Young Angels Kosice z Pucharem Słowacji!

Dodano: 23.03.2021, 20:10


Koszykarki Young Angels Kosice wygrały tegoroczną edycję Pucharu Słowacji, pokonując w finałowym starciu Piešťanské Čajky. Brązowe medale wywalczył zdobywca tytułu z dwóch ostatnich lat - MBK Ružomberok.



Tegoroczny Puchar Słowacji został rozegrany w Koszycach, jednak nie obyło się bez niespodzianek. Najpierw turniej z powodu dużej ilości zakażeń w uczestniczących drużynach został przełożony, a następnie udział w nim wziął zespół… Young Angels Kosice U19 (zastępstwo za ŠBK Šamorín).

W finałowym starciu „Młode Anioły” pokonały Piešťanské Čajky udowadniając tym samym, iż półfinałowa wygrana z MBK Ružomberok nie była dziełem przypadku. Gospodynie wygrały (54:51), a liderem zespołu była doświadczona Anna Jurcenkova – 14 punktów, 19 zbiórek.

mecz o 3. miejsce
MBK Ružomberok - Young Angels Košice U19 100: 54 (27:14, 19:12, 30:15, 24:13)

Najwięcej punktów:
Ružomberok: Williams 22, Praženicová 20
Košice: Kaliuzhna 19, Dulovičová 10

finał:
Piešťanské Čajky - Young Angels Košice 51:54 (12: 9, 15:12, 13:18, 11:15)

Najwięcej punktów:
Piešťany: Martišková 11, Miletić 10
Košice: Jurčenková 14, Drobná 13

Po dwóch latach panowania zespołu z Rużomberka, ponownie na szczyt w Pucharze Słowacji wdrapały się „Anioły” z Koszyc. Young Angels na najwyższym stopniu podium stawały 13 razy w najlepszych latach, gdzie zwycięstwa były dla nich formalnością. Obecnie zespół wychodzi powoli na prosta, jednak kilkanaście miesięcy temu nie było to takie pewne. Stąd też zmiana nazwy na „Young Angels” oraz gra przeważnie młodymi i rodzimymi zawodniczkami, które czasami otrzymywały wsparcie od zagranicznych zawodniczek. Te jednak nie były tak klasowe, jak choćby ich poprzedniczki z wcześniejszych lat.

- Drużyna została tak zbudowana, aby wygrywać młodzieżowe turnieje oraz grać jak tylko najlepiej się da w lidze – mówi dyrektor generalny zespołu Daniel Jendrichovský. Szybki powrót do tytułów ligowych czy też Pucharu Słowacji, był bardzo odległą wizją i nikt nie przypuszczał, że nastąpi to tak szybko.

Bardzo zadowolona z tego faktu była także Anna Jurcenkova, która w każdym spotkaniu spędziła na parkiecie pełne 40 minut. Doświadczeniem pociągnęła swój zespół na sam szczyt, czym dała wiele powodów do radości w tym trudnym czasie. – Anna jest naszym terminatorem – dodaje Jendrichovský. – W tej hali grało wiele świetnych zawodniczek, a ona jest jedną z pięciu najlepszych. Podczas remontu hali jaki się szykuje, można przed nią postawić posąg na który zasługuje – dodaje.

Podobnie o Jurcenkovej wypowiada się główny szkoleniowiec Radko Dvorščák.Anna jest niesamowita, widzę ją w roli drugiego szkoleniowca jak zakończy karierę sportową. Jest to także fantastyczna osoba na parkiecie, jak i poza nim. W lidze każdy trener zazdrości mi, że mam możliwość z nią współpracować.

- Nasza drużyna zbudowana jest na młodości, nie ma obecnie zawodniczek zagranicznych. Jeśli jednak włożymy dużo serca, to możemy osiągnąć wiele – mówi Jurcenkova.

Trener Dvorščák nie krył po finale silnych emocji, trzymając w rękach puchar oraz złoty medal. Puchar udało się ponownie wywalczyć dla zespołu z Koszyc, po dwóch latach nieobecności. Jest to także pierwsze duże trofeum dla marki Young Angels, a także dla całego klubu i przede wszystkim dla Daniela Jendrichovskiego. To także ogromna nagroda za pracę, jaką wykonujemy tutaj z młodzieżą.

Trumf w Pucharze Słowacji nie stawia jednak zespołu z Koszyc, za faworyta w walce o mistrzostwo Słowacji. Tam są dwie bardzo silne drużyny z Piešťan oraz Rużomberka, które w ostatnich latach walczą w finałowej rozgrywce. W fazie play-off do zwycięstwa będą potrzebne trzy zwycięstwa, a nie jedno – dodaje jedna z liderek młodego zespołu, Dominika Drobna.

Jeśli chodzi natomiast o finałowego rywala, to drużyna „Czajek” w swojej gablocie ma Puchar Słowacji z 2017 roku po wygranej nad Good Angels Kosice. Tak też miało być teraz, kiedy wygrana z Young Angels wydawała się być tylko formalnością. Wicemistrz Słowacji w półfinale pewnie pokonał Young Angels U19 64:41, mimo przyjazdu do Koszyc bez Terézii Páleníkovej, a kontuzjowana była Matea Tadičová. Słabiej w meczu finałowym wypadła natomiast liderka - Danielle Hamilton-Carter, która zdobyła zaledwie 6 „oczek”. Dodatkowo na ławce trenerskiej zabrakło Lucie Krč-Turbovej, a drużynę pod jej nieobecność poprowadziła dyrektor generalna Bronislava Borovičková. Krč-Turbova pożegnała się z drużyną, a jej następcą do zakończenia sezonu będzie Tomáš Kačmarik.

Piešťanské Čajky myślą teraz o zdobyciu historycznego bo pierwszego tytułu mistrzowskiego, jednak droga do tego jest jeszcze bardzo daleka. Po łącznie trzech tygodniach kwarantanny, potrzebują czasu i wtedy być może wszystko wróci do z początku obecnego sezonu. Drużyna z powodów zdrowotnych musiała również zrezygnować z udziału w Final Four ligi EWBL.