Życie toczy się dalej - czyli losy klubu Uni Gyor po wypadku

Dodano: 02.10.2013, 13:12


7 września 2013 roku okazał się czarnym dniem żeńskiej koszykówki w Europie. Tego dnia bowiem autokar wiozący koszykarki wicemistrzyń Węgier - Uni Gyor, miał wypadek. Zawodniczki z Gyoru były w drodze do Sopronu, gdzie miały rozegrać jeden z przedsezonowych sparingów.


Kierowca autobusu wiozący koszykarki chcąc uniknąć zderzenia czołowego z samochodem pędzącym w jego kierunku wykonał gwałtowny manewr, w wyniku którego autokar przewrócił się na pobocze. W skutek odniesionych ran na miejscu zginął manager zespołu Peter Tapodi a trener Akos Fuzy zmarł w drodze do szpitala. Żadna z zawodniczek będących w autokarze nie obeszła się bez obrażeń. W wypadku najbardziej ucierpiała 19-letnia reprezentantka Serbii - Nataša Kovačević, której amputowano lewą nogę poniżej kolana.

Młoda koszykarka mimo tak nieszczęśliwego końca swojej zawodniczej kariery, nie upadła na duchu, wręcz przeciwnie to ona pocieszała wszystkich pisząc na swoim facebooku: Dziękuję za niesamowite wsparcie! Nie martwcie się tym, co się stało. Życie toczy się dalej. Nataša obecnie znajduje się już pod opieką serbskich lekarzy w Belgradzie.

Życie toczy się dalej…

Mimo bolesnego ciosu od losu, Uni Gyor zapowiada swój udział w lidze węgierskiej oraz Eurolidze. Natomiast ze względu na zbyt duże obciążenie klub musiał zrezygnować z udziału w lidze środkowoeuropejskiej MEL (potocznie zwanej ligą słowacko-węgierską), jego miejsce zajmie ósmy zespół ligi węgierskiej prowadzony przez polskiego trenera Arkadiusza Konieckiego - Cegledi EKK.

Na razie nie wiadomo, kto poprowadzi zespół i kto w nim zagra. Tymczasowo rolę trenera przejął asystent trenera Aron Szentendrei i trener przygotowania fizycznego - Istvan Barthalos. Ze „starego” składu całkowicie zdolna do gry jest zaledwie jedna zawodniczka - amerykańska koszykarka Dannielle Diamant, która w chwili wypadku przebywała w USA. Część zawodniczek odniosła stosunkowo niewielkie obrażenia, w związku z tym ich pełny powrót do zdrowia i formy zajmie średnio około miesiąca. Reszta zawodniczek została wyeliminowana z gry na okres mniej więcej 2-3 miesięcy. Z gry całkowicie zrezygnowała Krisztina Kovacs, która postanowiła wcześniej zakończyć karierę, natomiast 20-letnia Evelin Tullner w wyniku otwartego wielokrotnego złamania kostki, na boisku na pewno nie pojawi się przez najbliższy sezon.

Aby móc wystartować w lidze węgierskiej a zwłaszcza w Eurolidze klub będzie musiał tymczasowo zakontraktować kilka nowych zawodniczek. Jednak ze względu na jego ograniczone możliwości finansowe z pomocą przyszedł Węgierski Związek Koszykówki, który zaproponował 3 możliwości rozwiązania tymczasowych problemów kadrowych klubu. Według pierwszej propozycji każdy z zespołów ligowych miałby użyczyć Gyorowi po jednej zawodniczce; druga możliwość zakładała udział reprezentacji juniorek, która miałaby grać w barwach Uni Gyoru, trzecia opcja to zawieszenie wszystkich meczów ligowych do czasu powrotu do zdrowia zawodniczek i skompletowania składu.

Na razie wszystko wskazuje na to, że klub Uni Gyor rozpocznie rywalizację w lidze węgierskiej dopiero 1 grudnia.





KoszykowkaKobiet.pl
Aleksandra Grzybczak
lovewomensbasketball.com/gyorikosar.hu