Polska przegrywa ze Słowenią – 0:18 w pierwszej kwarcie
Dodano: 28.05.2021, 21:13
Reprezentacja Polski przegrała drugi mecz w Pieszczanach, tym razem z kadrą Słowenii. Rywalki spotkanie rozpoczęły od serii 0:18, jednak Polki mimo tego się nie poddały. Liderką ponownie była Agnieszka Skobel, która zdobyła 20 punktów.
Słowenki mocno weszły w mecz, raz po raz punktując oraz wymuszając agresywną obroną wiele strat w zespole Polski. Seria (18:0) dała znakomity start, podczas którego po 8 „oczek” rzuciły Shante Evens oraz Teja Oblak. Pierwsze 10 minut zakończyło się ostatecznie wynikiem (28:5), a pięć punktów dla biało-czerwonych rzuciła Agnieszka Skobel. W drugiej kwarcie Polki powoli „wracały” do meczu, jednak pozwoliło to na tylko na minimalne odrobienie strat – (31:46). Zupełnie inny obraz gry polskiej drużyny było widać po zmianie stron, kiedy to skuteczne akcje i przede wszystkim celne rzuty zza linii 6,75 Kamili Podgórnej oraz… Agnieszki Skobel. Dobry fragment dał wynik (55:60) i po raz pierwszy w tym spotkaniu, wszystko było jeszcze możliwe. Jednak ostatnia kwarta ponownie pokazała moc kadry Słowenii, która skutecznymi akcjami w kilka minut postawiła kropkę nad „i”.
Polska - Słowenia 67:86 (5:28, 26:18, 24:17, 12:23)
Polska: Skobel 20, Gertchen 14, Podgórna 12, Telenga 5, Borkowska 4, Sklepowicz 4, Rembiszewska 4, Marciniak 2, Schmidt 2
Najwięcej dla Słowenii: Oblak 24, Lisec 17, Evans 14, Nika 10, Friskovec 8, Kroselj 5, Jakovina 3, Jelenc 2, Trebec 2, Senicar 1
Polska przegrała z @kzs_si 67:86 w drugim meczu towarzyskim, który rozegrany został w słowackich Pieszczanach.
— KoszykowkaKobiet.pl (@RedakcjaKK) May 28, 2021
Ponownie liderka była Agnieszka Skobel, która tym razem rzuciła 20 "oczek". Klaudia Gertchen dorzuciła 14pkt, a Kamila Podgórna 12.#kkpl pic.twitter.com/VonOgCL0Lx
- O tym meczu decydowały dwa momenty - pierwszym był początek, gdzie wyszliśmy na parkiet kompletnie nieprzygotowane mentalnie. Słowenia grała bardzo agresywnie i popełnialiśmy mnóstwo strat, stąd też początkowy wynik 0:18. W kolejnych minutach było u nas widać dużo energii, co pozwoliło nam na odrobienie części strat – powiedział po meczu trener Maroš Kováčik.
- Drugim takim momentem był fragment trzeciej kwarty, kiedy to byliśmy tylko pięć punktów za rywalkami. Słowenki trafiły dwukrotnie za trzy punkty oraz zdobywały kolejne punkty, my popełnialiśmy straty i szybko zrobiło się ponownie 15 „oczek” straty. W całym meczu mieliśmy aż 27 strat, do tego bardzo brakuje w zespole Weroniki Gajdy aby lepiej kontrolować grę. Były jednak w tym meczu dobre momenty, a pamiętajmy iż graliśmy z bardzo silnym rywalem. Są tam zawodniczki euroligowe i każda nasza strata, dawała im kolejne punkty – dodał.
<< Wracaj





