Będąc na boisku miałam wpływ na grę, siedząc na ławce czułam bezsilność – mówi kilka godzin po meczu finałowym MVP Lena Brzustowska

Dodano: 23.02.2026, 15:51


Enea AZS Szkoła Gortata Poznań została Mistrzem Polski U19, a MVP zgarnęła Lena Brzustowska. To był jednak słodko-gorzki smak zwycięstwa, gdyż okupiony kontuzją. Jak poważną? To się dopiero okaże.




Zespół z Poznania w finałowym spotkaniu pokonał 62:59 Zagłębie Sosnowiec, potwierdzając tym samym swoją dominację w kategorii U19 w Polsce. Sukces całego zespołu został jednak okupiony kontuzją wybranej MVP Leny Brzustowskiej, która w całym turnieju rzucała średnio 16,4pkt/m.



Mistrzostwa Polski U19 zakończone sukcesem w postaci wywalczone „złota”, które jednak nie było łatwo zdobyć?

- Zespół z Sosnowca, postawił nam bardzo trudne warunki. Wiedziałyśmy jednak o co walczymy, miałyśmy jeden cel i nie było innej możliwości niż zdobyć złote medale. Najbardziej jednak cieszy to, że mimo kontuzji jakiej nabawiłam się w trzeciej kwarcie to dziewczyny dały radę i dociągnęły mecz do końca.

Trudniej było wygrać mecz po zejściu z parkietu z powodu kontuzji, czy będąc na nim?

- Zdecydowanie trudniej, było wygrać mecz po zejściu z parkietu. Będąc na boisku miałam wpływ na grę, siedząc na ławce czułam bezsilność. Dopingowałam jednak z całych sił, cały czas trzymając kciuki za dziewczyny.

Rozmawialiśmy po wygranym Młodzieżowym Pucharze Polski U19, gdzie powiedziałaś – najważniejsza impreza w tym sezonie dopiero przed nami. Teraz jest już zakończona i śmiało można powiedzieć, że sezon 2025/2026 należy całkowicie do AZS Poznań?

- Myślę, że jak najbardziej możemy być z siebie bardzo dumne. Te sukcesy pokazują tylko jaką ogromną pracę wykonałyśmy przez cały ten sezon. Moim zdaniem, czymś naprawdę niezwykłym była chemia jaką mamy w drużynie. Spędzałyśmy razem dużo czasu na boisku, jak i poza nim oraz wspierałyśmy się sportowo i prywatnie. A to bardzo nas zbliżyło, pozwalając być jednością. Dzięki temu też na parkiecie, miałyśmy do siebie pełne zaufanie.

W walce o MPP oraz MP zespół AZS Poznań stawiany był w roli zdecydowanego faworyta, potwierdził to łączny bilans 8/0. Pomogło doświadczenie w parkietów OBLK, a było coś jeszcze co odegrało ważną rolę w tym wszystkim?

- Na pewno doświadczenie z ekstraklasy bardzo nam pomogło m.in. w radzeniu sobie z presją. Myślę jednak, że kluczową rolę odegrała atmosfera jaką miałyśmy w drużynie. Nie było między nami rywalizacji i każda z nas miała jeden wspólny cel.

Dla Ciebie to jednak nie koniec, gdyż jest szansa na kolejny medal. Chodzi o grę w OBLK, gdzie drużyna z Poznania może zakończyć sezon na podium?

- Na ten moment czekam jeszcze na pełną diagnozę, jednak już skupiam się na powrocie do sprawności. Jeśli zdrowie mi na to pozwoli to zrobię wszystko żeby pomóc drużynie jeszcze w tym sezonie, a jeśli tak nie będzie to będę wspierać z boku i mocno trzymać kciuki za dziewczyny.