Trutnov: Heroiczny bój Polkowic zakończony triumfem - relacja z finału MEKR's CUP

Dodano: 15.09.2013, 23:59


Finał trutnovskiego turnieju był widowiskiem godnym największych imprez sportowych. Po pasjonującym meczu, w którym prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie prowadzone do boju przez rozgrywającą genialne zawody Valeriję Musinę polkowiczanki zwyciężyły 86:84. Do rozstrzygnięcia meczu konieczne były dwie dogrywki!
Otwarcie meczu nie było dla Mistrzyń Polski pomyślne. Raptem po kilku akcjach i rzucie Oleksandry Kurasowej było 2:7. Polkowiczankom udało się dojść na 9:10, lecz wówczas Kursk "odjechał". Zawodniczki Dynama zdobyły 12 punktów, które przedzielone zostały jedynie akcją 2+1 Valeriji Musiny. Ostatnie punkty w kwarcie "na raty" zdobyła koszykarka CCC Ausra Bimbaite, lecz po pierwszych dziesięciu minutach gry na tablicy wyników widniał rezultat 14:22 i prognozy na dla Polkowic nie były optymistyczne.

Na szczęście sprawy wzięły inny obrót w drugiej odsłonie. Na 24:31 "trójkę" dla Dynama rzuciła Jelena Milovanović. W rewanżu z dystansu trafiła Ausra Bimbaite. Poprawiła za dwa Magdalena Leciejewska. Faulowana zawodniczka Kurska Natalia Wodopanowa trafiła wprawdzie tylko jeden rzut osobisty lecz celnie za dwa rzuciła Jelena Wołkowa. Było 29:34, lecz wtedy rozpoczął się koncert Polkowic. Najpierw pięć punktow w dwóch kolejnych akcjach zdobyła Belinda Snell (rzuty za dwa i za trzy) a następnie dwoma kolejnymi rzutami trzypunktowymi błysnęła Valerija Musina. 40:35 dla CCC! Warto w tym miejscu podkreślić, że Polkowice świetnie wykonywały rzuty trzypunktowe. Na 26 prób celnych było 14 - Musina 5/9, Snell 6/12, Bimbaite 3/5.


W trzeciej kwarcie szala zwycięstwa przechyliła się ponownie w stronę Kurska. Jeszcze po trójce Snell CCC przeważało jednym "oczkiem" 48:47, lecz za sprawą Shay Doron tę przewagę straciło: 48:49. Co gorsza po rzucie z dystansu Milovanović strata Mistrzyń Polski była już dość znaczna: 50:57. Ostatecznie na koniec kwarty podopieczne Jacka Winnickiego zdołały zmniejszyć tę różnicę do 55:59.

Czwarta kwarta to kolejna porcja emocji. Zanim zgromadzni w hali kibice zdołali się obejrzeć był już remis 63:63. Za dwa celne rzuty Dynama w wykonaniu Jekateriny Lisiny "Pomarańczowe" zrewanżowały się dwiema "trójkami" - odpowiednio Snell i Musiny oraz jeszcze jednym celnym rzutem Musiny, tym razem za dwa. Dynamo jednak nie rezygnuje. Na rzut Kristiny Alikiny odpowiada wprawdzie "trójką" Snell, lecz wówczas punkty dla Dynama zdobywa Shay Doron. Później ta sama koszykarka jest faulowana i dorzuca - na szczęście dla polkowiczanek tylko jeden punkt z rzutów wolnych. Jest 66:68.

Wtedy kolejną "trójkę" odpala Musina wyprowadzając swój zespół na 69:68. Kiedy po następnym celnym rzucie trzypunktowym Ausry Bimbaite zrobiło się 72:68 na dwie minuty przed końcem wydawało się że polkowiczanki dowiozą zwycięstwo. Tak się jednak nie stało. Mistrzynie Polski nic już nie trafiły zaś faulowana Milovanović trafiła oba osobiste. Celny rzut za dwa dołożyła Doron i była dogrywka! Rozwiązanie dla Polkowic tym gorsze, że za faule "spadają" Bimbaite i Snell.



W dogrywce obydwa zespoły grały zażarcie w obronie. Były ogromne problemy ze zdobywaniem rzutów z gry. Za to na linię rzutów osobistych wędrowała z ekipy Dynama Jelena Milovanović, zaś CCC - Valerija Musina i Dominika Owczarzak. Efektem było 75:75 i kiedy minutę przed końcem z gry trafiła Doron sytuacja robi się trudna. W ataku piłkę na półdystansie z boku z prawej strony kosza otrzymuje Paulina Misiek. Przymierza, rzuca z wyskoku i ... trafia! To ostatnie punkty pierwszej dogrywki. Konieczna jest druga ...

... która zaczyna celnym rzutem Kurasowej. W kolejnej akcji CCC na prowadzenie wyprowadza swoją piątą celną "trójką" Musina. Następnie jest faulowana i jak na złość ta skuteczna z linii rzutów wolnych koszykarka (w całym meczu trafiła 9 na 11) pudłuje jeden rzut.  Wyrównuje na 81:81 Lisina. Ponownie faulowana jest Musina i tym razem trafia obywa osobiste. Do tego 36 sekund przed końcem arcyważne trafienie notuje Agnieszka Majewska i jest 85:81. 15 sekund później dla Dynama trafia jednak Doron i to za trzy. Jest 85:84. Faulowana Musina rzutem wolnym podwyższa prowadzenie CCC do 86:84. Dynamo próbuje doprowadzić do trzeciej dogrywki lecz rzut Marii Chrustalevej jest niecelny.

CCC Polkowice po kapitalnym meczu finałowym wygrywa turniej w Trutnovie!

Warto podkreślić, że obydwa zespoły poza bardzo wysokimi umiejętnościami zaimponowały świetnym przygotowaniem kondycyjnym. Mecz finałowy był ich czwartym spotkaniem w ciągu czterech dni, lecz zupełnie nie było tego widać na parkiecie. Stworzyły przednie widowisko cechujące się dynamicznymi akcjami w ataku i mocną grą obronną. Brawo!


CCC PolkowiceCCC Polkowice - Dynamo Kursk Dynamo Kursk
86:84 (14:22, 26:15, 15:22, 17:13, 5:5 OT1, 9:7 OT2)

CCC Polkowice: Musina 34 (5x3), Snell 20 (6x3), Majewska 6, Leciejewska 4, Owczarzak 1 - Bimbaite 11 (3x3), Koc 4, Misiek 4, Szczepanik 2

Dynamo Kursk: Milovanović 23 (3x3), Doron 22 (1x3), Kurasowa 13 (1x3), Lisina 9, Wołkowa 4 - Alikina 5, Wodopanowa 4, Chrustaleva 4

Z Trutnova:
Marcin Mochal/KoszykowkaKobiet.pl