VI Camp " W drodze do Tauron Basket Ligi Kobiet"

Dodano: 13.07.2015, 17:17


Za nami VI edycja Campu "W drodze do Tauron Basket Ligi Kobiet". Była to również wyjątkowa edycja ze względu na zaproszonych gości, organizację jak i poziom. Portal KoszykowkaKobiet.pl - partner Campu "W drodze do Tauron Basket Ligi Kobiet".

VI edycja Campu za Nami. Tym razem wszystko odbyło się  nad pięknym zalewem w Kobylej Górze. Piaszczysta plaża, piękne sosnowe lasy, świeże powietrze, brak przemysłu, mini park rozrywki, słońce, treningi i poczucie humoru – tak w skrócie można opisać minioną edycję.

Oprócz dwóch treningów dziennie był również czas na kąpiele, gry i zabawy oraz wspólne spotkania, które integrowały uczestników. Gośćmi specjalnymi były dwie kobiety. Dwie niezwykłe kobiety… Katarzyna Dulnik – matka, trenerka, koszykarka (w dalszym ciągu) oraz złota medalistka Mistrzostw Europy z 1999 roku oraz Monika Sibora - głównie kojarzona z Poznaniem, gdzie w Lechu i AZS’ie spędziła większość swojej kariery koszykarskiej. Grała również w Krakowie, Toruniu, Rybniku i Bydgoszczy. Karierę zakończyła w 2011 roku. Obecnie jest rzecznikiem prasowym drużyny aspirującej do Tauron Basket Ligi Kobiet – ENEA AZS Poznań. Jest również trenerką juniorek oraz II ligi w Poznaniu.

Ważnym spoiwem, dzięki któremu poziom kolejnych Campów jest coraz większy, jest postać Tomasza Janowicza oraz Krzysztofa Zajca. Pierwszy dba o całą organizację od A do Z, natomiast drugi po raz piąty był głównym trenerem – nauczycielem na Campie. Obaj panowie, na co dzień związani są z I–ligową drużyną x-Demon Tęcza Leszno. Nad opieką medyczną czuwał również „człowiek z Tęczy” Dariusz Buchwald. Obecna była również Katarzyna Buszewicz (trener ENEA AZS Poznań).

W Naszej ocenie każdy kolejny Camp „W drodze do Tauron Basket Ligi Kobiet” jest na coraz większym poziomie i z coraz to większą ilością niespodzianek dla uczestników, których ilość systematycznie zwiększa się każdego roku. Tym razem, ze względu na ograniczoną liczbę miejsc, kilkunaście osób nie załapało się na Camp. Integracja, trenowanie, a nie „tresowanie”, pomoc, rozmowa. Tego wszystkiego potrzeba najmłodszym, aby nie zraziły się już na starcie do koszykówki, ale zaraziły nią i uwierzyły, że w przyszłości mogą w nagrodę za trud i włożony wysiłek mieć zawieszony na szyi złoty medal Mistrzostw Europy. A ten podczas tego obozu miały możliwość zobaczyć, dotknąć.

W tegorocznym Campie wzięło udział 28 zawodniczek. Eryka Szwak, Martyna Ratajczak, Zuzanna Senenko, Eliza Raflik i Zuzanna Klimko (AZS Poznań) Agata Szmyrko, Wiktoria Kazimierowicz, Karolina Żmudzińska, Kamila i Marta Nawrocka, Emilia Ulążka (MOS Ślęza Wrocław) Greta Stremlau i Jagoda Jóźwiak (Ostrów Wlkp.) Maria Maćkowiak (Tęcza Leszno), Aleksandra Ambroziak (Widzew Łódź) Aleksandra Wypustek i Klaudia Kotowska (Górnik Wałbrzych) Emilia Guziana (MUKS Poznań) Aleksandra Zmierczak (Basket Stal Grudziądz), Daria Łupińska (AZS PWSZ Gorzów) Natalia Bochenek, Laura Ślabska i Aleksandra Buszczyńska (SKS 12 Warszawa) Vanessa Engele (LA Basket Warszawa) Sylwia Wojtylas i Karolina Joniak (JAS FBG Sosnowiec), Jagoda Wujec (MKS Opalenica).

Wyróżniono pierwszą „5” Campu: Agata Szmyrka, Karolina Joniak, Vanessa Engele, Aleksandra Ambroziak i Aleksandra Zmierczak.

Królową Strzelców w konkursie rzutów wolnych zostały: w grupie starszej Karolina Joniak, natomiast  w młodszej Zuzanna Senenko.

A co o zakończonym Campie mówią Tomasz Janowicz, Katarzyna Dulnik oraz Monika Sibora?

Tomasz Janowicz: „Przyjechało prawie 30 uzdolnionych młodych zawodniczek na różnym etapie koszykarskiej kariery. Bardzo mnie cieszy, że były wśród nich medalistki Mistrzostw Polski czy tez koszykarki które są lub ocierają się o kadrę Polski. Są jednak też szczególnie w młodszej grupie, zdolne dziewczynki, które w baskecie dopiero się pokazują i chcą poprawić w wakacje pewne jeszcze trudne dla nich elementy oraz sprawdzić się na tle koleżanek z innych klubów. W tym roku trafiliśmy na bardzo zaangażowana w trening grupę i do tego niezwykle sympatyczną oraz uzdolniona w wielu kierunkach. Dziewczęta sprawdziły się bowiem doskonale w wieczornych zajęciach jako artystki sceniczne. Błysnęły także talentem dziennikarskim podczas zorganizowanej dla nich "konferencji prasowej" z naszymi gośćmi specjalnymi. Cieszy, że wykazały się dojrzałym spojrzeniem na uprawianie sportu i mocno łaknęły wiedzę od naszych Gwiazd. Mamy też nadzieję, że w kilka dziewcząt wlaliśmy odwagę i pomogliśmy im uwierzyć w siebie i swoje umiejętności. Powinno im to pomóc w pracy w macierzystych klubach dla dobra swoich drużyn. Jesteśmy także bardzo wdzięczni rodzicom zawodniczek i często trenerom także, że obdarzają nas zaufaniem. To co robimy jest przede wszystkim dla dobra polskiego żeńskiego basketu, by popularyzować tę piękną lecz trochę zapomniana dyscyplinę sportu wśród dzieci i młodzieży. Można też zaryzykować stwierdzenie, że dajemy po części pewną mała alternatywę dla tych bardzo zdolnych zawodniczek które w wakacje, z różnych przyczyn, nie załapały się do kadr wojewódzkich, czy Polski. Mam nadzieję też, że w kolejnych latach uda nam się wspólnie jeszcze bardziej podwyższyć poziom organizacyjny Campu i nadal będziemy mogli liczyć na współpracę z PZKosz’em który od poprzedniego obozu rozpoczął z nami współpracę. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni”.

Katarzyna Dulnik: „Będąc na Campie potwornie żałowałam, że nie było czegoś takiego jak ja zaczynałam grać w koszykówkę. Jest to bardzo fajna rzeczy, fajny pomysł. Powinno być więcej takich „imprez”. Chylę czoła przed Tomaszem Janowiczem – głównym organizatorem, który po raz VI zrobił coś tak dobrego. Widać było, że dziewczyny są bardzo zadowolone, że im się podoba. Ważne jest tez to, że oprócz samych treningów organizatorzy zbają o to, aby promować samą koszykówkę, żeby był wypoczynek oraz miło spędzony czas. To jest taka wartość dodana, za która nie da się zapłacić. Będę długo pamiętała „konferencję prasową”. Nigdy, kiedy udzielałam wywiadów przed dorosłymi osobami to nie było to takie fajne jak teraz, gdy razem z Moniką odpowiadałyśmy na pytania dziewczynek”.

Monika Sibora: „Jako gość specjalny na początek mogę powiedzieć, że bardzo żałuję iż nie miałam możliwości uczestniczyć w Campie dłużej niż tylko przez weekend! Bardzo podoba mi się inicjatywa tego rodzaju obozów sportowych, a świadectwem jest ilość chętnych zawodniczek z całej Polski. Zawodniczek, które prezentowały według mnie wysoki poziom wyszkolenia i współpraca z nimi była ogromną przyjemnością! Widać było, że zawodniczki chciały, abym podzieliła się z nimi swoimi doświadczeniami z boiska, umiejętnościami koszykarskimi, ale również wiadomościami z życia poza boiskowego i prywatnego. Na zorganizowanym przez organizatora spotkaniu, które było w formie ”konferencji prasowej” dziewczyny zadawały szereg pytań, na które z ogromną przyjemnością i szczerością odpowiadałam. Co mnie jeszcze niesamowicie zaskoczyło to fakt, że uczestniczki Campu przez te kilka dni niesamowicie się ze sobą zaprzyjaźniły i wyraziły chęć uczestniczenia w takim Campie w przyszłym roku. Jestem pełna podziwu dla organizatorów i gratuluję pomysłu i konsekwencji! Dla promowania polskiej koszykówki uważam, że takich inicjatyw powinno być więcej!”.

VI edycja Campu „ W drodze do Tauron Basket Ligi Kobiet” przeszła do historii, lecz… już teraz można zgłaszać się do Tomasza Janowicza (tel. 509661185 lub e-mail jantom5@op.pl) na VII edycję, która odbędzie się od 3 do 10 lipca 2016 roku (miejsce zostanie podane w styczniu).

Za rok będziemy również z Wami!

Więcej zdjęć

Kuba Skowron