Pomorze rośnie w koszykówkę kobiet – kolejna drużyna w EBLK?

Dodano: 05.05.2019, 17:44


Jest posiadającą dość bogatą historię Arka z Gdyni, jest także zeszłoroczny beniaminek Sunreef Yachts Politechnika Gdańska. Teraz czas na kolejnego przedstawiciela z Gdańska, który zwyciężył w rozgrywkach I ligi. Czy AZS Uniwersytet Gdański dołączy do ekstraklasowego grona?



Drużyna z Uniwersytetu Gdańskiego najpierw jak burza przeszła sezon zasadniczy, ponosząc zaledwie dwie porażki w grupie A. Dało to 1. miejsce tuż za kolejny rok dobrze spisującymi się zawodniczkami Panattoni Europe Lider Pruszków. Fazę play-off AZS przeszedł jeszcze szybciej i nie zaznał ani jednej porażki, wygrywając kolejno z Golden Tulip Politechnika Gdańska II, Tęczą Leszno, SMS PZKosz Łomianki oraz w finale… z grupowym rywalem z Pruszkowa.

Drużyna jednak proces budowania rozpoczęła kilka lat temu, by z każdym kolejnym rokiem tworzyć jeszcze mocniejszy kolektyw. – Sztab szkoleniowy powtarzał, że nie chce budować zespołu na jeden sezon. Dlatego nie był to sztuczny twór, który został stworzony na potrzeby awansu do EBLK. Myślę, że dzięki temu każda z nas tak bardzo jest dumna z tego osiągniecia i ma poczucie swojego wkładu w ten sukces. Ogromnie cieszymy się, że po czterech sezonach osiągnęłyśmy ten wymarzony cel i awansowałyśmy do Energa Basket Ligi Kobiet. Ten sezon zupełnie różnił się od naszych poprzednich. Jednak nie można powiedzieć, że był najłatwiejszym. W tym roku w naszej grupie poziom sportowy był bardzo wyrównany.  Dlatego do każdego spotkania starałyśmy się podchodzić z pełną determinacja i zaangażowaniem. Stawiałyśmy sobie małe cele i koncentrowałyśmy się na każdym spotkaniu – mówi jedna z liderek drużyny Karina Szczurewska.



Finałowa rywalizacja była nie tylko dość ważna dla być może dalszych losów zespołu z Gdańska, lecz także dla Lidera Pruszków. „Liderki” dość dobrze pamiętają jeszcze ubiegłoroczny finał z Politechniką Gdańską, gdzie to właśnie rywalki awansowały do EBLK. W tym roku scenariusz się powtórzył. - W finale wiedziałyśmy, że nie mamy już szans na pomyłki. Jestem dumna z całego zespołu, iż wytrzymał fizycznie i emocjonalnie najważniejszy moment. Uważam,  że  w naszym wykonaniu był to najbardziej stabilny i poukładany sezon. Każda z nas dojrzała do tego awansu – mówi dalej.

Tutaj warto podkreślić, iż w zespole Włodzimierza Augustynowicza o zwycięstwach nie decydowały pojedyncze zawodniczki a cała drużyna. Aż 4 zawodniczki zdobywały średnio po 12 punktów na mecz (Karina Szczurewska, Paulina Kuras, Agata Stępień, Jastina Kosalewicz), a nie sposób pominąć Żanetę Szczęśniak (9,5pkt/m) czy też Angelikę Kuras (7,5pkt/m). - Świetnie się czuje tutaj w zespole. Jestem doceniana jako zawodniczka przez cały Sztab Szkoleniowy oraz Władze Klubu. Oprócz tego atmosfera w drużynie jest rewelacyjna. Bardzo lubimy się z dziewczynami i wspieramy nie tylko na boisku, ale także poza nim. Cieszę się, że mogę przeżywać te wszystkie chwile z tak wspaniałymi ludźmi. Radość z koszykówki od kilku lat nabrała dla mnie zupełnie innego znaczenia. Ponadto dzięki temu, iż każda z nas odgrywała ogromną rolę w zespole powodowało, że razem tworzyłyśmy silną całość. Każda z zawodniczek dążyła do sukcesu zespołu, a nie myślała o indywidualnych osiągnieciach. – tłumaczy Szczurewska.

Po wygranej i awansie śmiało można również powiedzieć, iż Pomorze stało się stolicą koszykówki kobiet w Polsce. Oprócz drużyn w EBLK, są także dobrze spisujące się „rezerwy” w I lidze czy też w ostatnich latach drużyny na podium Mistrzostw Polski U22, U18, U16. W zakończonych ostatnio mistrzostwach Polski U18 w finale spotkały się ze sobą GTK Arka Gdynia oraz Szkoła Gortata Politechnika Gdańska. - Pomorski Związek Koszykówki, jest bardzo silnie rozwiniętym Okręgiem. Dlatego również bardzo się cieszę, że zdecydowałam się na kontynuowanie swojej kariery na Pomorzu – dodaje.



Czy finalnie zespół z Uniwersytetu Gdańskiego będzie grał w Energa Basket Lidze Kobiet? Na tą odpowiedź będziemy musieli jeszcze trochę czasu poczekać, jak i na decyzję w jakiej ewentualnie hali rozgrywane będą spotkania. Obecny obiekt jakim jest Miejska Hala Sportowa, nie spełnia warunków pozwalających na grę w EBLK m.in. z powodu braku parkietu. Jednakże w Gdańsku jest jeszcze dość nowoczesna Hala Widowiskowo - Sportowa AWFiS mogąca pomieścić 2000 osób. Dużo też zależy od tego czy "zielone światło" da Uniwersytet Gdański.

Dla zawodniczek z AZS Uniwersytetu Gdańskiego to jednak nie koniec sezonu, gdyż Karina Szczurewska, Jastina Kosalewicz, Paulina Kuras oraz Agata Stępień po krótkim wypoczynku zaczynają grę w 3x3 jako 3cityTeam. Dodatkowo cała czwórka jest w szerokim składzie kadry Polski 3x3. - Aktualnie otrzymałyśmy kilka dni wolnego, ponieważ od 2 lat nie miałyśmy żadnej przerwy pomiędzy sezonem 5x5, a 3x3. Jednak od przyszłego weekendu 3cityTeam, będzie występował już na pierwszym turnieju międzynarodowym w Pradze. Cały zespól również otrzymał powołanie do kadry Polski w koszykówce 3x3, wiec będziemy brały udział w konsultacjach szkoleniowych. Oprócz tego na pewno będziemy licznie występować na turniejach krajowych i międzynarodowych – kończy 28-letnia rozgrywająca zespołu z Gdańska.