Brittney Griner - Debiutantka z rekordem

Dodano: 01.06.2013, 14:25


Mimo że od rozpoczęcia sezonu WNBA minął dopiero tydzień, śmiało można powiedzieć, że będzie to sezon pełen koszykarskich emocji. A to głównie za sprawą  jednej zawodniczki - Brittney Griner.



Poniedziałkowe spotkanie pomiędzy Phoenix Mercury a Chicago Sky [80:102 - przyp. red.] pokazało, że debiutantki będą miały wiele do powiedzenia w tym sezonie. Na parkiecie przeciwko sobie stanęły numer 1 i 2 tegorocznego draftu - Brittney Griner i Elena Della Donne. Obie bardzo pomogły swoim zespołom, ale w ostatecznej rywalizacji skuteczniej spisała się Elena Della Donne, która zdobyła 22 punktu do tego dołożyła 8 zbiórek i 4 bloki. Griner choć może trochę mniej skuteczna (17 punktów, 8 zbiórek, 4 bloki), to jednak bardziej efektowna niż Della Donne, już w swoim pierwszym meczu zapisała się w historii WNBA.

Wszystko za sprawą dwóch wsadów, jakich Brittney dokonała podczas poniedziałkowego meczu. Do wsadów zdążyli nas już przyzwyczaić panowie, a szczególnie zawodnicy NBA, którzy co chwila popisują się kolejną akcją zakończoną wsadem. Jednak w żeńskim baskecie wsady są… przepraszam - były do tej pory sporą rzadkością. Brittney dzięki swoim dwóm wsadom (i to w debiucie WNBA!) pobiła rekord co do ilości wsadów podczas jednego meczu i wyrównała rekord należący do Candace Parker, która na swoje „osiągnięcie” pracowała przez kilka lat. Co ciekawe poniedziałkowe dunki Griner w całej historii WNBA były wsadami numer cztery i pięć, przed Griner w lidze wsad udało się zrobić tylko Parker (dwa razy, jednak nie w jednym meczu) i raz Lisie Leslie w 2002 roku.



Wiadomo, jedna jaskółka wiosny nie czyni, więc jedna Griner basketu nie zmieni. Ale z pewnością jej pojawienie się w świecie zawodowej koszykówki wprowadzi trochę zamieszania, a samej grze doda trochę „smaczku”, dzięki czemu każdy kibic będzie mógł się delektować każdym meczem.



KoszykowkaKobiet.pl
A.G./ESPN
foto i video: WNBA