OBLK: AZS UMCS i AZS AJP bliżej finału
Dodano: 01.04.2026, 21:09
Bez niespodzianek było w pierwszych meczach półfinałowych OBLK, gdzie pewnie swoje mecze wygrały drużyny z Lublina i Gorzowa Wlkp. Aby awansować do finału potrzeba trzech zwycięstw. Po raz drugi drużyny zmierzą się ze sobą w czwartek o godz. 18:00 również na parkietach w Lublinie i Gorzowie Wlkp.
Problemów z wygraną w meczu otwierającym serię nie miał AZS UMCS, który przez całe spotkanie był drużyną wyraźnie lepszą. Po pierwszej połowie na tablicy wyników było 43:30, a kolejne skuteczne akcje pozwalały jeszcze mocniej myśleć o zwycięstwie. Ślęza po akcji 2+1 Aleksandry Mielnickiej zbliżyła się w ostatniej kwarcie na siedem punktów, jednak w odpowiedzi AZS zanotował serię 8:0 kończącą spotkanie. Pięć zawodniczek zespołu z Lublina rzuciło 11 lub więcej punktów – najwięcej Markeisha Gatling i Klaudia Wnorowska – obie po 16, a double-double zapisała na swoim koncie Kamila Borkowska -15 punktów i 15 zbiorek. Po drugiej stronie najskuteczniejsza była Digna Strautmane – 18 punktów, natomiast G’mrice Davis dodała 14.
Bliżej finału jest również gorzowski AZS, który wygrał z zespołem z Poznania. Drużyna prowadzona przez trenera Dariusza Maciejewskiego swoją przewagę wypracowała głównie w pierwszej połowie – 52:28, całkowicie dominując nad rywalem. Po zmianie stron gra się wyrównała, jednak nie było ani cienia szansy na zmianę wyniku. Ashley Owusu zdobyła 15 punktów, 12 dodała b, a 11 punktów (3x3) zapisała w swoich statystykach Klaudia Gertchen. Jeśli chodzi o poznański AZS, to 14 punktów i 6 zbiórek to dzieło Hanny Hank.
- Wiadomo, play-offy to ciężki temat, trzeba je udźwignąć zarówno mentalnie, jak i fizycznie. Zrobiliśmy pierwszy ważny krok, jutro musimy zrobić kolejny. Trudno jest utrzymać koncentrację, gdy na początku praktycznie wszystko wychodzi, a później zaczyna się grać nieswoją koszykówkę i pojawia się duża liczba strat. Dobrze, że dziś te straty nie kończyły się tak jak w rundzie zasadniczej, gdzie od razu zamieniały się w kontry rywala. Mieliśmy też kilka sytuacji, w których nikt nie wziął na siebie decyzji rzutowej, co kończyło się błędem 24 sekund. Powtarzam, play-offy to czas, w którym trzeba grać mądrze i oszczędzać siły. Dwie kwarty w naszym wykonaniu były koncertowe – powiedział po meczu trener drużyny z Gorzowa Wlkp., Dariusz Maciejewski.
85:69 AZS UMCS Lublin - Ślęza Wrocław
72:61 KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski - Enea AZS Politechnika Poznań
Bez niespodzianek w pierwszych meczach półfinałowych @BLKpl⤵️
— koszykowkakobiet.pl | womenbasketball.eu (@RedakcjaKK) April 1, 2026
85:69 @AZSUMCSLublin - @SlezaWroclaw
72:61 @AZSGorzow - @ENEA_AZS_Poznan
A jak będzie jutro ❓ #kkpl #womenbasketball pic.twitter.com/TkaGni1rAl
<< Wracaj




