Horror w Toruniu zakończony happy endem

Dodano: 05.11.2010, 15:34


Niezwykłe emocje przeżyli kibice, którzy w czwartkowy wieczór wybrali się do „Spożywczaka”, by dopingować toruńskie koszykarki w starciu z drużyną Mann Filter Saragossa, w ramach rozgrywek FIBA EuroCup. Po dwóch dogrywkach Energa Toruń  pokonała rywalki 87:79 i zajmuje pierwszą pozycję w tabeli trzyzespołowej grupy J.
 
Czwartkowe spotkanie obfitowało w wiele emocjonujących momentów i zwrotów akcji. Pierwsza część zawodów należała do drużyny przyjezdnych, które na przerwę schodziły z ośmiopunktową przewagą (36:28). Jednak po zmianie stron sytuacja się odwróciła i to podopieczne Elmedina Omanicia zyskały przewagę. Duży wpływ na to miała uważna gra w obronie oraz świetna postawa Moniki Krawiec i Jeleny Maksimović.
 
Minutę przed zakończeniem regulaminowego czasu gry Energa Toruń prowadziła 67:63 i wydawało się, że gospodynie nie dadzą sobie wydrzeć zwycięstwa. Jednak na siedem sekund przed zakończeniem potyczki Jaklin Zlatanova doprowadziła do wyrównania - potrzebna była dogrywka.
 
W pierwszej dogrywce Energa Toruń była blisko porażki, ale dzięki Jelenie Maksimovic, która na 11 sekund przed jej zakończeniem trafiła zza linii 6,75 udało się doprowadzić do remisu i drugiej dogrywki. W niej klub koszykówki kobiet z Torunia nie dał już rywalkom żadnych szans.
 
W drużynie z Torunia warto wyróżnić przede wszystkim duet Monika Krawiec (23 punkty, 8 zbiórek) - Jelena Maksimović - (22 punkty,13 zbiórek).
 
Energa Toruń - Mann Filter Saragossa 87:79 (15:19, 13:17, 24:16, 15:15, 6:6, 14:6)
 
Energa Toruń: Monika Krawiec 23, Jelena Maksimović 22, Alicia Gladden 14, Veronika Bortelova 10, Vera Perostiyska 9, Agata Gajda 5, Lizanne Murphy 4, Patrycja Gulak-Lipka 0, Mirna Mazić 0, Emilia Tłumak 0.
 
Mann Filter Saragossa: Aneika Henry 27, Jaklin Zlatanowa 12, Alicia Feaster-Strong 11, Ines Kresović 9, Kiesha Brown 8, Lucila Pascua 6, Maria Pina 6, Queralt Casas 0, Cristina Ouvina 0, Maria Royo 0.
 
Arkadiusz Lubawiński
reporter Energi Toruń
/KoszykowkaKobiet.pl/
 
 
 
fot. SEBASTIAN PODKULIŃSKI (www.sphoto.pl)