Reprezentacja: Słowenia – Polska 3:0

Dodano: 08.06.2021, 18:50


Kadra Polski w drugim meczu w Lublanie, ponownie przegrała z gospodyniami – 57:79. Mecz z double-double zakończyła Kamila Borkowska, która uzbierała 17 punktów oraz 10 zbiórek. Polska kolejny mecz towarzyski, rozegra 11 maja w Zagrzebiu.



Drugi mecz ze Słowenią rozpoczął się znacznie lepiej niż pierwszy, a punkty celne rzuty za trzy punkty Kamili Podgórnej dały prowadzenie (12:7) w 4 minucie meczu. Kolejne akcje również były skuteczne, jednak to gospodynie miały 2 – punktowy handicap (22:20). Druga kwarta również nie była zła w wykonaniu biało-czerwonych, jednak coraz bardziej do głosu dochodziły rywalki. Dobrze grała Eva Lisec czy też Aleksandra Krošelj, co ostatecznie po 20 minutach gry dało wynik (37:32). Po zmianie stron Polki rzuciły zaledwie cztery „oczka”, co przy prawie 20 – punktowej zdobyczy uczestniczek mistrzostw Europy było decydującym ciosem. Przed ostatnią kwartą na tablicy wyników było (56:36), jednak pozostałe minuty również nie były złe w wykonaniu zespołu trenera Marosa Kovacika.

Oprócz Kamili Borkowskiej (17 punktów, 10 zbiórek), Kamila Pogórna zanotowała (11 punktów, 6 zbiórek, 4 asysty), a Klaudia Gertchen (10 punktów). U rywalek znakomicie zagrała Lisec (20 punktów), a także Krošelj (17 punktów, 7/7 z gry). Punktów nie zdobyły, będące na parkiecie Zuzanna Sklepowicz (22 minuty, 0/5) oraz Agnieszka Skobel (20 minut, 0/7).

Słowenia – Polska 79:57 (22:20, 15:12, 19:4, 23:21)

Najwięcej dla Słowenii: Lisec 20, Kroselj 17, Evans 12
Polska: Borkowska 17 (10zb), Podgórna 11, Gertchen 10, Jakubiuk 7, Schmidt 7, Banaszak 5, Sklepowicz, Skobel

- Dziewczyny dużo lepiej podeszły do dzisiejszego meczu, niż to było widoczne wczoraj. Mieliśmy krótkie spotkanie twarzą w twarz z każdą zawodniczką i szczerze powiedzieliśmy, co o tym myślimy i jak to wygląda z naszej strony. My, jako sztab – od wczoraj nie zmieniliśmy nic. Jedyną i największa zmianą było to, co pokazały zawodniczki na parkiecie. Pokazały, że z tak silną drużyną jak Słowenia można walczyć i można pokazać się z dobrej strony – powiedział po meczu dla #KoszKadra trener Maroš Kováčik.

- Patrząc na statystyki, to przegraliśmy wyraźnie tylko jedną kwartę (4:19 – przyp.red.). Dziewczyny pokazały, że chcą być w zespole narodowym, że chcą walczyć dla swojego kraju i chcą odnosić zwycięstwa. Ja mogę powiedzieć, że mimo błędów jakie były, to jestem dumny z tego zespołu. Myślę też, że każdy ze sztabu trenerskiego również tak może śmiało powiedzieć. Dużo od drużyny wymagamy, dużo pracujemy na treningach ale też tak trzeba, aby coś z tego było – dodał.