Komplet ćwierćfinalistów w Berlinie, dramat Włoch

Dodano: 08.09.2026, 21:55


Niemcy, Węgry, Chiny i Australia meldują się w fazie ćwierćfinałowej Mistrzostw Świata rozgrywanych w Berlinie. Ogromne emocje były w ostatnim meczu, gdzie Włochy odrobiły duże straty i były o krok od zwycięstwa i awansu.



Bardzo dobry mecz Reki Dombai – 23 punkty, 8 zbiórek i 4 asysty dał zwycięstwo nad Japonią i awans do fazy ćwierćfinałowego turnieju w Berlinie. Węgierki dobrze rozpoczęły spotkanie, prowadząc po pierwszej kwarcie 20:12, jednak jeszcze przed dłuższą przerwą Japonia zniwelowała część strat. Po zmianie stron, Węgry powiększyły przewagę i nie oddały wygranej i awansu. Virag Kiss zdobyła 17 punktów i zebrała 8 piłek, natomiast Dorka Juhasz do 10 punktów dodała 7 zbiórek.


W drugim meczu o wejście do ćwierćfinału, Niemcy pewnie pokonały 94:56 Koreę. Od początku spotkania przewaga zespołu prowadzonego przez trenera Olafa Lange nie była zagrożona, osiągając po pierwszej połowie 17 punktów (46:29). Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a najskuteczniejszą zawodniczką niemieckiego zespołu była Marie Guelich rzucając 19 punktów w 15 minut spędzonych na parkiecie.



Portoryko do samego końca walczyło o awans z Chinami i było bardzo blisko osiągnięcia tego celu, gdyż jeszcze na trzy minuty i 33 sekund przed zakończeniem meczu na tablicy wyników był remis po 66. Od tego momentu lepsza skuteczność zanotowały Chiny, którym pomogły dwa trafienia z rzędy zza linii 6,75 Xu Han oraz Xinyu Luo (72:66). Dobry mecz zagrała Xu Han, która zapisała na swoim koncie 21 punktów i 11 zbiórek, a również double-double wypracowała Shuyu Yang w postaci 15 punktów i 11 asyst. Po drugiej stronie najskuteczniejsza była Trinity San Antonio – 24 punkty, 9 zbiórek i 7 asyst.

Mecz Australii z Włochami miał dwa oblicza, gdzie w pierwszym ogromną przewagę miał zespół prowadzony przez Sandy Brondello. Australia mimo braku Ezi Magbegor (kontuzja w 5 minucie meczu) znakomicie radziła sobie na parkiecie i po pierwszej połowie prowadziła 48:33. Aż 23 punkty w tym fragmencie gry zdobyła Isobel Borlese i nic nie zapowiadało tak emocjonującej końcówki meczu, jaka stała się faktem za sprawą Włoszek. Po zmianie stron trener Andrea Capobianco co chwila rotował składem, aby znaleźć ten odpowiedni. Nie przynosiło to efektu do 27 minuty, kiedy Australia miała nawet 26 punktów przewagi. Jednak strzałem w „10” było wprowadzenie debiutującej Vittorie Blasigh, która w ciągu 15 minut spędzonych na parkiecie zdobyła 13 punktów. Blasigh trafiła również bardzo ważną „trójkę” na 5 sekund przed zakończeniem meczu dając punkt straty do rywalek. Bardzo dobrze po przerwie grała również Constanza Verona trafiając również za trzy punkty, dające remis po 77 na minutę i 9 sekund przed końcową syreną. Verona w całym meczu rzuciła 23 punkty, będąc najskuteczniejszą zawodniczką swojego zespołu. W ostatnich sekundach Włochy mogły doprowadzić do dogrywki, lecz równo z końcową syreną przestrzeliła Francesca Pasa. W Australii liderką była Isobel Borlese, które zakończyła mecz z dorobkiem 30 punktów, wyrównując tym samym rekord punktowy w zespole Australii należący do Lauren Jackson z 2022 roku. Borlese stała się również piątą zawodniczką od 1994 roku, która zakończyła mecz MŚ z dorobkiem +30 punktów i +5 asyst.


pary ćwierćfinałowe:
11:30 USA - Węgry
14:30 Chiny - Francja
17:45 Belgia - Niemcy
20:45 Australia - Hiszpania