Camp koszykarski "W drodze do PLKK" (+ fotorelacja)

Dodano: 17.07.2012, 23:35


W dniach 8-15 lipca 2012 w Brennej k./Skoczowa miał miejsce koszykarski camp ”W drodze do PLKK”. Wzięło w nim udział 19 młodych, utalentowanych koszykarek z całej Polski. Portal KoszykowkaKobiet.pl miał przyjemność spędzić jeden dzień razem z dziewczętami i przypatrywać się ich ciężkiej pracy. Specjalnie dla naszego portalu wywiadu udzieliła Kinga Kowalska - zawodniczka Energi Toruń. Zapraszamy do lektury i zapoznania się z fotorelacją.

Młode koszykarki zakwaterowane zostały w ośrodku „Krokus”, w nowo wybudowanej części znajduje się część hotelowa wraz ze sporym zapleczem odnowy biologicznej. Do dyspozycji zawodniczek był m.in. kryty basen, jacuzzi i sauny. Zajęcia sportowe odbywały się na pobliskiej sali sportowej.

W tym roku na campie pojawiły się zawodniczki z Aleksandrowa Łódzkiego, Krakowa, Warszawy, Inowrocławia, Leszna, Wrocławia, Jastrzębia Zdroju, Działdowa, Nowego Sącza i Torunia. Wśród nich są reprezentantki kadr wojewódzkich, zespołów grających w pierwszej i drugiej lidze, a nawet ekstraklasy.


Na campie pojawiło się również kilka znanych osób, jak Ewelina Gala, Tomasz Slużałek, Jarosław Krysiewicz, był również Kacper Lachowicz (młody zdolny trener personalny, zawodnik i konferansjer pokazów koszykarskich). Kacper pokazał uczestniczkom obozu, jakimi sposobami można dojść do perfekcji w opanowaniu piłki i dryblingu. Zmotywował on także dziewczyny i nastawił do dalszej pracy nad doskonaleniem swojej techniki.

Nad całością pieczę sprawowali Ryszard Barański trener INEA AZS Poznań, który w poprzednim sezonie po nieudanym starcie AZS-u odbudował wiarę w poznańską ekstraklasową koszykówkę wygrywając 5 spotkań w PLKK oraz Krzysztof Zajc - trener MKS Tęczy Leszno.


Uczestniczkami campu „W drodze do PLKK” były:

Zuzanna Soboczyńska (ur. 1998) - UKS Dwójka Działdowo
Zuzanna Dykiert (ur. 1998) - UKS Dwójka Działdowo
Weronika Pernak (ur. 1999) - UKS Dwójka Działdowo
Wiktoria Pernak (ur. 1998) - UKS Działdowo
Kamila Przytuła (ur. 2000) - niezrzeszona zawodniczka z Krakowa
Aleksandra Klimas (ur. 2000) - TS Wisła Kraków
Patrycja Rutowicz (ur. 1998) - JKKS Jastrzębie
Sonia Bałwas (ur. 1996) - UKS Basket Aleksandrów Łódzki
Klaudia Kałuzna (ur. 1998) - UKS Basket Aleksandrów Łódzki
Agata Maciejewska (ur. 1998) - UKS Aleksandrów Łódzki
Patrycja Malak (ur. 1998) - MKS Tęcza Leszno
Pola Lubińska (ur. 1998) - MKS Tęcza Leszno
Eliza Słomczewska (ur. 1995) - MKS Tęcza Leszno
Karolina Urbańska (ur. 1995) - UKS Jadwiga Inowrocław
Maja Michalska (ur. 1994) - SKS 12 Warszawa
Weronika Dąbrowska (ur. 1995) - SKS 12 Warszawa
Daniela Ruchała (ur. 1994) - UKS Żak Nowy Sącz
Małgorzata Sawzdargo (ur. 1994) - MOS Wrocław
Kinga Kowalska (ur. 1996) - Energa Toruń

Sztab szkoleniowy:

Trenerzy prowadzący - Ryszard Barański (INEA AZS Poznań)
Krzysztof Zajc  (MKS Tecza Leszno/ WSTK Wschowa)
Koordynator campu - Tomasz Janowicz (MKS Tęcza Leszno)
Goście trenerzy - Tomasz Służałek, Andrzej Walas (obecnie bez przynależności klubowej)
Opieka medyczna - Dariusz Buchwald (Leszno)

Poznajmy bliżej niektóre z uczestniczek campu:


Imię i nazwisko: Kinga Kowalska
Wiek: 16 lat
Pozycja: rozgrywająca
Klub: Energa Toruń
W koszykówkę gra od: 3 lat
Ulubiona drużyna: Wisła Can-Pack Kraków
Ulubiona koszykarka: Erin Phillips


Imię i nazwisko: Daniela Ruchała
Wiek: 18 lat
Pozycja: rozgrywająca
Klub: UKS Żak Nowy Sącz
W koszykówkę gra od: 9 lat
Ulubiona drużyna: AZS Poznań, Lotos Gdynia
Ulubiona koszykarka: Erin Phillips

Co sądzisz o campie?
Jest to mój pierwszy camp, ale muszę powiedzieć, że wszystko jest super, przede wszystkim dziewczyny i organizacja. Organizacja dnia i całego campu jest rewelacyjna. Mamy dwa treningi dziennie, które według mnie są nawet lepsze niż w klubach. Czas wolny spędzamy na minigolfie albo graniu w siatkówkę plażową, myślę że jest to  bardzo dobry pomysł. Trenerzy wszystko spokojnie i dokładnie nam tłumaczą i pokazują, w żaden sposób nie wywierają na nas presji. Treningi były męczące, ale dzięki temu dużo z tego wyniosłyśmy. Na pewno przyjadę za rok i zdecydowanie polecę ten camp innym zawodniczkom.

Skąd się wzięła Twoja miłość do koszykówki?
W podstawówce chodziłam do szkoły sportowej i był tam trener, który trenował seniorki.Miałam z nim w-f, na którym cały czas graliśmy w kosza. Pewnego dnia zaproponował mi on grę w koszykówkę, którą zaczęłam trenować już od 3 klasy szkoły podstawowej. Wiadomo, na początku to była taka zabawa, sposób na zabicie wolnego czasu. Wtedy nie wiedziałam, że zwiążę z  tym swoją przyszłość. Jakoś tak się stało, że do dnia dzisiejszego gram w koszykówkę i czerpie z tego radość. Mam wyznaczone cele, do których uparcie dążę. Jestem wdzięczna mojemu trenerowi, zawdzięczam mu bardzo wiele. Decyzja o trenowaniu koszykówki była najlepszą decyzją w moim życiu!


Imię i nazwisko: Sonia Bałwas
Wiek: 16 lat
Pozycja: skrzydłowa
Klub: UKS Basket Aleksandrów Łódzki
W koszykówkę gra od: 7 lat
Ulubiona drużyna: CCC Polkowice, Lotos Gdynia
Ulubiona koszykarka: Agnieszka Skobel

Co sądzisz o campie?
Za rok przyjadę na pewno! Mam nadzieję, że będzie ta sama ekstra ekipa. Trenerzy i kadra szkoleniowa na „6” z plusem, to bardzo fajni ludzie. Bardzo podobał mi się Kacper Lachowic, który  przyjechał i ostro nas zmotywował, nastawił do dalszej pracy nad swoją techniką.

Skąd się wzięła Twoja miłość do koszykówki?
Wszystko zaczęło się w pierwszej klasie szkoły podstawowej, kiedy nauczyciel od w-f zauważył u mnie predyspozycje do tej dyscypliny. Wtedy pierwszy raz poczułam smak basketu, i coraz bardziej zakochiwałam się i pogłębiałam umiejętności. A to wszystko dzięki moim trenerom i tacie, którzy rozświetlił mi drogę i pomogli wyznaczyć najważniejszy cel w życiu, do którego dążę do dziś. Teraz, kiedy tylko dotknę piłki i stanę na boisku, buzia sama mi się uśmiecha i jestem w swoim żywiole, po prostu robię to, co KOCHAM! Koszykówka to cały mój świat i nie wyobrażam sobie dalszego życia bez niej.


Imię i nazwisko: Małgorzata Sawzdargo
Wiek: 18 lat
Pozycja: środkowa
Klub: MOS Wrocław
W koszykówkę gra od: 5 lat
Ulubiona drużyna: CCC Polkowice, KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski
Ulubiona koszykarka: Diana Taurasi

Co sądzisz o campie?
Dobrze zorganizowany camp. Miłe spędzony i urozmaicony czas wolny (ognisko, karaoke, wyjścia do centrum, nad rzekę). Warunki mieszkalne bardzo dobre. Zróżnicowane treningi. A do tego konkursy i fajne nagrody.

Co według Ciebie należałoby zrobić, albo poprawić, aby koszykówka kobiet w Polsce przestała być sportem niszowym?
Przede wszystkim brakuje klubów, które kładłyby nacisk na szkolenie młodzieży. Brakuje trenerów, sponsorów i chęci do pracy z młodzieżą. Trzeba namawiać ludzi, by nie siedzieli przed komputerami, by chodzili na boiska, których teraz tak wiele się buduje. Trzeba ich namówić, żeby się trochę poruszali, pograli w piłkę, zaczęli uprawić jakiś sport. Poza tym jest za mało reklam w TV, w radiu, na ulicach. Za mało się mówi o tym, nie ma promocji, organizacja niektórych meczów też pozostawia wiele do życzenia.


Imię i nazwisko: Patrycja Malak
Wiek: 14 lat
Pozycja: skrzydłowa
Klub: MKS Tęcza Leszno
W koszykówkę gra od: 2 lat
Ulubiona drużyna: INEA Poznań
Ulubiona koszykarka: Ewelina Gala, Edyta Krysiewicz

Co sądzisz o campie?
Drugi raz jestem na campie, i z czystym sumieniem mogę go polecić. Kadra trenerska tak samo bardzo dobra, jak rok temu. Poznałam wiele wspaniałych osób, koleżanek, całość campu jest bardzo fajna i dobrze zorganizowana.

Skąd się wzięła Twoja miłość do koszykówki?
Moje zamiłowanie wzięło się praktyczne znikąd. W 4 klasie podstawówki na lekcji w-f podeszła do mnie moja nauczycielka z propozycją przejścia do klasy sportowej. Zawsze strasznie lubiłam sport, więc się od razu zgodziłam. Później zaczęłam chodzić na treningi, bo miała tam przyjść trenerka Hanna Komorowska i zobaczyć czy się nadaję. Byłam na 4 treningach, ale przestałam na nie chodzić. Jednak w 5 klasie znowu wróciłam, pani zobaczyła jak gram i mnie wzięła. Byłam strasznie słaba, ale miałam motywację żeby nad sobą pracować. Gdy wracałam do domu, to nie siedziałam przed komputerem, tylko codziennie chodziłam i trenowałam to, co mi najgorzej wychodziło. I tak zaczęłam grać i teraz nie widzę już swojego życia bez koszykówki. Bo gdy w nią gram, jestem szczęśliwa i oddaje jej całe moje serce. Kiedy dostałam się do kadry wielkopolski zmotywowałam się jeszcze bardziej a moje marzenia stały się jeszcze ambitniejsze. Na treningach przykładałam się coraz bardziej i wtedy zrozumiałam, że każdy przy odrobinie szczęścia, motywacji i wielu treningach, może zajść naprawdę bardzo daleko.


Imię i nazwisko: Karolina Urbańska
Wiek: 17 lat
Pozycja: rzucający obrońca/niska skrzydłowa
Klub: UKS Jadwiga Inowrocław
W koszykówkę gra od: 7 lat
Ulubiona drużyna: Lotos Gdynia / MKS Tęcza Leszno
Ulubiona koszykarka: Radoslava Bachvarova, Edyta Krysiewicz,  Daria Mieloszyńska

Co sądzisz o campie?
Jak najbardziej trafiony pomysł. Podczas trzech edycji miałam szanse pracować z wieloma trenerami, którzy wnieśli coś do mojej gry. Każdy z nich przedstawił swoją "receptę" na udany basket, zwrócili uwagę na rzeczy jakże banalne, a jednak istotne, które często są niestety pomijane przez innych trenerów, i przede wszystkim zmotywowali mnie do większej pracy. Oprócz tego camp daje możliwość spotkania na jednym boisku gwiazd PLKK, jak i męskiej koszykówki. Niestety z roku na rok pojawia się coraz mniej zawodniczek... Poza tym, podczas tego campu można było spotkać świetnych ludzi i nawiązać długoletnie znajomości. Camp nie ogranicza się tylko do treningów. Organizowane są różnego typu atrakcje np. karaoke, minigolf, beach party itp.

Skąd się wzięła Twoja miłość do koszykówki?
Jak na swój wiek byłam bardzo wysoka i w wieku 10 lat rodzice zaproponowali mi zajęcia z koszykówki, no i tak się zaczęło. Wiadomo, na początku były to takie zabawy z piłką, bardziej chodziło o rozwiniecie się fizyczne. Później się pojawiły pierwsze mecze i turnieje. Pamiętam, że na pierwszym turnieju byłam w Poznaniu, potem w Inowrocławiu była męska koszykówka i też to jakoś wpłynęło na moje zainteresowanie tym sportem i pozytywnie mnie nakręciło. Następnie pojawiła się kadra wojewódzka, wiadomo jak to jest, każdy chciał zagrać w reprezentacji, wiec było jeszcze większe zaangażowanie i tak już mi zostało. Z wielu rzeczy zrezygnowałam na rzecz koszykówki i będę grała na tyle na ile mi zdrowie pozwoli. Wcześniej uprawiałam jeszcze lekkoatletykę, ale musiałam wybrać pomiędzy tymi dyscyplinami, teraz wiem, że dokonałam właściwego wyboru.


Serdeczne podziękowania dla Tomasza Janowicza za gościnę na campie "W drodze do PLKK", oraz dla trenerów, sztabu szkoleniowego, zawodniczek, i pozostałych osób, które w większym lub mniejszym stopniu, przyczynily sie do powstania tego artykulu.

Kuba Skowron
KoszykowkaKobiet.pl