuk 10 (5 zb.), Tomiałowicz 8 (1x3), Sosnowska 0.
Przegrana dogrywka KSSSE AZS-u PWSZ Gorzów Wielkopolski
6 sekund przed zakończeniem czwartej kwarty spotkania Agnieszka Skobel trafiła za trzy punkty wyrównując stan meczu na 58:58. Następnie ta sama koszykarka przechwyciła piłkę, lecz zabrakło już czasu na oddanie rzutu. Niestety, dogrywka nie przebiegła po myśli gorzowianek. Gospodynie jako pierwsze zdobyły w niej punkty i nie pozwoliły się już dogonić, odnosząc tym samym zwycięstwo. W polskim zespole nie zagrała Jelena Leuczanka. To poważne osłabienie - w meczach Euroligi Kobiet ta koszykarka zdobywa dla „akademiczek” średnio 16 punktów i 9 zbiórek. Pod jej nieobecność „dużą krzywdę” wyrządziła drużynie z Polski środkowa ekipy z Brna - Cheryl Ford, zdobywając 20 punktów i 20 zbiórek.
Frisco Sika Brno - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski 71:64 (12:11, 13:16, 14:17, 19:14, dogrywka 13:6)
Frisco Sika Brno: Ford 20 (20 zb.), Halvarsson 16 (2x3, 5 zb.), Eldebrink 10 (5 zb.), Stehlikova 9, Skerović 8 (11 zb., 5 as., 6 przechwytów) - Hanusova 5, Kasparkova 3 (1x3).
KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski: Żurowska 17 (9 zb.), Piekarska 13 (1x3), Skobel 13 (2x3), Leedham 5, Richards 2 - Greene 12 (5 zb), Kaczmarczyk 2 (5 zb.), Dźwigalska 0.
Pod Wawelem emocje bez happy endu
Gdyby Wisła Can-Pack Kraków pokonała lidera swej grupy - Cras Basket Taranto, w dalszym ciągu miałaby szanse na zajęcie pierwszego miejsca w grupie. Ta sztuka krakowiankom się jednak nie udała. 35 sekund przed końcem spotkania na jednopunktowe prowadzenie wyprowadziła drużynę przyjezdną Elodie Godin. Gospodynie nie zdołały odpowiedzieć celnym koszem i pierwsza porażka „Białej Gwiazdy” we własnej hali w tegorocznych rozgrywkach Euroligi Kobiet stała się faktem. Przegrana oznacza, że wiślaczki do końca będą musiały walczyć o zachowanie drugiego miejsca z zespołem Good Angels Koszyce, legitymującym się aktualnie identycznym bilansem zwycięstw do porażek (5 - 3).
Wisła Can-Pack Kraków - Cras Basket Taranto 58:57 (19:24, 13:12, 17:8, 8:14)
Wisła Can-Pack Kraków: Phillips 18 (2x3, 7 zb. 4 przechwyty), Kobryn 14 (5 zb.), Burse 3 (6 xb.), Pawlak 2 - Gburczyk-Sikora 8 (2x3), Leciejewska 8 (8 zb.), Krężel 4, Jelavić 0 (4 as.).
Cras Basket Taranto: Godin 14 (6 zb.), Greco 10 (8 as., 6 zb.), Wambe 10 (5 zb.), Smith 8 (11 zb.), Mahoney 4 - Siccardi 4, Gianolla 2, Montagnino 2.
Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.waw.pl)
Dodaj komentarz