VBW Arka z porażką, niespodzianka w Stambule

Dodano: 14.10.2021, 10:00


Drugi mecz w fazie grupowej przegrała gdyńska VBW Arka, która tym razem uległa drużynie z Sopronu. Bardzo ciekawie było natomiast w Kursku oraz Stambule – w Turcji, niespodziewanie poległo Fenerbahce.



Mistrz Polski przegrał w Gdyni z Sopron Basket, notując tym samym już drugą porażkę w obecnym sezonie Euroligi. O końcowym wyniku zadecydowała druga kwarta (18:27), która dała po 20 minutach 10 – punktowe prowadzeniem przyjezdnych. Nic nie dało double-double Alice Kunek, która uzbierała 23 punkty oraz 11 zbiórek. Morgan Bertsch dorzuciła 17 „oczek”, jednak drużynie z Pomorza brakuje przede wszystkim mogącej „udźwignąć” euro ligowy ciężar „ławki”. W zespole z Sopronu, najskuteczniejsza była Bernadett Hatar – 18 punktów oraz 11 zbiórek. Dobrze zagrała także Nevena Jovanovic, która również rzuciła 18 „oczek” (7/9 z gry). W Arce nie zagrała Megan Gustafson, co wyraźnie wykorzystał rywal z Węgier, który momentami dosyć mocno „rządził” na desce.

VBW Arka Gdynia – Sopron Basket 71:86 (19:20, 18:27, 19:23, 15:16)

Gdynia: Kunek 23 (11zb), Bertsch 17, Kastanek 13, Begić 8, Lundquist 4, Bernies 2, Borkowska 2, Podgórna 2
Sopron: Hatar 18 (11zb), Jovanović 18, Varga 15, Fegyverneky 12, Gaye 12, Williams 8, Varga 3


Ogromne emocje były w Kursku, gdzie trafienie na 4 sekundy przed zakończeniem Natashy Howard dało wygraną Dynama. Spotkanie od samego początku było bardzo zacięte i żadna ze stron nie uzyskała przewagi mogącej chociaż przez chwilę złapać oddech. Wspomniana Howard rzuciła 17 punktów oraz zebrała 11 piłek, a po 15 punktów dodały Yulia Kozik oraz Epiphanny Prince – która dołączyła do zespołu kilka dni temu. W Galatasaray -  Tina Krajisnik uzbierała 26 punktów oraz 12 zbiórek.

Dynamo Kursk – Galatasaray Stambuł 78:76 (20:22, 21:19, 19:17, 18:18)

Kursk: Howard 17 (11zb), Prince 15, Kozik 15, Lisec 13, Frolkina 9, Abaiburova 5, Baric 2, Shabanova 2
Stambuł: Krajsnik 26 (12zb), Steinberga 21, Bilgic 15 (10as), Aydin 6, Dungee 5, Gulcan 3


W Moskwie wyraźnie lepsza od euro ligowego debiutanta z Moskwy, była ZVVZ USK Praha. Mistrz Czech od samego początku powiększał przewagę, która przed ostatnią częścią spotkania wynosiła już 29 punktów (64:35). Maria Conde rzuciła 18 punktów, a coraz lepiej radząca sobie wśród najlepszych – Veronika Vorackova dodała 14 punktów oraz zebrała 11 piłek.

MBA Moskwa – ZVVZ USK Praha 54:79 (7:19, 15:25, 13:20, 19:15)

Moskwa: Kirillova 11, Glonti 8, Stolyar 8, Korshakova 5, Maiga 4, Nizamova 4, Logunova 4, Shtanko 4, Leshkovtseva 4, Evdokimova 2
Praha: Conde 18, Stankovic 15, Vorackova 14 (11zb), Oblak 8, Hanusova 7, Vyoralova 6, Sipova 6, Balintova 5

W dalszym ciągu na pierwszą wygraną w Eurolidze czeka zespół z Szekszardu, który tym razem uległ BLMA. Spotkanie było zacięte, jednak końcowa seria (7:0) dała wygraną zespołu z Francji. Najskuteczniejsza wśród przyjezdnych była Haley Peters – 18 punktów, a „oczko” mniej dorzuciła Sydney Wallace. U drużynie z Szekszardu, Nikolina Milic uzbierała double-double w postaci 20 punktów oraz 14 zbiórek.

KSC Szekszard – BLMA 65:72 (15:15, 17:20, 19:18, 14:19)

Szekszard: Milic 20 (14zb), Goree 11, Studer 10, Vopahl 7, Krnjic 6, Friskovec 5, Balint 2, Miklos 2
Montpellier: Peters 18, Wallace 17, Epoupa 12, Talbert 7, Filip 7, Naigre 7, Toure 4

Nieoczekiwanie w Stambule poległo Fenerbahce, które przegrało z Basket Landes. O wszystkim zadecydowała ostatnia kwarta, wygrana przez zespół z Francji (21:15) – który jednak przystępował do niej ze stratą jednego punktu (59:60). Wygraną na 90 sekund przed zakończeniem przypieczętowała Kendra Chery (69:61), wobec dalszej nieskuteczności gospodyń (punkty tylko z linii rzutów wolnych). Lidija Turcinovic rzuciła 15 punktów, a po 14 dodały Marianna Tolo oraz Marine Fauthoux. W zespole mistrza Turcji, tym razem w ataku szczęścia nie miała Alina Iagupova (11 punktów, 3/12 z gry) oraz Elizabeth Williams (8 punktów, 3/8 z gry).

Fenerbahce Stambuł – Basket Landes 65:70 (20:23, 14:15, 16:11, 15:21)

Stambuł: McBride 17, Iagupova 11, Zahui 11, Williams 8, Canitez 7, Onar 7, Cakir 4
Landes: Turcinovic 15, Tolo 14, Fauthoux 14, Dumerc 11, Paget 8, Abega 4, Chery 2, Ajemba 2

W ostatnim środowym meczu, problemów z wygraną z TTT Riga – nie miała hiszpańska Avenida. O ile pierwsza połowa była jeszcze zagrana na „kontakcie” punktowym (+6 punktów na korzyść gospodyń), to już w ciągu 10 minut po zmianie stron nic do powiedzenia nie miał mistrz Łotwy (13:27). Prym w drużynie z Salamanki wiodły wysokie i silne – Maria Fasoula (16 punktów) oraz Shante Evans (15 punktów). O „oczko” mnie zdobyła Bella Alarie, dodając do tego 8 zbiórek. Po drugiej stronie najjasniejszym punktem była Jasmine Thomas – 14 „oczek”, 5 zbiórek oraz 5 asyst.


Avenida Salamanca – TTT Riga 72:41 (13:8, 12:11, 27:13, 20:9)

Salamanca: Fasoula 16, Evans 15, Alarie 14, Rodriguez 9, Samuelson 6, Cazorla 5, Dominguez 3, Hof 2, Lo 2,
Riga: Thomas 14, Jasa 9, Pulvere 8, Sarauskaite 8, Tomasicka 2

W Jekaterynburgu gospodynie planowo pokonały mistrza Włoch, jednak tak jak zawsze na początku fazy grupowej – nie forsowały zbytnio tempa. Po 30 minutach UMMC prowadził (60:45), jednak ostatnia kwarta była „pogonią” przyjezdnych. Trafienia m.in. Kayli Thorton oraz Yvonne Anderson, dały na 90 sekund przed końcową syreną wynik (69:65) i wszystko było jeszcze możliwe. W końcówce jednak górę wzięła przede wszystkim siła podkoszowa obrończyń tytułu oraz celne rzuty wolne.

UMMC Jekaterynburg – Reyer Venezia 75:69 (21:17, 20:15, 19:13, 15:24)

Jekaterynburg: Vadeeva 24 (11zb), Torrens 18 (8zb, 8as), Meessekman 15 (13zb), Bentley 9, Papova 5, Beliakova 2, Shilova 2
Venezia: Anderson 15, Petronyte 14, Thorton 11, Bestagno 10, Madera 8, Attura 6, Carangelo 3, Penna 2

Do niespodzianki doszło natomiast w meczu zamykającym II kolejkę, gdzie Famila Schio przegrała z zespołem z Girony. Wygrana to główna zasługa Kennedy Burke, która uzbierała 19 punktów oraz walecznej Rebekah Gardner – 15 punktów. U rywalek natomiast wszystko „kręciło” się wokół liderek – Kitija Laksa rzuciła 19 „oczek”, a Sandrine Gruda zakończyła mecz z double-double w postaci 12 punktów oraz 12 zbiórek. Girona swoją przewage powiększała od samego początku, prowadząc po 30 minutach już (60:46) – a wszystko to dzięki bardzo dobrej 52% skuteczności, przy zaledwie 37% rywalek.

Famila Schio - UNI Girona 68:76 (20:24, 12:17, 14:19, 22:16)


Schio: Laksa 19, Mestdagh 13, Gruda 12 (12zb), Collier 12, Dotto 6, Sottana 4, Verona 2
Girona: Buurke 19, Gardner 15, Drammeh 13, Reisingerova 11, Flores 7, Labuckienne 4, Soler 4, Palau 3