Samantha Richards: Tego dnia Lotos był lepszy

Dodano: 03.05.2010, 11:56


Heroiczne wysiłki Samanthy Richards nie wystarczyły do odniesienia zwycięstwa w czwartym spotkaniu finałowym, które przedłużyłoby szanse gorzowianek na mistrzowski tytuł ligi koszykówki kobiet.
 
MVP finałów ekstraklasy koszykówki kobiet została zawodniczka Lotosu Gdynia, Erin Phillips, ale gorzowianki również miały swoją bohaterkę - także Australijkę. W czwartym meczu finałów, Samantha Richards dokonała rzeczy niezwykłej. Przy dobrej skuteczności zdobyła dla swojej drużyny aż 30 punktów (więcej niż wszystkie pozostałe gorzowskie zawodniczki łącznie - sic!), niejednokrotnie trafiając z bardzo trudnych pozycji oraz dołożyła do tego 5 zbiórek, 2 asysty, 2 przechwyty i nieustępliwą obronę.
 
Po końcowym gwizdku Richards była jedną z najbardziej podłamanych i rozczarowanych koszykarek. W krótkiej rozmowie, na pytanie czy wymieniłaby swój fantastyczny występ na zwycięstwo zespołu, bez wahania odpowiedziała: - Tak. Zapytana następnie o przyczyny porażki, odparła: - Lotos tego dnia był lepszy.
 
Rozmawiał Marcin Mochal