Karolina Szlachta: Wyniki mówią same za siebie

Dodano: 27.05.2021, 15:19


Kadra 3x3 pod koniec czerwca weźmie udział w turnieju kwalifikacyjnym do Mistrzostw Europy 3x3, które od 10 do 12 września odbywać się będą w Paryżu. W ramach przygotowań zespół wziął już udział w dwóch turniejach Women’s Series i… wypadł w nich bardzo dobrze.



W 2019 roku Polska zagrała łącznie w 7 turniejach FIBA3x3 Women’s Series, osiągając najlepsze 2. miejsce w Pradze i zajmując ostatecznie 6. miejsce w klasyfikacji ogólnej. Rok 2020 z powodu pandemii COVID-19, jeśli chodzi o możliwość „normalnej” rywalizacji został spisany na straty. Jednak drużyna nie próżnowała, przygotowując się do kolejnego sezonu głównie na krajowych boiskach.

Pierwszy tegoroczny turniej rozegrany został przed siedzibą FIBA w Szwajcarii, gdzie w zamkniętej imprezie rywalizowało osiem drużyn narodowych (połowa z nich gra obecnie w turnieju kwal. do IO - (Hiszpania, Węgry, Szwajcaria, Holandia). Polska wystąpiła w składzie złożonym z Aldony Morawiec, Klaudii Sosnowskiej oraz Anny Pawłowskiej i Marzeny Marciniak. Wynik? Finał, a w nim porażka po walce z wicemistrzyniami Europy z Półwyspu Iberyjskiego (17:19). Warto tutaj dodać, iż najlepiej punktującą zawodniczką całego turnieju była… Anna Pawłowska (32 punkty), która wyprzedziła m.in. doświadczoną Sandre Ygueravide (29 punktów).

W drugim turnieju w Voiron, który był ostatnim przystankiem przygotowań dla większości kadr przed turniejem kwalifikacyjnym – Polki w znacznie zmienionym składzie - Dominika Owczarzak, Klaudia Sosnowska, Magdalena Parysek-Bochniak oraz  Sylwia Bujniak, pokonały w grupie Szwajcarię oraz uległy Rosji. W ćwierćfinale zacięta rywalizacja z Rumunią, zakończyła się porażką (19:21). Jak oba turnieje ocenia Karolina Szlachta? - Był to bardzo dobry sprawdzian przed zbliżającymi się kwalifikacjami do Mistrzostw Europy 3x3, gdzie podczas tych dwóch turniejów mogliśmy sprawdzić dyspozycję zawodniczek. Pozwoliło nam to przećwiczyć wszystkie dotychczasowe założenia, sprawdzić umiejętność szybkiej analizy, reagowania, przystosowanie, wyciągania wniosków podczas meczu w warunkach stresowych i przy presji wyniku. Dziewczyny rozegrały dwa świetne turnieje, oczywiście nie wszystko funkcjonowało jak należy, lecz mamy jeszcze trochę czasu aby wyeliminować błędy. Na pewno musimy popracować nad tym, aby nie zdarzały nam się tak długie przestoje w meczu jak to było w Mies (pierwszy turniej w Szwajcarii – przyp. red.) Bardzo pozytywnym aspektem natomiast,  jest walka do ostatnich sekund meczu.



Dwa turnieje pozwoliły także na przetestowanie większej ilości zawodniczek, co będzie szczególnie bardzo ważne przy ustalaniu ostatecznego składu na kwalifikacje czy też kolejne turnieje. Być może zostaną także stworzone dwie drużyny, co znacznie pomoże w walce o dobrą pozycję w rankingu. –  Wyniki mówią same za siebie – dodaje Szlachta. - W Voiron w meczu z Rumunia zabrakło troszkę szczęścia w końcówce i byłoby 3. miejsce. Mamy bardzo dobre zawodniczki, co podkreślają wszyscy trenerzy.  Wszystkie mecze z ich udziałem stały na wysokim poziomie i naprawdę z przyjemnością, się oglądało jak dziewczyny walczą.

Wracając jeszcze do turnieju w Voiron, mimo znacznie niższego składu cały zespół dobrze wypadł w walce z zawsze mocną kadrą Rosji. - Nie można im odmówić woli walki i charakteru, stąd też takie ,a nie inne dziewczyny są wybierane do drużyny. Trochę obawiałam się tego meczu ze względu na dużo niższy skład, ale też powtarzałam – naszą siłą i kluczem jest zabiegać rywalki. Dla trzech była to pierwsza styczność z koszykówka 3x3 na takim poziomie. Uważam, że jak na pierwszy turniej wypadły znakomicie, potrafiły przeciwstawić się silnej Rosji.

Na koniec warto więcej wspomnieć o Annie Pawłowskiej, która już nie po raz pierwszy pokazała się z bardzo dobrej strony jeśli chodzi o koszykówkę 3x3. - Ania potwierdziła swoją rewelacyjną dyspozycję z sezonu 5x5. Ma nieprzeciętną motorykę, nad którą potrafi zapanować i świetnie wykorzystać w grze 3x3. Z roku na rok robi coraz większy postęp, co udowadnia na boisku. Wszystko dzięki temu, że jest ogromnym pracusiem i wie nad czym musi pracować i to robi. Jeśli chodzi o status lidera punktowego na turnieju to należy jednak pamiętać, że rozegraliśmy najwięcej meczów (o jeden więcej niż Hiszpania – przyp. red.). Do tego też zawsze powtarzam, że koszykówka jest grą zespołowa i nie ważne czy to jest 5x5 czy 3x3, to wszystkie zawodniczki mają ogromny wkład w mecz szczególnie w odmianie o jakiej tutaj jest mowa, tu nie da się ukryć słabości gracza. Wielkie gratulacje za turniej dla całego zespołu i wszystkich dziewczyn uczestniczących w konsultacjach, bez nich nie byłoby tego wyniku – kończy Karolina Szlachta.