"Moim zdaniem dziewczyny zasłużyły na taką mocna 4 z +" - mówi Krzysztof Szewczyk

Dodano: 19.07.2021, 10:24


Reprezentacja Polski U20 wróciła z rozgrywanego w Turcji FIBA Youth European Challengers z bilansem 4/1, za co od sztabu trenerskiego otrzymała „czwórkę z +”. Jedyną porażka doznana została w starciu z bardzo silną Francją, jednak i tam zespół nie wypadł źle. Liderką drużyny była Magdalena Szymkiewicz, która rzuciła średnio 15,8pkt/m.




KoszykowkaKobiet.pl: Wyjazd do Turcji, można powiedzieć – bardzo udany? Cztery wygrane i porażka tylko z bardzo silną Francją.

Krzysztof Szewczyk (trener kadry U20):
Oczywiście, turniej możemy uznać za udany. Przed samym wyjazdem myślę, że nikt się takiego wyniku w Polsce nie spodziewał. Dziewczyny jednak pokazały, że potrafią grać w koszykówkę. Pierwsze dwa mecze, to w sumie łatwe zwycięstwa z zespołami z Białorusi i Portugalii (71:53 oraz 86:51 – przyp. red.). Później przyszła porażka z Francją i już naprawdę dobre, zakończenie turnieju zwycięstwami z Rosją i Turcją.

Magdalena Szymkiewicz była liderką zespołu, jednak z dobrej strony pokazały się także inne zawodniczki. To dobry prognostyk przed zbliżającym się sezonem EBLK z „planem U23”?


Magda była liderką tej kadry, a w kluczowych momentach brała ciężar gry na siebie. Patrząc z perspektywy tych 5 lat pracy z kadrą U20 uważam, że jest to dziewczyna z największym potencjałem, zmysłem i czuciem gry w ataku jaka tu się przez te lata przewinęła. Jeśli tylko wzmocni się fizycznie i poprawi grę w obronie, to może to być gracz naprawdę dużego formatu. Generalnie swoją grą  dziewczyny udowodniły, że warto dać im szanse gry w ekstraklasie nie tylko że względu na wchodzący od tego sezonu w życie przepis. Też chciałbym tu zaznaczyć potężną pracę, jaka wykonała Zuzanna Kulińska. Jeszcze w Szczyrku podczas ostatniego zgrupowania była probowana na pozycji nr 1, jednak z powodu kontuzji Natalii Kurach została awaryjnie przeniesiona na pozycję nr 4 i tu spisała się wyśmienicie. Oczywiście można taką laurkę wystawić każdej dziewczynie, gdyż  stanowiły naprawdę fantastyczny kolektyw. Każda z nich miała potężny wkład w uzyskany na tym turnieju wynik.

Z Francją zabrakło wzrostu i siły, a z Rosją pomogło trochę szczęście? Jak te dwa mecze wyglądały z ławki trenerskiej?

Nie mogę się zgodzić z tezą zawarta w pytaniu, że z Rosją pomogło nam szczęście. Tak naprawdę oprócz pierwszych 5 minut, cały czas w mniejszym lub większym stopniu kontrolowaliśmy ten mecz. Z Francją wiadomo - zabrakło siły, jednak trochę umiejętności i celnych rzutów spod samego kosza. Myślę że nie zasłużyliśmy aż na 17 – punktową porażkę.

Ostatni mecz z Turcją to trochę gra błędów i o mały włos – by była porażka, zawiodła nie tylko skuteczność?

Z Turcja zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę (34:20 – przyp. Red.). Niestety na początku trzeciej kwarty, czwarte przewinienie złapała Emilia Kośla i musieliśmy zmodyfikować plan na ten okres gry. Do tego dało się we znaki granie węższą rotacją i to wszystko złożyło się na bardzo nerwową końcówkę, lecz szczęście zakończoną happy-endem.

Średnio 58 traconych punktów, przy 67 zdobywanych – jaką ocenę da sztab trenerski za ten wynik?

Moim zdaniem dziewczyny zasłużyły na taką mocna 4 z +. Można tylko żałować, że nie było dane im zagrać w mistrzostwa Europy i powalczyć o coś więcej niż tylko wejście do „ósemki”. Jestem jednak dumny z dziewczyn i chciałbym im podziękować, za te niecałe dwa miesiące pracy. Oczywiście też nie możemy zapomnieć o sztabie, czyli Januszu Kopaczewskim, Michale Snochowskim, Maćku Siemienczuku, Adamie Piesiku i Joannie Sajnog. Im wszystkim też należą się wielkie gratulacje!

Tabela grupy C:
1. Francja 5/0
2. Polska 4/1
3. Rosja 3/2
4. Turcja 2/3
5. Białoruś 1/4
6. Portugalia 0/5

Białoruś - Polska 53:71
Polska - Portugalia 86:51
Polska - Francja 54:71
Rosja - Polska 70:75
Polska - Turcja 49:48