Agnieszka Modelska: EuroBasketowe przepowiednie

Dodano: 10.06.2011, 20:29


W gronie faworytek całego turnieju, oprócz Francuzek, są Hiszpanki, Białorusinki oraz ubiegłoroczny wicemistrz Świata - zespół z Czech - pisze specjalnie dla portalu Koszykówka Kobiet koszykarka ŁKS-u Łódź Agnieszka Modelska, w swojej prognozie na EuroBasket Women 2011.
Już tylko siedem dni pozostało do rozpoczęcia imprezy, na którą będą zwrócone oczy całej koszykarskiej Europy. W obronie wywalczonego przed dwoma laty tytułu mistrzyń Europy staną Francuzki i będą one jednymi z kandydatek do złotego medalu na turnieju rozgrywanym w naszym kraju.

Mimo że tej nadchodzącej imprezie sportowej brakuje tak hucznego rozgłosu jak przyszłorocznym Mistrzostwom Europy w piłce nożnej, myślę, że zagorzali fani i kibice koszykówki stawią się, by podpatrywać i dopingować najlepsze zawodniczki Europy. Sprawdziwszy liczbę wolnych biletów na mecze naszej reprezentacji, sądzę, że nasze przedstawicielki rozegrają swoje mecze przy wypełnionych i głośnych trybunach.

Według mnie, w gronie faworytek całego turnieju, oprócz wspomnianych Francuzek, są Hiszpanki, Białorusinki oraz ubiegłoroczny Wicemistrz Świata - zespół z Czech.

Francuskie koszykarki będą bronić tytułu, który wywalczyły dwa lata temu podczas Mistrzostw Europy na Łotwie. W zeszłorocznych mistrzostwach świata zajęły jednak dopiero szóste miejsce, przegrywając mecz o piątą lokatę z faworyzowanymi Australijkami. Wyższe miejsca „ustąpiły” zespołom z Białorusi, Hiszpanii, Czech i Stanów Zjednoczonych. Jednak - jak donoszą media - "trójkolorowe" są obecnie w bardzo dobrej formie, więc na pewno przyjadą na turniej do Polski z myślą rozegrania meczu o złoty medal w Łodzi. Takie zawodniczki jak Emmeliene Ndoung czy Sandrine Gruda powinny być nie tylko atrakcją turnieju, ale i spokojnie mogą poprowadzić swój zespół do mistrzostwa.

Kolejnym zespołem stawianym przeze mnie w roli faworyta są Hiszpanki. Koszykarki prowadzone przez znanego w Polsce szkoleniowca Jose Hernandeza to brązowe medalistki ubiegłorocznych mistrzostw świata. Sam ten fakt wskazuje na to, że w tegorocznej imprezie również będą walczyć o podium. W obecnie rozgrywanych turniejach kontrolnych prezentują się bardzo dobrze, co może być tylko przedsmakiem rywalizacji o najwyższe miejsce. Zespół ten jest grupowym rywalem biało-czerwonych, więc większa grupa kibiców będzie mogła podziwiać umiejętności młodej Alby Torrens, która już powoli wyrasta na liderkę swojej rezprezentacji.

Kolejne drużyny to Białorusinki i Czeszki. Te pierwsze ostatnie dwa turnieje rangi mistrzowskiej kończyły na czwartym miejscu , więc zapewne będą chciały w końcu stanąć na podium. Mając w składzie zawsze grające ambitnie Yelene Leuchankę i Anastasiye Verememeyenkę jest to bardzo realne. Czeszki natomiast są aktualnymi wicemistrzyniami świata, co może być sporą niespodzianką, jednak nie byłoby tego miejsca gdyby nie dobrze i równo grająca Hana Horakova, która potem została MVP całego turnieju.

Nie możemy również zapomnieć o naszej reprezentacji. Biało-czerwone są gospodarzem imprezy i zapewne będą chciały zaprezentować się z jak najlepszej strony. Pomóc mają im w tym własny parkiet i gorąca publiczność. Sądząc po profesjonalnym podejściu do każdego meczu trenera Dariusza Maciejewskiego, nasze zawodniczki będą dobrze przygotowane taktycznie do każdego spotkania - zarówno w obronie, jak i w ataku - i kwestia zdobytych punktów, a także losy całego starcia będą zależne od tego czy piłka będzie "siedzieć" w koszu danego dnia, czy też nie.

Nie zobaczymy niestety naszej najlepszej "strzelby" - Agnieszki Bibrzyckiej i uważam, że jednej z lepszych skrzydłowych w lidze - Magdy Leciejewskiej, czy Izy Piekarskiej. Nie ma jednak ludzi niezastąpionych i w naszej kadrze jest wiele zawodniczek równie wartościowych jak nieobecna trójka. Marzeniem naszych kadrowiczek - jak i całego polskiego środowiska koszykarskiego - jest miejsce w pierwszej piątce, które daje gwarancję udziału w igrzyskach olimpijskich.

Zatem - kto stanie na najwyższym stopniu podium całych mistrzostw i czy naszej kadrze uda się osiągnąć cel? Dowiemy się już za trzy tygodnie. Jak pokazała zeszłoroczna impreza, gospodarzom "pomagają ściany", więc miejmy nadzieję, że i tym razem to się potwierdzi, a naszej drużynie uda się wywalczyć jak najlepsze miejsce.
Agnieszka Modelska
/ŁKS Łódź/
fot. SEBASTIAN PODKULIŃSKI (www.sphoto.pl)