Tanasha Wright: Dwa świetne zespoły

Dodano: 02.05.2010, 19:46


W trzymającym do końca w napięciu czwartym meczu finału ekstraklasy koszykówki kobiet, rozgrywająca Tanasha Wright wspomogła drużynę Lotosu Gdynia 9.punktami i 6.asystami. W udzielonym portalowi Koszykówka Kobiet wywiadzie, zawodniczka kilkakrotnie podkreśliła klasę ”srebrnego” Gorzowa.
 
Jak podsumujesz finałową serię ligi koszykówki kobiet?
 
- To była dobra koszykówka. Wszystkie mecze były wyrównane i tak powinno być kiedy spotykają się dwa świetne zespoły.
 
Co okazało się kluczem do zwycięstwa?
 
- Po prostu grałyśmy swoje. Nawet wtedy kiedy przegrywałyśmy, nie dałyśmy się wybić z rytmu. Grałyśmy swoje i skończyło się dobrze.
 
Od początku wierzyłyście w pokonanie niemal niezwyciężonego w tym sezonie ekstraklasy koszykówki kobiet Gorzowa?

- Dlaczego nie? Dlaczego miałybyśmy w to nie wierzyć? Przez cały sezon zajmowałyśmy drugie miejsce w tabeli. My jesteśmy dobrą drużyną, one również i jak widać mecze naprawdę to potwierdziły. W takich spotkaniach niekoniecznie wygrywa lepsza drużyna, lecz ta, która zdobywa punkty i gra tak jak trzeba w końcówce. Sądzę, że końcówka należała do nas.
 
Jak rysują się koszykarskie plany Tanashy Wright?
 
- Wracam do Stanów Zjednoczonych, do swojego zespołu - w lecie będę grać dla Seattle.
 
Rozmawiał Marcin Mochal