Power Ranking OBLK #2: Kto jest liderem?
Dodano: 08.12.2025, 18:31
Za nami dziewięć kolejek OBLK, gdzie w ostatnich kolejkach komplet zwycięstw zanotowała Energa Toruń i zajmuje miejsce premiowane awansem do fazy play-off. Spadek zanotował Mistrz Polski z Gdyni, a pierwszej porażki doznał AZS UMCS Lublin. Na dole bez zmian – drużyny z Warszawy i Jeleniej Góry.
1. Energa Toruń (5/0)
Zespół z Torunia w ostatnich pięciu meczach zanotował komplet zwycięstw, który rozjaśnił drogowskaz z napisem „play-off”. Co prawda były to głównie zwycięstwa z zespołami, jakie trzeba pokonać, aby liczyć na miejsce w pierwszej „8” – jednak wygrana w Gorzowie Wlkp. robi duże wrażenie. Przed rozpoczęciem sezonu w roli zawodniczki, która powinna zrobić dla zespołu „wynik” stawialiśmy Asianae Johnson i tak się właśnie dzieje. Póki co Amerykanka prezentuje się znakomicie, co przy słabej grze La Mama Kapinga Maweja jest obecnie bardzo potrzebne.
Zespół z Torunia w ostatnich pięciu meczach zanotował komplet zwycięstw, który rozjaśnił drogowskaz z napisem „play-off”. Co prawda były to głównie zwycięstwa z zespołami, jakie trzeba pokonać, aby liczyć na miejsce w pierwszej „8” – jednak wygrana w Gorzowie Wlkp. robi duże wrażenie. Przed rozpoczęciem sezonu w roli zawodniczki, która powinna zrobić dla zespołu „wynik” stawialiśmy Asianae Johnson i tak się właśnie dzieje. Póki co Amerykanka prezentuje się znakomicie, co przy słabej grze La Mama Kapinga Maweja jest obecnie bardzo potrzebne.
2. KSSSE Enea AJP Gorzów Wielkopolski (4/1)
Drużynie z Gorzowa Wlkp. w ostatniej kolejce wręcz zdemolowała AZS UMC Lublin, rzucając przy tym 16x3 i grając w osłabieniu bez swojej liderki Ashley Owusu. To z całą pewnością najlepszy do tej pory mecz zespołu prowadzonego przez trenera Dariusza Maciejewskiego, który wciąż czeka na zdobycie mistrzostwa Polski. AZS pokonał również na wyjeździe grającą już bez Stephanie Jones VBW Gdynię, co także jest bardzo ważne w kontekście walki o zwycięstwo w sezonie zasadniczym i przewagę własnego parkietu. Jeszcze bardziej widoczna jest w zespole rola Stephanie Reid, która bardzo dobrze się odnajduje w systemie jaki jest w Gorzowie Wlkp. Po kontuzji wróciła Weronika Telenga, a to kolejny handicap.
3. AZS UMCS Lublin (4/1)
Tylko osiem kolejek trwała seria zwycięstw drużyny z Lublina, który poległ w Gorzowie Wlkp. Jeśli rywal trafia 16x3, to ciężko się obronić i tak też było w tym meczu. Oprócz porażki, drużyna wygrała cztery pozostałe mecze, gdzie dobrze prezentowała się Destiny Slocum. AZS posiada w swoim składzie pięć zawodniczek zagranicznych, tak wiec rotacja jest tutaj nieunikniona. Jednak póki co, nie przeszkadza to w dobrej grze.
4. VBW Gdynia (4/1)
Mistrz Polski przeżywa w ostatnich tygodniach ciężkie chwile, a wiążą się one z odejściem czołowych zawodniczek. Najpierw była to Ruth Hebard, a w ostatnich dniach Stephanie Jones. Jaki tego jest powód? Włodarze drużyny milczą, tak więc pozostaje się tylko domyślać. Drużyna z Pomorza w ostatnich pięciu meczach przegrała tylko raz – było to z Gorzowem Wlkp., a w 3 z 4 pozostałych meczów rzuciła ponad 100 punktów. Na parkiecie w Jeleniej Górze, aż 32 punkty zdobyła zawsze uśmiechnięta i pozytywnie nastawiona Anna Jakubiuk. Jeśli ten uśmiech i nastawienie będzie także w całej drużynie, to VBW Gdynia z odpowiednimi wzmocnieniami może włączyć się do walki o tytuł mistrzowski.
5. Ślęza Wrocław (3/2)
Zespół z Wrocławia od początku listopada zanotował dwie porażki, gdzie jedna nie miała prawa się wydarzyć – to spotkanie z MB Zagłębiem Sosnowiec. Druga była w Lublinie, tam AZS szczególnie w drugiej połowie zagrał skuteczniej i zgarnął dwa punkty. Ważne zwycięstwo Ślęza odniosła w Poznaniu, który może być bezpośrednim rywalem jeśli chodzi o końcowe miejsce w tabeli. Cztery ostatnie mecze, to bardzo dobre występy Gmrice Davis! Amerykanka gra w zespole „oszukaną piątkę”, jednak odnajduje się w tej roli i notowała średnio w tych czterech meczach 26,5pkt oraz 12,0zb.
6. Artego Bydgoszcz (3/2)
Gdyby nie porażka na własnym parkiecie z Wisłą Kraków, Artego mogłoby być nawet w pierwszej „szóstce” ligowej tabeli. Na początku listopada zespół rzucił ponad 100 punktów na terenie beniaminka z Bochni, wygrywając mecz różnicą aż 37 punktów. Ważnym zwycięstwem jest to w ostatniej kolejce w Sosnowcu, która pozwala realnie myśleć o fazie play-off. Dobrze w zespół wprowadziła się Anna Pawłowska, pokazując jak pozytywnie działa na nią obecność trenera Macieja Gordona.
7. MB Zagłębie Sosnowiec (3/2)
Dobre wyniki Zagłębia w głównej mierze zależą od dwóch zawodniczek – Sydney Taylor oraz Catherine Reese. Jednak w wygranej za „cztery punkty” we Wrocławiu, bohaterką była zupełnie inna zawodniczka. Mowa o Marii Burlidze, która rzuciła 18 punktów i zebrała 6 piłek. Zespół z Sosnowca osiągnął w ostatnich pięciu meczach trzy zwycięstwa, wygrywając również z beniaminkami z Krakowa i Jeleniej Góry.
8. Enea AZS Politechnika Poznań (2/3)
Zespół z Poznania w listopadzie zanotował komplet trzech porażek, a dwie z nich były na własnym parkiecie - ze Ślęzą oraz VBW Gdynią. Trzecia miała miejsce w Lublinie, gdzie drużyna prowadzona przez trenera Wojciecha Szwarskiego miała wygraną na wyciągnięcie ręki. Niestety zakończyło się to dodatkowymi pięcioma minutami gry, gdzie przewagę miał już AZS UMCS Lublin. Dobry sezon w dalszym ciągu rozgrywa Jessika Carter, której z powodów rodzinnych zabrakło w Bochni. To nie przeszkodziło drużynie w wygranej, mimo bardzo słabego początku. Liderką była Jovana Popović, ustanawiając rekord zdobytych przez siebie punktów – a było ich aż 39.
9. Wisła Kraków (2/3)
O tym, że nie będzie to łatwy powrót najbardziej utytułowanej drużyny do ekstraklasy wiedzieliśmy już przed startem sezonu. Jednak wygrana z Artego pokazała, że Biała Gwiazda może przy odrobinie szczęścia włączyć się do walki o play-off. Blisko zwycięstwa było w Toruniu, gdzie dopiero czwarty ale najlepszy dotychczas mecz rozegrała Sara Vujacić. Ślęza i Zagłębie były zdecydowanie poza zasięgiem, jednak w rewanżu można powalczyć o dobry wynik.
10. Contimax MOSIR Bochnia (0/5)
Beniaminek z Bochni dobrze wszedł w sezon notując trzy wygranej z rzędu, jednak obecnie ma serię pięciu porażek z rzędu i wypadł poza pierwszą „ósemkę”. Do tego w 3 z 5 meczów stracił ponad 100 punktów (odpowiednio 105 z Artego, 122 z VBW, 107 z AZS UMCS), a blisko setki było również w ostatnim meczu z zespołem z Poznania. Sierra Moore mimo stania się jedną z liderek drużyny, nie potrafi póki co przełożyć swoich dobrych występów na dwa punkty w ligowej tabeli. Beniaminek ma jednak potencjał, aby wygrywać i to powinno się już wydarzyć w kolejnym meczu.
11. SKK Polonia Warszawa (0/5)
Jedyne co zmieniło się w ostatnich meczach w Polonii – to główny szkoleniowiec, którym została Jelena Skerović. Póki co nie przekłada się to na dobre wyniki, gdyż patrząc na skład i rywali jakich Polonia miała nie mogło się to wydarzyć. Dwa mecze ze Ślęzą oraz VBW Gdynią zakończyły się strata 103 punktów, a w meczu z potencjalnym rywalem o awans do play-off było ich straconych blisko 80. Aby nie zmarnować całkowicie sezonu, potrzeba wzmocnień.
12. Isands Wichoś Jelenia Góra (0/5)
Trzeci beniaminek w tym sezonie, jako jedyny zespół nie poznał jeszcze smaku zwycięstwa w obecnym sezonie. Wysokie porażki w dalszym ciągu występują, a w rywalizacji nie pomaga dodatkowo kontuzja liderki – Agaty Stępień. Co tylko może robi Jastina Kosalewicz, jednak w rywalizacji przede wszystkim z zagranicznymi zawodniczkami nie może za wiele uczynić. Wichoś Jelenia Góra to jedyna drużyna, która gra w OBLK wyłącznie rodzimymi koszykarkami.
* Power Ranking jest naszą prywatną oceną poszczególnych drużyn i nie prezentuje się tak samo jak ligowa tabela
Power Ranking #2: Kto liderem @BLKpl w ostatnich tygodniach❓
— koszykowkakobiet.pl | womenbasketball.eu (@RedakcjaKK) December 9, 2025
???? https://t.co/wvLl3fkrGa#kkpl #womenbasketball pic.twitter.com/014DHmoxoE
<< Wracaj





