To kibice nazywają nas „gwiazdami” - rozmowa z Yeleną Leuchanką, koszykarką Wisły Can-Pack Kraków
Dodano: 12.02.2011, 10:22
- Jestem bardzo podekcytowana nominacją do Meczu Gwiazd. To bardzo miłe, bo dobrze świadczy o efektach naszej pracy. Chcę przyjemnie spędzić czas i dobrze się bawić - zapowiada koszykarka Wisły Can-Pack Kraków, Yelena Leuchanka, wybrana do Meczu Gwiazd Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet oraz Euroligi Kobiet.
Damian Juszczyk: Zostałaś nominowana do udziału w Meczu Gwiazd Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet oraz Euroligi. Jak podchodzisz do tych wyróżnień?
Yelena Leuchanka: - Nawet tego nie oczekiwałam. Jestem bardzo podekscytowana i chciałabym podziękować wszystkim, którzy się do tego przyczynili. Cieszę się, bo to pozytyw także dla Wisły.
Czego oczekujesz od tych meczów?
- Dla mnie to pierwszy raz. Nigdy nie brałam udziału w Meczu Gwiazd. W Turcji byłam zaproszona, ale przeszkodziły mi kontuzje. Chcę po prostu miło spędzić czas. Krajowy Mecz Gwiazd jest bardzo ważny, bo reprezentacja Polski jest w trakcie budowy i zgrywania zespołu. Będę się dobrze bawić i zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Wiślaczki otrzymują mnóstwo powołań, na co dowodem są choćby wspomniane Mecze Gwiazd. Czy to znaczy, że w kadrze „Białej Gwiazdy” są... same gwiazdy?
- Zawsze miło jest być rozpoznawalnym, to dobrze świadczy o efektach twojej pracy. To kibice nazywają nas gwiazdami. Dla nas chodzi po prostu o wartościowych graczy, którzy kochają to, co robią i dają z siebie wszystko. Oczywiście, to również przywilej dla klubu.
Rozmawiał Damian Juszczyk
/KoszykowkaKobiet.pl/
fot. KRYSTIAN KOCERBA
<< Wracaj





Dodaj komentarz