Kobryn & Storożyński Camp w Krakowie zakończony sukcesem

Dodano: 22.07.2020, 07:44


Polska mistrzyni WNBA zorganizowała 10-15 lipca w Krakowie camp koszykarski. Międzynarodowy sztab szkoleniowy, uczestnicy z różnych krajów i wysoki poziom to coś innowacyjnego w skali kraju. Portal KoszykowkaKobiet.pl - partner Kobryn & Storożyński Camp.


Ewelina Kobryn w karierze koszykarskiej była na samym szczycie. Zdobywała mistrzostwo Polski, Hiszpanii, Rosji, wygrała rozgrywki Euroligi oraz EuroCup i wreszcie wywalczyła mistrzostwo elitarnej ligi WNBA.

Wspólnie z Partnerem, Pawłem Storożyńskim, byłym koszykarzem i pierwszym Polakiem, który zagrał we włoskiej ekstraklasie zorganizowali w Krakowie wydarzenie pod nazwą Kobryn&Storożyński Camp. Od początku pomysł wybijał się ponad przeciętność. Dostęp do 3-gwiazdkowego hotelu, pełne wyżywienie, zaplecze odnowy biologicznej i basen, duża hala sportowa, a to wszystko w jednym miejscu, Ośrodku Sportu i Rekreacji "Kolna".

- Chciałam, by każdy poczuł się jak na najwyższym poziomie. Pod względem warunków oraz sposobu podejścia do sportu, gdzie wysiłek to nie tylko praca fizyczna, ale odpoczynek, odpowiednie żywienie, motywacja
- tłumaczy Ewelina Kobryn.

W sztabie trenerskim znalazło się miejsce dla szkoleniowców z innego kraju. - Byli z nami Ahmed Mbombo Njoya, pełniący obowiązki asystenta w euroligowym Basket Lattes Montpellier i kobiecej reprezentacji Kamerunu oraz Nicolas Perez współpracujący z klubami francuskiej ekstraklasy. - Obaj wykazali się świetnym podejściem, doborem ćwiczeń, a ponadto komunikacja w języku angielskim lub francuskim stanowiła dodatkowy atut, naukę dla uczestników - wymienia.

Ponadto, pomoc zagwarantowała była koleżanka z parkietów, wielokrotna mistrzyni Polski, Paulina Madej (Pawlak). - Rozumiałyśmy się na boisku i tak samo było w tym przypadku - podkreśla Kobryn.

Był również moment na spotkanie i rozmowę. O sporcie, początkach i dążeniu do marzeń. Gościem była Patrycja Czepiec, mistrzyni Europy z 1999 roku. - Jej nie mogło zabraknąć na Campie. Jest przykładem, gdzie pracowitość i determinacja pozwalają przekraczać zawieszane w życiu poprzeczki.

Wśród zawodników i zawodniczek obecnych na Campie były osoby dopiero rozpoczynające przygodę z koszykówką oraz wkraczające już powoli w świat dorosłego basketu. - Odpowiednio przygotowaliśmy ćwiczenia, dostosowaliśmy poziom trudności i wszystko dało się pogodzić. Takie było podstawowe założenie - wyjaśnia.

Czy Camp stanowił namiastkę tego, czego Ewelina Kobryn i Paweł Storożyński doświadczyli podczas wielu lat występów w najlepszych ligach? - Przede wszystkim chcemy dawać dobry przykład. W koszykówce ćwiczyliśmy nie tylko rzut, technikę indywidualną, ale umiejętność funkcjonowania w zespole, współpracy, grę bez piłki. Do tego dołożyliśmy motorykę - mówi Kobryn i po chwili dodaje. - Znalazło się też miejsce na pewne urozmaicenie, by odejść od rutyny. Stąd pojawiły się zajęcia Pilates, sesje rozciągania, zajęcia na basenie.

Kobryn&Storożyński Camp można zatem uznać za bardzo pozytywne wydarzenie, promujące koszykówkę i samą aktywność fizyczną. - Jestem bardzo usatysfakcjonowana, bo każdy kto do nas przyszedł wniósł coś wyjątkowego. Zarówno spośród zawodników, zawodniczek, jak i trenerów. Nasza społeczność to coś więcej, niż tylko kilka wspólnie spędzonych dni. Teraz kibicuję i wspieram każdego z osobna - kończy.

inf. prasowa