W środę w Krakowie dojdzie do arcyciekawie zapowiadającego się spotkania pomiędzy Wisłą Can-Pack Kraków a CCC Polkowice. Stawką jest pierwsze miejsce po fazie zasadniczej sezonu Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. Natomiast w Łodzi miejscowy ŁKS zmierzy się z drużyną KSSSE AZS-u PWSZ Gorzów Wielkopolski.
CCC Polkowice i Wisła Can-Pack Kraków to zespoły, które obecnie zajmują pierwsze i drugie miejsce w tabeli. Zbliżający się mecz śmiało można nazwać szlagierem rozciągniętej w czasie 24.kolejki Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. W pierwszej rundzie w hali w Polkowicach zwycięsko z rywalizacji pomiędzy tymi drużynami wyszła "Biała Gwiazda", wygrywając po zaciętej walce dwoma punktami. "Pomarańczowe" na pewno przyjadą pod Wawel z nadzieją na rewanż.
W tym spotkaniu ciężko wskazać faworyta, gdyż obie ekipy dysponują zbliżonym potencjałem. Na korzyść gospodyń na pewno przemawia własna hala i żywiołowo dopingujący krawkowską drużynę kibice, lecz z drugiej strony jeszcze nie w pełni sił mogą być kluczowe krakowskie koszykarki. Jelena Leuczanka jest po chorobie, Ewelina Kobryn miała problem z kręgosłupem, zaś Nicole Powell z kostką. Ozdobą meczu mogą być pojedynki środkowych - wspomnianej Leuczanki z zakontraktowaną niedawno przez polkowicki klub koszykówki Tangelą Smith.
Chcąc pozostać w najwyższej klasie rozgrywkowej, zajmujący ostatnie miejsce w tabeli ŁKS Siemens AGD Łódź potrzebuje zwycięstw jak powietrza. Rywal będzie jednak wymagający - do Łodzi przyjeżdża KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski - ekipa, która, mimo "turbulencji" jakimi została dotknięta w tym sezonie, w dalszym ciągu zalicza się do ligowej czołówki. Sukces ŁKS-u byłby dużego kalibru niespodzianką.
Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
fot. MARCIN KUMOREK (http://qmmr.pl/)
Dodaj komentarz