W rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet coraz większe emocje. Rozpoczyna się bezpośrednia rywalizacja o medale. W grze są już tylko cztery najlepsze drużyny: Lotos Gdynia, KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski, CCC Polkowice oraz Wisła Can-Pack Kraków.
CCC Polkowice - KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Z dużą sympatią obserwuje się poczynania gorzowianek, zwłaszcza po zawirowaniach, jakie dotknęły ten klub w minionym sezonie. Gorzów Wielkopolski wykazał się godnym pochwały hartem ducha i przystąpi do walki o finał. Przeciwnik nie będzie łatwy - CCC Polkowice to ekipa, która w fazie zasadniczej rozgrywek zajęła drugie miejsce. W Polkowicach na pewno liczą na poprawienie pechowego czwartego miejsca, jakie zajął ten klub w zeszłorocznych rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. Dodatkowym smaczkiem jest obecność w składzie polkowiczanek Kalany Greene, która na początku sezonu broniła gorzowskich barw. W fazie zasadniczej KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski pokonał u siebie CCC Polkowice 79:54. W rewanżu w Polkowicach „pomarańczowe” zrewanżowały się, zwyciężając rywala 65:61.
Pierwsze dwa mecze odbędą się w Polkowicach 26 i 27 marca.
Mój typ: 3 - 2 dla CCC Polkowice.
Wisła Can-Pack Kraków - Lotos Gdynia
Dość często w sporcie mówi się, że jedna drużyna zwyciężyć „musi”, a druga „może”. Z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia w drugim półfinale. Dla Wisły Can-Pack Kraków po boleśnie przegranym półfinale Pucharu Polski brak złotego medalu Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet byłby sportową katastrofą. „Biała Gwiazda” półfinał wygrać „musi”. Czeka na nie aktualny mistrz Polskiej Ligi Koszykówki - Lotos Gdynia. Gdynianki w ostatnich meczach fazy zasadniczej rozgrywek prezentowały najlepszą koszykówkę w lidze. Sytuację skomplikowały jednak urazy Marty Jujki oraz Darii Mieloszyńskiej. Wisła natomiast wreszcie "wyzdrowiała" i zagra pełnym składem. W Gdyni nikt ewentualnej porażki z Wisłą nie odbierze jako tragedii - Lotos ten półfinał wygrać „może”. W zdecydowanie lepszej sytuacji jest Wisła, za którą przemawia atut własnego parkietu i szersza kadra. Trener Rudy Tomjanovich mawiał jednak: „nigdy nie lekceważ serca mistrza”. Dlatego w tym półfinale obstawię gdynianki. W meczach w fazie zasadniczej Wisła Can-Pack Kraków pokonała Lotos u siebie 82:54, zaś w Lotos pokonał krakowianki w swojej hali 71:66.
Pierwsze dwa mecze odbędą się w Krakowie 26 i 27 marca.
Mój typ: 3 - 2 dla Lotosu Gdynia.
Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.waw.pl)
Dodaj komentarz