OBLK: Poziom ligi w dół, zaproszenie przyjęte
Dodano: 29.05.2026, 16:03
O tym ile ostatecznie drużyn będzie liczyła Orlen Basket Liga Kobiet w sezonie 2026/2027 dowiemy się za kilka tygodni, jednak już teraz wiadomo o przyjęciu zaproszenia przez Widzew Łódź. Jeśli jednak popatrzymy na ligowy poziom, to idzie on zdecydowanie w dół.
Kilka dobrych lat temu gdy z powodzeniem na euro ligowych parkietach grały Wisła CanPack Kraków oraz CCC Polkowice, zagraniczne zawodniczki z radością wybierały grę w polskiej lidze. Przede wszystkim kluby miały pieniądze pozwalające na rywalizację z najlepszymi w Europie, co przyciągało czołowe koszykarki dające im możliwość pokazania się i wywalczenia na kolejny sezon gry w tym samym bądź też lepszym klubie. Inaczej było również z polskimi koszykarkami, które poziomem potrafiły tak wkomponować się w zespół aby być jego ważnym ogniwem. Te czasy się skończyły i patrząc na działania włodarzy OBLK nie zanosi się na ich powrót. Liga idzie w zaparte zamykając ligę, jednak w jedną stronę – spadków. Obecnie ich nie ma, jednak kluby „radzą” sobie z tym w inny sposób. Chodzi tutaj o wycofywanie się z ligi z powodu kłopotów finansowych. Tak upadł projekt w Polkowicach, a zakończony sezon był być może ostatnim dla drużyny z Gdyni.
OBLK dąży do 14 – zespołowej ligi, nie patrząc na to jaki będzie jej poziom. Obecnie dwanaście drużyn to zdecydowanie za dużo, aby rywalizacja przynosiła jakieś korzyści. Jeśli do tego dodamy obowiązujące w dalszym ciągu przepisy o polskich zawodniczkach, które muszą być na parkiecie… to dostajemy projekt bez przyszłości. Już teraz nie ma wystarczającej ilości polskich zawodniczek, mogących wnosić cokolwiek pozytywnego do danego zespołu. Kluby muszą się „bić” o Polki, a przy jeszcze większej ilości drużyn i kolejnych takich sezonach będzie to istna „walka plemion”. O czym na naszych łamach wspominał w WYWIADZIE trener Ślęzy Wrocław Arkadiusz Rusin, wybrany po raz czwarty w karierze (i trzeci z rzędu) najlepszym trenerem w Orlen Basket Liga Kobiet. Dodać do tego można fakt, że drużyny nie posiadają takich budżetów aby kontraktować zagraniczne zawodniczki tylko do gry w europejskich pucharach. Gdyż tutaj swobodę kontraktową psuje kolejny przepis, tym razem o ilości zawodniczek zagranicznych.
W nowym sezonie w ekstraklasie zagra Widzew Łódź, który ostatecznie zaakceptował zaproszenie do koszykarskiej elity. Co ciekawe, takie zaproszenie klub otrzymał już… w listopadzie czyli podczas trwania sezonu zasadniczego w I lidze. Widzew nie zdołał wygrać rozgrywek na zapleczu ekstraklasy, odpadając w półfinale z innym łódzkim zespołem jakim był ŁKS. Prawo gry w OBLK wywalczył również MKS Pruszków, jednak tutaj nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia czy drużyna zdecyduje się podjąć walkę z najlepszymi.
Odnośnie przyszłości w rozgrywkach ligowych nic nie wiadomo w Gdyni, gdzie VBW Gdynia dograła sezon i jakikolwiek kontakt z klubem się urwał.
Warto jeszcze wspomnieć, iż z ligi wyjechały kolejnej polskie zawodniczki młodego pokolenia i „pokolenia przepisu U23”. Są to Karolina Ułan, Maria Burliga, Helena Danielewicz i Dominika Ullmann.
Orlen Basket Liga Kobiet, dokąd zmierzasz?
OBLK: Poziom ligi w dół, zaproszenie przyjęte⤵️
— koszykowkakobiet.pl | womenbasketball.eu (@RedakcjaKK) June 1, 2026
???? https://t.co/Ngh8YlL60G #kkpl #womenbasketball pic.twitter.com/8b1aISSV9Y
<< Wracaj




