Widziane z Gdyni: Półfinały Pucharu Polski
Polkowice pokonują akademiczki z Gorzowa w bezbarwnym spotkaniu, a Lotos dzięki błędom Wisły Can-Pack w końcówce wygrywa z finalistą Final Four Euroligi. Swoimi wrażeniami z Gdyni dzieli się miejscowy reporter, Marcin Zawadka.
Bezbarwne stracie dla CCC
W I półfinale Pucharu Polski na przeciwko siebie stanęły zespoły z Gorzowa Wielkopolskiego oraz z Polkowic. Lepsza okazała się drużyna CCC Polkowice, która po dość bezbarwnym meczu pokonała przeciwniczki 69:58.
Na pochwałę zasługuje postawa Amishy Carter oraz Shannon Bobbitt. Obie zakończyły spotkanie z dorobkiem 19.punktów. Amisha dorzuciła do tego 13 zbiórek, 2 przechwyty oraz blok, co dało łącznie przelicznik „evaluation” o wartości 26. Bobbitt, poza dorobkiem punktowym, uzbierała jeszcze 8 asyst i 2 przechwyty. Warto zaznaczyć, iż Carter wybrana została zawodniczką meczu.
W drużynie trenera Maciejewskiego na uwagę zasługuje jedynie dobry występ Justyny Żurowskiej, która w swoim dorobku miała 13 punktów oraz 11 zbiórek. Jednak poziomem gdy nie dorównała jej żadna z koleżanek i to właśnie zespół trenera Koziorowicza uzyskał awans do finału rozgrywek.
Zacięty bój dla Lotosu
W drugim spotkaniu półfinałowym zaciekły bój stoczyły ze sobą zespoły Lotosu Gdynia oraz Wisły Can-Pack Kraków. Mecz ten od początku zapowiadał się niezwykle emocjonująco. Drużyny toczą ze sobą zażartą walkę od ładnych paru lat i każde ze spotkań jest na najwyższym poziomie. Tak było i tym razem. Po dobrym początku Wisły wydawało się, iż Lotos nie da rady nawiązać walki ze świetnie spisującą się ekipą gości. Pierwsza kwarta wygrana przez krakowianki 23:18 nie zwiastowała nic dobrego dla zespołu trenera Winnickiego.
Druga kwarta wyglądała nieco lepiej jeśli chodzi o grę gospodyń. Do przerwy Wisła prowadziła już tylko różnicą 3.punktów. W Lotosie wyróżniającą się postacią w tej części gry była Erin Phillips, która dobrze kierowała poczynaniami zespołu. W krakowskiej drużynie dobre zawody rozgrywała Ewelina Kobryn, która raz po raz ogrywała rywalki.
Po przerwie w dalszym ciągu mieliśmy bardzo interesujące spotkanie, a wynik cały czas oscylował w granicach remisu. Pod koniec III kwarty gospodyniom udało się uzyskać 4-punktową przewagę, co zmobilizowało gości do lepszej gry.
W ostatniej ćwiartce meczu inicjatywę przejęła Wisła, jednak po serii błędów w końcowych minutach musiała ona uznać wyższość mistrzyń Polski. Spotkanie zakończyło się wynikiem 69:67. Warto podkreślić dobrą postawę Erin Philips, która zapisała na swoim koncie 18 punktów, 5 zbiórek, 3 asysty oraz 3 przechwyty. Z dobrej strony pokazała się również Tanasha Wright, zdobywając 14 punktów i dodając do tego 6 asyst. W zespole Wisły pochwalić można Janell Burse, zdobywczynię 21.punktów oraz 9.zbiórek, a także Martę Fernandez oraz Ewelinę Kobryn. Ta pierwsza zakończyła spotkanie z dorobkiem 16.punktów, 4.zbiórek, 3.asyst, 4.przechwytów oraz 2.bloków. Kobryn natomiast uzyskała 13 punktów, 10 zbiórek, 2 przechwyty, 2 bloki oraz asystę.
Marcin Zawadka (reporter Lotosu Gdynia)
<< Wracaj




