Czy Energa zada drugi cios?!

Dodano: 01.04.2010, 11:42


Już tylko godziny dzielą nas od drugiego starcia Lotosu Gdynia z Energą Toruń. Po wczorajszej niespodziewanej dla wielu porażce gospodyń, torunianki prowadzą w rywalizacji 1:0. Dziś mają o co walczyć, bo jeśli wygrają, tylko jedno zwycięstwo na własnym parkiecie będzie im potrzebne do awansu do finału.

We wczorajszym spotkaniu przez większość czasu prowadził Lotos, ale w ostatniej kwarcie Energa rozpoczęła pościg za mistrzyniami Polski. Zimna krew Moniki Krawiec i wykorzystane rzuty wolne w ostatnich sekundach zadecydowały o niespodziewanym zwycięstwie torunianek.

Jeżeli Lotos marzy o obronie mistrzowskiego tytułu i nie chce podzielić losu innego faworyta, Wisły Can-Pack, która już odpadła z rywalizacji, musi dziś wygrać przed własną publicznością.

Początek meczu o godzinie 14.00.