3x3: „Ciężko będzie zmienić mentalność trenerów odnośnie grania w koszykówkę 3x3”

Dodano: 22.03.2019, 21:22


Wielkimi krokami zbliża się nowy sezon w koszykówce 3x3, który być może będzie przełomowy dla głównej kadry Polski oraz kadr U18 i U23. Aby tak jednak było musi się wiele zmienić, a jak zapowiada nowa selekcjonerka Karolina Szlachta – tak się stanie już od samego początku, jakim jest selekcja. Zanim jednak do gry wkroczy kadra seniorek, to pierwszy poważny turniej odbędzie się już na początku czerwca w Ułan Bator (Mongolia) i będą to Mistrzostwa Świata 3x3 U18.

„Dzika karta” jaką od FIBA 3x3 otrzymała kadra Polski daje dość duże możliwości zarówno do pokazania się na tle sportowym, jak i również znakomitą promocję owej – nowej dyscypliny. Zadanie nie będzie jednak łatwe, gdyż Polska w grupie B zagra z Nową Zelandią (14), Rosją (2), zawsze mocnymi Węgrami (9) czy też z roku na rok coraz lepiej radzącymi sobie Stanami Zjednoczonymi (25). Więcej o turnieju U18 w Ułan Bator

W rankingu Polki U18 zajmują dość odległe miejsce – 35 z dorobkiem (173,829 punktów), podczas gdy na podium są kadry Chin (1,929,232), Rosji (1,270,156) oraz Francji (1,056,654).

Sytuacja wygląda podobnie, jeśli chodzi o kadrę seniorek. Reprezentacja Polski z (607,204 punktami) zajmuje 34. miejsce na świecie oraz 17 w Europie. Liderem są Chiny (5,910,676) przed Francją (4,478,775) oraz Ukrainą (3,804,295).

Warto wspomnieć, iż Polska U18 w 2017 roku w składzie (Karolina Brzozowska, Karina Gzinka, Aleksandra Zięmborska, Wiktoria Keller) w Debreczynie znalazła się tuż za podium na 4. miejscu – przegrywając z Holandią 12:16. Turniej wygrały Węgierki przed Rosjankami. Wiktoria Keller wybrana została wówczas do najlepszej „3” turnieju. W 2018 roku nie udało się przejść kwalifikacji.


W 2018 roku kadra U18 nie zakwalifikowała się na Europe Cup, jak będzie w tym roku?

- Myślę, że będziemy bardzo mocno współpracować z trenerem kadry U23, jak i U18. Tutaj wszystko wywodzi się od tych młodszych roczników, jeśli tam będzie wszystko bardzo dobrze i będzie się układało w całość, to będzie systematyczne przejście z rocznika na kolejny rocznik aż do kadry seniorek. Mam nadzieję, że będzie ciągle progres i nie będziemy stać w miejscu.  Tego potrzebujemy i na tym można będzie budować wyniki – mówi Karolina Szlachta.

Na obecny sezon dla kadry seniorek wyznaczony został cel uzyskania jak najwyższej pozycji w rankingu, tak wysokiej aby liczyć się przy kolejnych dużych imprezach. Podstawą do tego jest udział w dużych i dość dobrze punktowanych turniejach. - Na ten sezon został wyznaczony cel, jakim jest „skok” na jak najwyższe miejsce w rankingu FIBA 3x3 oraz awans na Mistrzostwa Europy. Myślę, że taki awans dałby nam prawo walki o kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich. Aby wszystko mogło iść do przodu, ważne jest aby brać udział w jak największej liczbie turniejów – tych turniejów jakie są bardzo wysoko punktowane, jednak one odbywają się tylko i wyłącznie zagranicą. Do tego dochodzi granie w turniejach QUEST w Polsce, jakie odbędą się ponownie. Aby to jednak osiągnąć trzeba jeździć i się ogrywać minimum dwoma drużynami, a trzecia drużyna grać powinna w Polsce. Wszystkie turnieje 3x3 mają swoją rangę i osobną punktację, którą wyznacza FIBA 3x3 – mówi dalej.

Dużym problemem w poprzednich latach była nie tylko selekcja, lecz przede wszystkim zbyt mała ilość zawodniczek próbująca swoich sił w koszykówce 3x3. Widać to było szczególnie po turniejach rozgrywanych z Polsce, gdzie niska frekwencja przekładała się na niski poziom. Co prawda dość dobre spotkania można było oglądać w rywalizacji finałowej, jednak trzy drużyny jakimi były PGE MKK Siedlce z Oksaną Mołłow oraz kadry Polski seniorek i U18 to zdecydowanie za mało. Również granie wyłącznie „we własnym ogródku” nie podniesie umiejętności, co przełoży się na brak walki w kwalifikacjach do dużych turniejów. Innym problemem jest również nastawienie ludzi z polskich klubów, którym w dalszym ciągu 3x3 kojarzy się z walką czy też nawet „zapasami” na asfalcie w stylu dawnej rywalizacji w streetbalu. - Ciężko będzie zmienić mentalność trenerów odnośnie grania w 3x3. Jednak każde podjęcie rywalizacji nie tylko w 3x3, obarczone jest ryzykiem kontuzji. Jeśli wszystko będzie starannie prowadzone i będziemy do tego dobrze podchodzić, to myślę, że nie ma co się obawiać tutaj urazów. Jeśli chodzi natomiast o samą dyscyplinę, to jest bardzo szybka i przede wszystkim siłowa odmiana koszykówki. Moim zdaniem powinniśmy w Polsce postawić właśnie na 3x3, gdyż mamy większe predyspozycje do takiej gry niż do 5x5.


Kadra Polski (3city Team) w sieroniu 2018 roku podczas turnieju Masters w czeskiej Pradze - zajęła 5. miejsce

Od dawna wiadomo również, iż czas letni to czas na regenerację po ciężkim sezonie i nie myśli się wtedy o rywalizacji w kolejnej koszykarskiej formule. Ogromnie ważne jest również samo podejście zawodniczek do samej dyscypliny. - W Polsce mamy wiele takich zawodniczek, choćby patrząc na ostatnie Mistrzostwa Polski U22 w Gdańsku. W zespołach były indywidualności, które potrafiłyby grać w 3x3 i mają do tego ogromne predyspozycje. Każda zawodniczka, jeśli się ją dobrze poprowadzi to będzie potrafiła grać 1x1 i walczyć na „deskach”. Przede wszystkim zależy to od podejścia zawodniczki do tego co robi, jak i od jej waleczności czy od tego co sama chce w życiu osiągnąć. Zawodniczki muszą same sobie stawiać cele, to że mają postawiony cel przez trenera czy też klub nie jest tak ważne, jak postawiony cel przed samym sobą – mówi dalej.

Wielu zadaje sobie pytanie czy wybór akurat Szlachty jest dobrym rozwiązaniem. Tutaj warto wspomnieć, iż sama jako zawodniczka wraz z Agnieszką Makowską oraz Justyną Wróbel tworzyła kilka lat temu najlepszy Polski zespół 3x3. Tym sposobem znalazła się również w kadrze Polski, która walczyła w kwalifikacjach do Mistrzostw Europy w 2016 roku. Niestety bez powodzenia. – Zostałam razem z Agnieszką Makowską tak jakby z marszu wzięta do Reprezentacji Polski, nie miałyśmy za bardzo możliwości aby się przygotować. Razem z Justyną Wróbel miałyśmy swoją drużynę i jeździłyśmy po turniejach. Do naszej „3” dobierałyśmy sobie zawsze jeszcze jedną zawodniczkę i tak się wtedy grało. Walczyłyśmy przede wszystkim tym zespołem, a to spotkanie w Reprezentacji z Anną Jakubiuk oraz Jowitą Ossowską to była decyzja Polskiego Związku Koszykówki. Pojechałyśmy na turniej i starałyśmy się realizować to czego się od nas oczekiwano, niestety skończyło się bez happy endu. My dzięki temu, że jeździłyśmy same na turnieje, same się ogrywałyśmy byłyśmy jakby w „gazie”. Później tak naprawdę nic nie zostało zrobione abyśmy grały i się przygotowywały, tak jak robiły to np. Węgierki. Po turnieju w Pradze, gdzie do głównej imprezy został miesiąc spędzały go razem na przygotowywaniach, a my nie. Niestety to było później widać podczas gry, gdzie przegrałyśmy praktycznie taką samą ilością punktów, jaką wygrałyśmy podczas turnieju w Pradze – kontynuuje.


Karolina Szlachta oraz Agnieszka Makowska i Justyna Wróbel jako zwycięzca turnieju QUEST w 2016 roku

Zadanie jakiego podjęła się Karolina Szlachta nie jest łatwe, lecz wiele zależy tutaj od Polskiego Związku Koszykówki. - Przede wszystkim musi być współpraca z klubami, to jest zadanie dla Polskiego Związku Koszykówki. Także Związek musi określić, co w tym roku będzie priorytetem – koszykówka 3x3 czy 5x5. Jeśli będzie to mogła być koszykówka 3x3, to będzie można sięgnąć po zawodniczki bardziej doświadczone, które będą w stanie wywalczyć bardzo dużo. Jednak zdaję sobie sprawę, iż te zawodniczki maja bardzo ciężkie sezony, nie mają w trakcie nich czasu na leczenie się czy też odpoczynek. Mam taką nadzieję jednak, że perspektywa osiągnięcia sukcesu w 3x3 skłoni je do tego aby podjąć walkę i zaangażować się w to. Duża rola w tym aby je zachęcić również należy do Związku, Sponsorów aby to osiągnąć. Jest to moim zdaniem bardzo realne i do zrobienia. Ważne jest także aby jeździć po turniejach, niestety bardzo dobrze punktowane turnieje są bardzo daleko i za ogromne pieniądze.

Była zawodniczka drużyny z Gdyni oraz trener JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec w ubiegłym roku wybiegła jeszcze na boiska 3x3, czy tak również będzie w tym roku? - Bardzo się cieszę z tej nominacji do kadry 3x3 i chciałabym się całkowicie poświęcić temu co zostało mi powierzone, a nie skupiać się na sobie oraz na tym czy jeszcze zagram w jakieś drużynie – kończy Karolina Szlachta.

siem