Martins Gulbis nie jest już trenerem Łotwy

Dodano: 10.02.2025, 10:31


„Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że wyciągnąłem wnioski ze swoich poprzednich błędów. Zrobiłem wszystko co w mojej mocy, a nawet więcej. Mój czas w reprezentacji narodowej dobiegł końca, biorę pełną odpowiedzialność” – powiedział Martins Gulbis, trener kadry Łotwy.




Gulbis dwukrotnie był trenerem Łotwy, a pierwsze zetknięcie miało miejsce w kwalifikacjach do EuroBasketu 2021. W debiucie 14 listopada 2019 roku Łotwa przegrała u siebie z Chorwacją 65:83, a rok później była blisko zwycięstwa z Niemcami – 67:73. Rok później w „bańce” Łotwa pokonała w Rydze Chorwację 83:69, by kilka dni później to zrewanżować się kadrze Niemiec i wygrać 83:69. Zespół czekał na końcowe wyniki w innych grupach, aby wiedzieć czy awansował na turniej finałowy. Niestety zwycięstwo Grecji nad Bułgarią, nie dawało awansu – a do szczęścia zabrakło małych punktów (Grecja 2/2 +12, Łotwa 2/2 +11). Po tej porażce stery drużyny powierzono Gundarsowi Vetrze, który w kwalifikacjach do EuroBasketu 2023 zanotował bilans 4/0, a w pierwszym meczu turnieju finałowego niespodziewanie pokonał późniejsze wicemistrzynie Europy – Hiszpanię. To był jednak koniec dobrych wyników, gdyż porażki z Grecją i Czarnogórą położyły kres dalszym sukcesom.

Po tym niepowodzeniu do kadry wrócił Martins Gulbis, gdzie był blisko sukcesu. Łotwa wygrała z Izraelem i Irlandią, zapewniając sobie 2. miejsce w swojej grupie, jednak z powodu małych punktów ponownie nie udało się zakwalifikować (potrzebne było +59, było +9).

- Chciałbym podziękować Łotewskiemu Związkowi Koszykówki za szansę i stworzone warunki pracy. Szczególne podziękowania należą się dyrektorowi kobiecej reprezentacji narodowej Edijsowi Eglitisowi i sekretarzowi generalnemu Łotewskiego Związku Koszykówki Kasparsowi Ciprusowi za to, że we mnie uwierzyli. Niestety, musieliśmy znów zawieść – powiedział na zakończenie Martins Gulbins.

Łotwa w ostatnim meczu rozegranym w Irlandii, 46 punktów straciła już w pierwszej połowie i to w głównej mierze przekreśliło szanse na awans. Aby go zrealizować potrzebny był bardzo korzystny bilans punktowy. Tak się jednak nie stało, gdyż po zakończeniu meczu Chorwacja – Austria potrzeba było zwycięstwa różnicą aż 74 punktów!