Ze zmiennym szczęściem rywalizowały polskie kluby w rozgrywkach Euroligi Kobiet. Pod Wawelem - Wisła Can-Pack Kraków pokonała Pecs 2010 70:68, zaś KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski na własnym parkiecie uległ drużynie Beretta Famila Schio 70:74.
Pierwsze zwycięstwo Wisły Can-Pack Kraków
W zeszłym sezonie Euroligi Kobiet Wisła Can-Pack Kraków w rozgrywkach grupowych dwukrotnie po bardzo zaciętych spotkaniach pokonała Pecs. W jednej ósmej zwyciężyła zaś ten węgierski zespół 2:1 w meczach. Tym razem po zakończeniu spotkania również to wiślaczki schodziły z parkietu uśmiechnięte, ponieważ wygrały 70:68.
Mecz zaczął się dla gospodyń świetnie, od celnego rzutu za trzy Andji Jelavić. Po czterech minutach Wisła Can-Pack Kraków prowadziła 13:2. Wkrótce jednak gra się wyrównała, zaś do boju „trójką” poderwała koszykarki Pecsu ich liderka - Dalma Ivanyi. Pecs powoli zaczął odrabiać straty i po pierwszej kwarcie było tylko 22:17 dla Wisły. W drugiej odsłonie drużyna koszykówki Pecs 2010 kontynuowała pogoń, by półtorej minuty przed przerwą - po rzucie Griffin - wyrównać stan meczu na 37:37. Zespół przyjezdny poszedł za ciosem i do końca drugiej kwarty zdobył jeszcze 5 punktów, nie tracąc przy tym żadnego.
W trzeciej odsłonie w Wiśle ciężar meczu wzięły na siebie zawodniczki obwodowe - Andja Jelavić i Paulina Pawlak. Głównie dzięki ich akcjom Wisła nie traciła więcej dystansu, a w końcu zaczęła zmniejszać straty. Jedenaście sekund przed końcem tej części gry Jelavić znalazła na obwodzie Pawlak i po jej celnym rzucie strata wynosiła tylko jeden punkt - 55:54 dla Pecsu. Już w czwartej odsłonie po kolejnej „trójce” Pawlak gospodynie na moment odzyskały prowadzenie, które od tego momentu przchodziło „z rąk do rąk”. Dopiero na nieco ponad minutę przed końcem meczu po podaniu Jelavić zwieńczonym celnym rzutem Janell Burse Wisła Can-Pack Kraków odskoczyła na 5 punktów i prowadziła 68:63. Mimo ambitnej gry przyjezdnych, "Biała Gwiazda" nie pozwoliła już wydrzeć sobie zwycięstwa.
Wisła Can-Pack Kraków - Pecs 2010 70:68 (22:17, 15:25, 17:13, 16:13)
Wisła Can-Pack Kraków: Burse 17 (6 zb.), Kobryn 15 (6 zb.), Jelavic 13 (2x3), Krężel 6, Phillips 2 - Pawlak 13 (2x3), Gburczyk-Sikora 2, Leciejewska 2.
Pecs 2010: Ivanyi 16 (3x3, 9 zb., 5 as.), Griffin 16 (6 zb.), Quigley 14 (7 zb.), Krnjic 2, Fegyverneky 2 - Nagy-Bujdosó 11, Benczurne-Turóczi 4, Sarok 2, Raksanyi 1.
KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski przegrywa w horrorze
Mimo dobrej gry KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski na parkietach Euroligi Kobiet poniósł drugą porażkę, tym razem z silną włoską drużyną Beretta Famila Schio. W pierwszej kwarcie wszystko wyglądało dobrze. Sześciopunktowe prowadzenie gorzowianek mogło tchnąć optymizm w serca zgromadzonych w gorzowskiej hali kibiców. W tym okresie gry dwukrotnie po podaniach Samanthy Richards za trzy punkty trafiła Justyna Żurowska.W drugiej kwarcie Beretta Famila Schio odrobiła jednak większość strat i do przerwy na zegarze widniał wynik 41:40 dla Gorzowa.
Sportowe nieszczęście nastąpiło po przerwie. Po celnym rzucie wolnym Samanthy Richards KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski prowadził 45:44, lecz wówczas coś się zacięło. Przez około dwie i pół minuty gorzowianki nie potrafiły zdobyć punktu, zaś przyjezdne rzuciły ich aż dwanaście. Siedem z nich zdobyła Isabelle Yacoubou-Dehoui, z której upilnowaniem przez cały mecz zespół gorzowski miał duże problemy. Mimo że gospodynie ostro zabrały się do pracy i wielokrotnie zbliżały się na dystans jednego rzutu, już nie udało im się wyrównać stanu spotkania. Dwie minuty i dziesięć sekund przed końcem meczu po akcji 2+1 Kalany Greene AZS przegrywał zaledwie 70:71, lecz - jak się miało okazać - były to ostatnie punkty zdobyte przez ten zespół. Dla drużyny koszykówki z Włoch jeszcze trzy z rzutów wolnych dołożyła Raffaella Masciadri i mecz zakończył się zwycięstwem Beretty 74:70.
KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski - Beretta Famila Schio 70:74 (21:15, 20:25, 14:21, 15:13)
KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski: Greene 14, Żurowska 12 (2x3), Leuczanka 11, Richards 10 (1x3, 4 as.), Leedham 5 - Dźwigalska 6, Skobel 4, Piekarska 4, Karczmarska 4.
Beretta Famila Schio: Yacoubou-Dehoui 31 (10 zb.), Masciadri 14 (1x3, 5 zb.), Cohen 9 (1x3, 5 as.), Macchi 6 (7 zb.), McCarville 0 - Pastore 7 (1x3), Nadalin 5 (7 zb.), Erkic 2, Moro 0.
Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
fot.
Dodaj komentarz