Justyna Grabowska: Najważniejsze dopiero przed nami

Dodano: 15.03.2010, 23:42


Justyna Grabowska poprzednie cztery sezony spędziła w Enerdze. Teraz znów wystąpiła na toruńskim parkiecie, ale już w barwach ŁKS-u Łódź. Zawodniczka przypomniała się miejscowej publiczności, bowiem na swoim koncie zapisała 11 punktów, 6 zbiórek i 4 asysty. Nie udało się jednak pokonać byłych koleżanek.
 
Powrót do Torunia niezbyt udany - mecz z Energą przegrany, choć po pierwszej połowie można było mieć nadzieję na korzystny rezultat. Co zadecydowało o tym, że po przerwie nie udało się już nawiązać wyrównanej walki z gospodyniami?
 
- Przede wszystkim cieszę się z przyjazdu do Torunia. Co się stało? Dziewczyny z Energi zaczęły lepiej bronić, my nie potrafiłyśmy wykorzystywać sytuacji i niestety przegrałyśmy.
 
ŁKS jest teraz w niezbyt komfortowej sytuacji. Zajmując ostatnie miejsce w tabeli musi gonić rywalki w walce o utrzymanie.
 
- Najważniejsze mecze dopiero przed nami. Teraz mamy spotkanie z MUKS-em u siebie, a potem są playoffy i każda wygrana przybliża nas do tego, by się utrzymać w ekstraklasie.
 
Uda się tego dokonać?
 
- Jestem pewna, że tak.
Rozmawiał Arkadiusz Lubawiński (reporter Energi Toruń)