„Uwielbiam Gdynię, każdego ranka budzę się i widzę morze” – mówi MVP finałów Alice Kunek

Dodano: 23.04.2021, 14:32


VBW Arka Gdynia po raz 13. w historii wywalczyła mistrzostwo Polski, które jest także drugim z rzędu tytułem dla drużyny z  Pomorza. Oprócz tego zespół „zaliczył” kolejny udział w Eurolidze, co pozwoliło zebrać bardzo potrzebne doświadczenie.



W poprzednim sezonie Gundars Vetra i cała drużyna tytuł mogła świętować po przerwanym przez pandemię COVID-19 sezonie zasadniczym. Tym razem rozegrany został już pełny sezon, a niepokonana od 56 spotkań gdyńska Arka musiała w serii finałowej przełknąć gorycz nie jednej – a dwóch porażek. Warto tutaj również zaznaczyć, iż zespół w trakcie sezonu również borykał się z zakażeniami i forma nie zawsze była na najwyższym poziomie.

W finałowej serii dwa pierwsze mecze padły łupem Arki, jednak CCC Polkowice było bliskie sensacyjnych zwycięstw. Co nie udało się na Pomorzu, to udało się w „Sercu Zagłębia Miedziowego”! Pierwszy mecz to wysoka wygrana, a drugi… szalona końcówka, masa emocji, strata liderki (Keisha Hampton), dogrywka i wygrana. Decydujący mecz w Gdyni od samego początku stał pod znakiem dominacji VBW Arki oraz… Alice Kunek.

Australijka w pięciu meczach rzucała średnio 21,2pkt/m, a w decydującym spotkaniu uzbierała aż 27 „oczek” i poprowadziła swoją drużynę do mistrzostwa Polski.

Za takie mecze i taką końcówkę sezonu, należała się nagroda MVP. Tutaj warto wspomnieć, iż Kunek do gry wróciła w ostatnim meczu półfinałowym w Bydgoszczy. Stało się tak z powodu kontuzji, jakiej doznała w finale Pucharu Polski na początku marca.



- To był wspaniały sezon dla zespołu i dla mnie osobiście również. Był to jednak bardzo ciężki sezon rozgrywany również w bańkach, przeszłam zakażenie COVID-19, kontuzję, a także był to sezon z nieobecnością rodziny przez bardzo długi czas oraz brakiem powrotu do Australii. Jednak ogromnie cieszę się ze zdobycia mistrzostwa Polski! – mówi Alice Kunek.

Na mistrzostwo Polski zapracowała cała drużyna, jednak VBW Arka w tym sezonie wywalczyła łącznie „3 KORONY” – są to kolejno Superpuchar oraz Puchar Polski i wspomniane mistrzostwo Polski. Tak więc mimo bardzo ciężkiego sezonu, zgarnęła wszystko co się dało. Aby wygrywać potrzeba nie tylko dobrego składu, lecz również i przede wszystkim dobrej atmosfery. A tego w VBW Arce, jak przekonuje Alice nie brakuje. - Atmosfera w zespole jest świetna. Zostałem przyjęty do tego zespołu z otwartymi ramionami, dziewczyny dobrze się dogadują i miałam szczęście być częścią tak wyjątkowej grupy. Zostaję na kolejny sezon w Gdyni i mam nadzieję, że kolejny sezon będzie taki sam.

- Uwielbiam Gdynię, każdego ranka budzę się i widzę (zatokę) morze. Jest to wspaniały widok! To także piękne miasto, ludzie są wspaniali, a dla mnie klub jest tak wyjątkowy i są tutaj niesamowicie ludzie – dodaje.

13 – krotne mistrzostwo Polski, 4 – krotne wicemistrzostwo Polski i jeden brązowy medal, to tylko cześć dorobku drużyny z Gdyni. Do tego należy dodać wywalczony 9 – krotnie Puchar Polski oraz 2 – krotnie Superpuchar Polski. Zespół grał także 2 – krotnie (2002, 2004) w finale Euroligi. To wszystko jest także bardzo ważne dla kibiców, których przez większość zakończonego sezonu niestety zabrakło na trybunach. - Brak kibiców był oczywisty, ale przyzwyczailiśmy się do tego przez tak długi okres. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie kibice będą mogli normalnie wrócić do gry i dopingować nas z trybun – kończy Alice Kunek.


Także na doping kibiców liczy Prezes VBW Arki Gdynia, Bogusław Witkowski. - Mam nadzieję, że sezon 2021/22 będzie już z pełnymi trybunami. Zawodniczki po zakończonym spotkaniu, zawsze ze środka parkietu pozdrawiają swoich kibiców. I w tym sezonie dziewczyny wiedziały, że kibice siedzą przed ekranami komputerów. Z nawyku zwracały wzrok w stronę trybun i dopiero potem szukały kamer relacjonujących spotkanie, by machając podziękować za telepatyczne wsparcie.

Oprócz Alice Kunek na nowy sezon z zespołem zostają Marissa Kastanek, Angelika Slamova. Taki sam będzie również sztab szkoleniowy z Gundarsem Vetrą za sterem oraz Tomaszem Cielebąkiem w roli drugiego trenera.