EuroBasket Women’s 2025: Thriller z happy-endem dla Włoch, Turcja blisko niespodzianki

Dodano: 18.06.2025, 23:01


Thriller z happy-endem dla Włoszek, które w ostatnie kwarcie straciły całą wypracowaną wcześniej przewagę. Bliska zwycięstwa z Francją była Turcja, a na pierwszy sukces musi jeszcze poczekać wracająca na EuroBasket po 69 latach Szwajcaria.



69:71 Turcja - Francja

Bardzo blisko sprawienia ogromnej niespodzianki była Turcja, która do Piero w ostatnich minutach straciła wypracowaną wcześniej przewagę nad Francją. Po pierwszej połowie na tablicy wyników było 44:36, by po kolejnych dziesięciu minutach 54:48. Turcja swoją przewagę uzyskiwała głównie dzięki dobrej grze Teiry McCowan (20 punktów oraz 15 zbiorek), jednak w ostatnich minutach nie była w stanie dać drużynie zwycięstwa. Dla Francji przypieczętowała to na 38 sekund przed końcową syreną trafieniem zza linii 6,75 Valeriane Ayayi. Wśród „Trójkolorowych” wyróżniła się Janelle Salaun – 22 punkty oraz Iliana Rupert, która była blisko double-double – 10 punktów i 9 zbiorek.


71:77 Słowenia - Litwa

W Bolonii faworytem była Słowenia, która jednak przespała pierwsze minuty spotkania i pozwoliła Litwie na stworzenie wydawać by się mogło bezpiecznej przewagi. Po pierwszej kwarcie na tablicy wyników było 27:10, a większość z punktów dla Litwy zdobyła Juste Jocyte. W kolejnych minutach gra się wyrównała, jednak z ośmiu punktową przewagą na dłuższą przerwę schodziła Litwa. Po zmianie stron dużo lepiej zagrała Słowenia, która za sprawą Zali Friskovec wyszła na prowadzenie 51:50. Od tego momentu trwała wymiana ciosów, którą ostatecznie wygrała Litwa. Na minutę i 14 sekund przed końcową syreną za trzy trafiła Brigida Sinickaite, a w ostatnich sekundach kropkę nad „i” akcją 2+1 postawiła Juste Jocyte. Bardzo dobre spotkanie w zespole z Litwy rozegrała Egle Sventoraite, która w blisko 20 minut zapisała w swoich statystykach 15 punktów (6/11 z gry). Juste Jocyte była najskuteczniejszą zawodniczką z dorobkiem 17 punktów, a 8 punktów i 9 zbiórek to dorobek Laury Juskaite. Po drugiej stronie Jessica Shepard rzuciła 25 punktów i zebrała 18 piłek, natomiast 17 „oczek” dorzuciła Zala Friskovec.

87:65 Grecja – Szwajcaria

Grecja pewnie pokonała Szwajcarię, która wróciła na wielki turniej po 69 latach nieobecności. Pierwsza kwarta zakończyła się remisem po 19, lecz w kolejnej zdecydowanie przeważały już gospodynie. Po 20 minutach meczu Grecja prowadziła 46:32, by cały mecz wygrać różnicą 22 punktów. Mariella Fasoula zakończyła mecz z dorobkiem 21 punktów, a po 14 punktów dodały Eleni Bosgana oraz debiutująca w zespole Robyn Parks.


61:70 Serbia – Włochy

W meczu Serbia – Włochy zdecydowanym faworytem były Włoszki, które jednak w ostatnich minutach straciły ciężko wywalczone prowadzenie i były o krok od porażki. Początek spotkania był zacięty, a gra kosz za kosz była praktycznie do końca pierwszej połowy. Od stanu 28:29 w głównej roli wystąpiła Cecilia Zandalasini, dając 9-punktową przewagę po 20 minutach gry. Zmiana stron lepiej podziałała na Włoszki, które ponownie za sprawą Cecilii Zandalsini powiększały swoją przewagę. Ważne punkty zdobyła także Stefania Trimboli i wydawało się, że jest po meczu. Tak się jednak nie stało, a seria 13:0 Serbii dała remis po 58. W końcówce złapać oddech i zwycięstwo dała drużynie Włoch Lorela Cubaj, a kropkę nad „i” postawił nie kto inny niż – Cecilia Zandalasini zza linii 6,75.

Grupa A
1. Grecja 1/0
2. Francja 1/0
3. Turcja 0/1
4. Szwajcaria 0/1

Grupa B:
1. Włochy 1/0
2. Litwa 1/0
3. Słowenia 0/1
4. Serbia 0/1