Słowacja: MBK Ružomberok bliżej obrony tytułu

Dodano: 24.04.2021, 19:56


Koszykarki MBK pokonały w trzecim meczu finałowym Piešťanské Čajky, czym zrobiły duży krok w stronę obrony tytułu mistrzowskiego. Po wyjazdowej porażce w drugim meczu, tym razem drużyna trenera Juraja Suji nie dała się zaskoczyć i wygrała. W rywalizacji do trzech zwycięstw, MBK prowadzi 2-1.


Początek spotkania jednak stał pod znakiem lekkiej dominacji przyjezdnych, które po 10 minutach prowadziły (19:12). Główne role w tej części spotkania grały Alexandra Hašková oraz Matea Tadič. Co udało się w pierwszej kwarcie, nie udało się w kolejnych dwóch. Jeszcze przed dłuższą przerwą MBK zdołał zniwelować straty do 3 „oczek” – (31:34), by po zmianie stron po trafieniu Nicole Ehizele Enabosi doprowadzić do remisu po 38. „Czajki” zdołały jeszcze skutecznie odpowiedzieć, jednak im było bliżej końca trzeciej kwarty – tym większą przewagę uzyskiwały gospodynie. Ostatnią kwartę MBK rozpoczęło z 7 – punktową przewagą (59:52), by jednak tuż po wznowieniu gry być blisko jej straty. Od stanu (59:57) coraz większą przewagę uzyskiwały miejscowe, gdzie kropkę nad „i” na dwie minuty i 26 sekund przed zakończeniem postawiła celnym rzutem zza linii 6,75 Teodora Turudić (76:65).

Bliskie double-double w drużynie MBK uzbierały Sofia Živaljevič oraz Nicole Ehizele Enabosi, który rzuciły kolejno 17 i 12 punktów oraz zebrały po 9 piłek. U rywalek 22 „oczka” były dziełem Terézii Páleníkovej.

Być może ostatni mecz w serii finałowej, odbędzie się w najbliższą środę w Piešťanach.

MBK Ružomberok - Piešťanské Čajky 82:70 (12:19, 19:15, 28:18, 23:18)

stan rywalizacji: 2-1

Ružomberok: Zivaljevic 17, Turudic 17, Prazenicova 13, Enabosi 12, Stasova 10, Rusinakova 7, Havranova 6
Piešťany: Palenikova 22, Tadic 14 Hamilton-Carter 10, Sailerova 6, Haskova 6, Miletic 5 (15zb), Martiskova 2

Powiedzieli po meczu:
Juraj Suja (trener MBK): - Dokonaliśmy tego. Powiem krótko, moje koszykarki są bohaterkami tego przedstawienia.

Teodora Turudičová (MBK): - Przede wszystkim zagraliśmy dobrze w obronie i pokazałyśmy, że potrafimy grać w koszykówkę taką jaką znamy. Mamy przez to dużo więcej energii, którą pokazałyśmy na parkiecie.

Tomáš Kačmarik (Piešťanské Čajky): - Przyjechaliśmy tutaj po wygranej na własnym parkiecie, przez co byliśmy w dużo lepszych nastrojach. Wygraliśmy pierwszą połowę, jednak kolejne kwarty nie były dla nas dobre. Ponownie pozwoliliśmy aby rywalki przejęły inicjatywę i grały taką koszykówkę, jaką lubią i w jakiej czują się dobrze.