Anna Montanana: Wykorzystać potencjał

Dodano: 09.04.2010, 01:48


 
 
Anna Montanana, gwiazda reprezentacji Hiszpanii, jest często kluczową zawodniczką prowadzącą Ros Casares do sukcesu. Zawodniczka miała okazję trenować pod skrzydłami opiekuna Wisły, Jose Ignacio Hernandeza. Teraz, przed własną publicznością, zrobi wszystko, by to właśnie ekipa z Walencji świętowała awans do niedzielnego finał turnieju Final Four Euroligi.
 
Jakie jest Wasze nastawienie przed jutrzejszym meczem z Wisłą?
 
- Chcemy wygrać. Po to trenowałyśmy, a awans do finału był naszym celem, dlatego chcemy tego dokonać.
 
Co zrobicie, żeby osiągnąć ten cel?
 
- Wiemy, że Wisła ma świetnego trenera i doskonały zespół, ale musimy zagrać najlepiej jak potrafimy, wykorzystując potencjał, jaki w nas tkwi i wtedy awansujemy do finału.
 
Czy wielotysięczna publiczność będzie Wam pomagać czy utrudniać, wywierając presję sukcesu?
 
- To zdecydowanie przewaga. Presja jest zawsze, w każdym zespole, który chce wygrać, ale tutaj kibice na pewno będą nam pomagać.
 
Wisła na papierze jest najsłabszym zespołem z całej czwórki. Nic nie musi, ale wiele może. Czy tutaj właśnie nie tkwi dla Was pewne ryzyko?
 
- W takim meczu wszystko może się zdarzyć. Może Wisła nie jest faworytem, ale kiedy jutro wyjdziemy na parkiet, to może się szybko zmienić.
 
Jaki był Twoim zdaniem wpływ trenera Hernandeza na to, że Wisła dotarła aż do Final Four?
 
- To jeden z najlepszych szkoleniowców w Europie. Potrafi doskonale zmobilizować zawodniczki do gry na najwyższym poziomie i to właśnie zrobił w Wiśle.
 
Rozmawiał Damian Juszczyk (redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl)