Urszula Warchoł: "Biba" w Polkowicach

Dodano: 22.01.2012, 22:57


I po wielu miesiącach wszystko stało się jasne! Agnieszka Bibrzycka oficjalnie w CCC Polkowice! Takim obrotem spraw zaskoczonych było chyba większość osób „siedzących w temacie” .  Od razu zaczęto się zastanawiać  „jak to się stało, że nie Wisła?”

Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to Wisła miała “Bibę” “podaną na tacy”. W ciągu wielu miesięcy spekulacji pod tytułem: „Gdzie trafi Aga po urlopie macierzyńskim?”, to właśnie klub z Krakowa był wymieniany najczęściej.

Bibrzycka była widywana na meczach "Białej Gwiazdy", a pod Wawelem ma mieszkanie. Domniemywano, że ze względu na małe dziecko zdecyduje się na pozostanie w kraju, odrzucając tym samym zagraniczne oferty. Bibrzycka w swej karierze grała w znakomitych klubach o europejskiej renomie, ostatnio w UMMC Jekaterynburg, lecz gra w zespole Mistrza Polski, który z powodzeniem rywalizuje nie tylko w PLKK, ale również w Eurolidze Kobiet  to także prestiż.

Z tych powodów wielu znawców damskiego basketu już widziało w wyobraźni "Bibę" grającą w Grodzie Kraka. Na drugiej szali „kładziono” jeszcze gdyński Lotos, w którym Agnieszka występowała przecież przez wiele lat i odnosiła wielkie sukcesy.  Właśnie sentyment mógłby być decydującym czynnikiem, który skierowałby Bibrzycką do Gdyni. Rozwiązanie wielomiesięcznych domysłów nastąpiło przed południem 14. stycznia. Agnieszka Bibrzycka będzie reprezentowała barwy CCC Polkowice!

Myślę, że przesądzić mogły dwie kwestie. Mieć "Bibę" w składzie to owszem, brzmi dumnie, jednak trzeba pamiętać, że jej forma stoi pod jednym wielkim znakiem zapytania. Rok przerwy w treningach to mnóstwo czasu i menedżer Wisły Piotr Dunin-Suligostowski musiał sobie z tego zdawać sprawę.

Pomijając kwestie sportowego przygotowania i dyspozycji, mam wrażenie, że Wiśle przede wszystkim potrzebna jest zawodniczka podkoszowa. Bibrzycka ma „jedynie”  184 cm. wzrostu, a "Biała Gwiazda" potrzebuje  prawdziwej „wieży”, kogoś na miare Jeleny Leuczanki. Magdalena Leciejewska ciągle nie doszła do siebie po ubiegłorocznej kontuzji, a dwa przedsezonowe transfery na tę pozycję – Petra Ujhelyi i Joanna Czarnecka, nie spełniają oczekiwań.  Zwłaszcza Węgierka to rozczarowanie transferowe numer  1.

Na konferencji prasowej po meczu Energa Toruń – Wisła Can-Pack Kraków trener Energi Elmedin Omanić zdradził, że  … Wisła poszukuje środkowej. Od kilku dni wymienia się nazwisko Taj McWilliams, lecz nie zostało to oficjalnie potwierdzone.

Na koniec, wróćmy jeszcze do Agnieszki Bibrzyckiej. Jej ogromne umiejętności oraz doświadczenie w połączeniu z profesjonalizmem i ambicją każą sądzić, że CCC Polkowice kontraktując tę koszykarkę dokonało poważnego wzmocnienia. Co więcej, poza Bibrzycką sprowadzono także rewelacyjną podkoszową Jantel Lavender, znaną z występów w WNBA.  CCC to aktualne wicemistrzynie Polski i na pewno mają chrapkę by wspiąć się o krok wyżej. Już w tym sezonie pokazały, że we Własnej hali są dla wiślaczek niezwykle niewygodnym rywalem.

Walka o Puchar Polski oraz – przede wszystkim – o mistrzowski tytuł pozostaje sprawą otwartą. Tegoroczny play off zapowiada się pasjonująco.

 


Urszula Warchoł
KoszykowkaKobiet.pl

 


FOT. JAKUB SKOWRON (www.ansver-theblackmamba.blogspot.com)