Katerina Zohnova: Mogę być miss, ale gry w koszykówke

Dodano: 09.04.2010, 16:05


Katerina Zohnova w meczu przeciwko Ros Casares wprawdzie nie wystąpi z powodu kontuzji, ale robi wszystko, by w niedzielę móc wejść na parkiet podczas Final Four. Przed wylotem do Hiszpanii "Katka" oceniła dzisiejsze przeciwniczki.
 
- To bardzo trudny rywal, ciężko będzie nam się grało w ich hali - mecze wyjazdowe w tym sezonie nie były dla nas łatwe, ale będziemy walczyć.
 
Nie sparaliżuje Was presja widowni - w hali może być nawet dziewięć tysięcy kibiców…
 
- My nie mamy już nic do stracenia, więc na pewno się nie poddamy.
 
Kibice i dziennikarze z całej Europy czekają nie tylko na Twoje dobre występy, ale mówią też o Tobie w kontekście zeszłorocznego tytułu Miss Ligi Polskiej i dostrzegają atuty poza koszykarskie.
 
- Ja nie chcę już tego słyszeć, bo to było dawno. Gram w kosza i bycie miss nie jest dla mnie największym sukcesem. Chyba, że miss gry w koszykówkę.
 
Rozmawiał Damian Juszczyk
(redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl)