" Smutne jest to, iż w klubie te młode zawodniczki, często utalentowane, nie grają na boisku tyle minut ile by chciały (…) - Edyta Koryzna dla KK.pl

Dodano: 25.05.2016, 20:57


Oo września 2015 roku, II trenerem Reprezentacji Polski jest Edyta Koryzna. Reprezentantka Polski i olimpijka pracuje obecnie z młodą drużyną, która przechodzi zmianę pokoleń i ma na celu awans na EuroBasket w 2019 roku.



KoszykowkaKobiet.pl: Od września ubiegłego roku jesteś II trenerem Reprezentacji Polski, jak ocenisz ten czas spędzony razem z kadra?

Edyta Koryzna (II trener Reprezentacji Polski): Jest to dla mnie ogromna szansa sprawdzenia swoich umiejętności oraz nadania nowego kierunku polskiej reprezentacji, szczególnie młodym koszykarkom, które robią pierwsze kroki w reprezentacji seniorskiej. Bardzo się cieszę, że tu jestem, bo pokazuję im jaka trudna i wyboista będzie ta droga, ale jednocześnie jaka może być piękna i zakończona sukcesem. Także mam wrażenie, że mówię im o rzeczach, które one  bardzo chętnie słuchają i są tego bardzo ciekawe, ponieważ pewnych rzeczy nie są w stanie znaleźć w książkach czy też w internecie. Tą drogę, którą one teraz przechodzą mając 3 – letni cykl do Mistrzostw Europy, ja przechodziłam wielokrotnie. I tym bardziej się cieszę, że gdzieś ta moja wiedza i doświadczenia, jak i to jakie sobie trzeba postawić cele, jaką drogę trzeba pokonać mogą się przydać. Mam wielką przyjemność pracy w kadrze. Niesamowicie dużo adrenaliny w tym jest. Ogromnie się cieszę, że jestem w tym miejscu, mimo iż jest to trudny moment dla kadry. Lecz ja lubię trudne wyznawania i w większości z nich wychodziłam zwycięsko i mam też nadzieję, że i tym razem się uda.


Widzisz postęp u kadrowiczek począwszy od pierwszego zgrupowania? Ich większe zaangażowanie, chęci, wolę wali...

Myślę, że trzeba nadać nowy sens reprezentacji i, że Kadra to jest miejsce dla wyjątkowych ludzi, wyjątkowych umiejętności, jak i wyjątkowej charyzmy, którą każdy gracz chcący być mistrzem Europy musi w sobie mieć. A jeśli jej nie ma, to musi ją w sobie zbudować. Każdy gracz, który przychodzi nowy do Kadry, jeżeli widzi tą charyzmę u nas, to otwiera sobie oczy i angażuje się na każdym treningu i dopasowuje się do stylu walki, strategii trenerskiej. To jest bardzo mile widziane w zespole. Ja widzę, że jest potencjał w tych dziewczynach, tylko trzeba im w tym pomóc, obudzić w sobie tą siłę i tą odwagę, że można, że trzeba i przede wszystkim, że jest to realne. Jest to dopiero początek drogi i trzeba być cierpliwym, ale zmiana nastawienia u wielu dziewczyn, szczególnie tych młodych jest pierwszym krokiem do bardzo fajnych rzeczy, które ich czekają.

Jak ocenisz jako była koszykarka młodsze kadrowiczki, które są powoływane i sprawdzana jest ich przydatność do zespołu?

Smutne jest to, iż w klubie te młode zawodniczki, często utalentowane, nie grają na boisku tyle minut ile by chciały, bądź ile my byśmy chcieli.  Ja rozumiem cele zespołów, które grają niemniej jednak siedzenie na ławce i nie przebywanie na boisku jest uwstecznieniem się. W związku z tym mam świadomość ich wielu braków i braku doświadczenia, które niestety trzeba zdobyć z czasem przebywając na boisku kilkadziesiąt tysięcy minut, godzin czasami też i lat. Mając tą świadomość, otwieramy takie szanse tym dziewczynom, uświadamiamy im, że muszą każdego dnia pracować na to aby udowodnić trenerom klubowym, a przede wszystkim sobie, że są w stanie przebić się wśród najlepszych i udowodnić swoją przydatność. A ja wtedy myślę, że jeśli będę na tyle dobra, że będę lepsza od innych to żaden trener nie posadzi mnie na ławce. I właśnie z takim przekonaniem trenuje z młodymi dziewczynami, aby im pokazać, że dużo pracy przed nimi ale wszystko jest możliwe. Jeżeli będą pracować przed treningiem dla siebie, po treningu dla siebie, a trening główny razem z zespołem przetrenują równie dobrze to na pewno ten krok milowy będzie. Muszą przede wszystkim walczyć z samym sobą, z ta świadomością, poświęceniem, wolą walki i wiarą w to co robią. Cierpliwość, dobre wybory, wybory dobrych klubów, trenerów którzy potrafią odnaleźć w tych dziewczynach potencjał – od tego trzeba zacząć. Myślę i wierzę w to, że za parę lat będą tym jasnym światłem dla polskiej koszykówki.

Kuba Skowron