Polska Liga Koszykówki Kobiet wkracza w decydującą fazę. W meczu o brązowy medal zmierzą się ekipy Lotosu Gdynia i KSSSE AZS-u PWSZ Gorzów Wielkopolski, a o złoto zagrają Wisła Can-Pack Kraków z drużyną CCC Polkowice.
KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski - Lotos Gdynia (o brąz)
W starciu o brązowy medal zmierzą się ubiegłoroczni finaliści rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. Dla pokonanych przez gdynianki w zeszłym roku gorzowianek będzie to zatem okazja do rewanżu.
Lotos w razie play-off „wykrwawił się”. Do meczów półfinałowych z Wisłą Can-Pack Kraków mistrzynie ubiegłego sezonu Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet przystąpiły bez Darii Mieloszyńskiej i Marty Jujki. Mimo to, w przedsezonowym typowaniu obstawiłem sensacyjne zwycięstwo gdynianek nad krakowiankami. W obu meczach rozegranych w Krakowie osłabiony Lotos okazał się niezwykle wymagającym rywalem dla „Białej Gwiazdy”. W drugim spotkaniu kontuzji eliminującej ją z dalszych gier doznała Ketia Swanier i praktycznie w tym momencie losy serii zostały rozstrzygnięte. W meczu w Gdyni wiślaczki nie dały już broniącemu tytułu zespołowi żadnych szans.
Drużyna koszykówki z Gorzowa Wielkopolskiego w tym sezonie zasłużyła na specjalne wyróżnienie - za charakter. Mimo sportowej i finansowej katastrofy - która dotknęła ją w w trakcie sezonu - oraz wymuszonych poważnych roszad kadrowych drużyna nie „rozsypała się” psychicznie. Zakończyła fazę zasadniczą Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet na trzecim miejscu i awansowała do półfinału eliminując po drodze silną Energę Toruń. Dwie przegrane w Polkowicach dogrywki kosztowały „akademiczki” finał. Szanse na brąz mają jednak bardzo duże. A to dlatego, że ich kluczowe koszykarki - takie jak Justyna Żurowska czy Samatha Richards - będą na parkiecie, a nie jak w przypadku gdynianek - na ławce rezerwowych. Ponadto, za gorzowiankami przemawia atut własnego parkietu.
Mój typ: 3 - 1 dla KSSSE AZS-u PWSZ Gorzów Wielkopolski
Pierwszy mecz: 08.04.2011 w Gorzowie Wielkopolskim
Wisła Can-Pack Kraków - CCC Polkowice (o złoto)
Wiślaczki „utarły mi nosa” wygrywając swój półfinał 3 - 0, gdyż jak „niewierny Tomasz” - zarówno w felietonie, jak i w przedmeczowej zapowiedzi - nie wróżyłem im nic dobrego w konfrontacji z gdyńskim Lotosem. I chwała im za to. Zmierzą się z zespołem CCC Polkowice.
Dysponująca ogromnym potencjałem ofensywnym „Biała Gwiazda” "zderzy się" z najlepszą defensywą ligi. Z reguły w takich sytuacjach stawia się na drużynę defensywną. Ale chyba nie w tym przypadku, co potwierdzają dwa zwycięstwa Wisły Can-Pack Kraków nad ekipą CCC Polkowice odniesione w fazie zasadniczej sezonu Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet.
Ciekawostką jest fakt, że w składach obu zespołów znajdują się byłe gorzowianki z tego sezonu. W wyniku gorzowskich problemów do Polkowic trafiła Kalana Greene, zaś Wisłę wzmocniła Jelena Leuczanka. Ciekawe będą pojedynki podkoszowe z Tangelą Smith z CCC. Dla spisującej się do tej pory poniżej oczekiwań Smith występ w finale to ostatnia szansa na udowodnienie polkowickim działaczom, że sprowadzając ją na fazę play-off nie popełnili błędu.
Lotos Gdynia nie obronił w tym sezonie mistrzowskiej korony, mogą to natomiast zrobić dwie jego koszykarki z zeszłorocznego mistrzowskiego składu - występujące w Wiśle Erin Phillips i Magdalena Leciejewska, stanowiące pod Wawelem ważne ogniwa.
Mój typ: 3 – 1 dla Wisły Can-Pack Kraków
Pierwszy mecz: 09.04.2011 w Krakowie
Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.waw.pl)
a mój 3:0 dla Wisły :]
Dodaj komentarz