Ekstraklasa i I liga dla Zagłębia Sosnowiec - to układ idealny

Dodano: 01.05.2021, 15:40


Zagłębie Sosnowiec bez rozgrywania turnieju finałowego, awansowało do I ligi. Tym samym od nowego sezonu zespół występujący w Energa Basket Lidze Kobiet, będzie miał "zaplecze" poziom niżej. Jak mówi trener drużyny Michał Batorski - jest to układ idealny. Poniżej także o awansie, liderkach czy też dominacji w sezonie zasadniczym.

 


KoszykowkaKobiet.pl: Zagłębie Sosnowiec z awansem na zaplecze Energa Basket Ligi Kobiet… jednak bez gry. Sytuacja trochę dziwna, lecz zrozumiała?

Michał Batorski (trener Zagłębia Sosnowiec):
Niestety żyjemy w ciężkich czasach i te terminy były przesuwane kilkakrotnie, niestety finały pokryły się z egzaminami maturalnymi i ciężko było to pogodzić. Szkoda, że nie zagraliśmy turnieju finałowego, ale rozumiem decyzję o jego anulowaniu. To był bardzo ,,długi” sezon, teraz jest czas na świętowanie awansu, a zaraz bierzemy się już za przygotowywania do kolejnego.

Drużyna w sezonie zasadniczym czy też na turnieju półfinałowym pokazała charakter i przede wszystkim swoją moc – to było to Zagłębie, jakiego oczekiwano przed startem sezonu?

Sezon zasadniczy to była dominacja naszego zespołu, ale dzięki temu pierwsze minuty w rozgrywkach seniorskich dostały nasze najzdolniejsze dziewczyny z rocznika 2007. Chciałbym podkreślić, że nie wchodziły tylko na parkiet, a również punktowały i nie odstawały od starszych dziewczyn. Dziewczyny wykonały założenie przed sezonem i awansowały, były na przestrzeni całego sezonu w II lidze najlepszym zespołem, a ja uważam, że mają w sobie jeszcze rezerwy i każda z nich może grać jeszcze lepiej!


Liderką zespołu była Paulina Krakowczyk, która w zdobywaniu punktów mogła liczyć przede wszystkim na Karolinę Zuziak czy też Sylwię Wojtylas. „Żądła” w drużynie były mocne i nie ma, co do tego wątpliwości?

Paulina (Krakowczyk - przyp.red.) to najlepszy tego przykład, w niej drzemią ogromne możliwości i potencjał.  Teraz tylko czekam, aż pokaże na co ją stać, a stać ją na wiele. Karolina (Zuziak - przyp.red.) z Sylwią (Wojtylas - przyp.red.), ciągnęły zespół przez cały sezon zasadniczy będąc liderkami drużyny. Nie zapominajmy o Karolinie Antas, która wykonywała ,,czarną robotę” . Niestety w trakcie sezonu wypadła nam Wiktoria Mendyk, która wnosiła do gry wiele energii oraz na większość sezonu Katarzyna Kosałka, która miała naprawdę pechowy sezon. W półfinałach dołączyły do nas w pełnym wymiarze minut Martyna Stasiuk i Martyna Jasiulewicz, obie pokazały klasę na parkiecie będąc najlepszymi zawodniczkami turnieju.

Turniej półfinałowy rozpoczął się od falstartu, czyli porażki z gospodyniami z Ostrowa Wlkp. co było dużym zaskoczeniem?

Nienawidzę przegrywać, każda porażka mnie boli i analizuje ją dokładnie co poszło nie tak, co można było zrobić lepiej żeby w przyszłości nie popełnić takich samych błędów. Ale nie tym razem, po meczu w szatni powiedziałem zawodniczkom, że w tej chwili zapominamy o tym meczu, że to wypadek przy pracy. Mamy jeszcze kilka meczów przed sobą na których musimy się skupić. W następnych spotkaniach widać było, że wróciliśmy na swoje tory i graliśmy swoją koszykówkę.

Gra w I lidze to już zupełnie inny poziom oraz wymagania niż w II lidze, jak może wyglądać pierwszoligowe Zagłębie od września?

Proszę pamiętać o tym, że Zagłębie Sosnowiec to drużyna grająca w ekstraklasie, a my mamy być jej bezpośrednim zapleczem. To jest super układ dla zawodniczek, gdyż te które zagrają mało minut w ekstraklasie mogą zagrać w I lidze. Natomiast te, które będą się wybijać w I lidze dostaną szanse w ekstraklasie – to układ idealny. Trudno jest mi określić skład bo to wszystko będzie zależało od pierwszej drużyny, ja mogę wszystkich zapewnić, że druga drużyna Zagłębia Sosnowiec będzie bardzo ambitna i waleczna. Będzie się nas fajnie oglądało!