Brakuje nam stabilności - rozmowa z Agnieszką Kułagą, koszykarką Super-Pol Tęczy Leszno

Dodano: 10.02.2011, 14:43


Aby wygrać z najlepszymi, musimy zagrać praktycznie idealny mecz i nie ma w nim miejsca na zbyt wiele błędów - mówi Agnieszka Kułaga, koszykarka Super-Pol Tęczy Leszno.
 
Krystian Kocerba: - Jesteś zadowolona ze zmiany drużyny i otoczenia w bieżącym sezonie Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet?
 
 Agnieszka Kułaga: - Ocenę swojej decyzji pozostawiam sobie na czas po zakończeniu sezonu, jednak na pewno w Lesznie mam więcej okazji do gry niż było to w Wiśle.

Co skłoniło cię, by podpisać kontrakt właśnie z drużyną Super-Pol Tęczy Leszno?

- Przede wszystkim chęć spędzania minut na parkiecie, a nie na ławce rezerwowych. W wyborze Leszna pomogły również opinie kilku bliskich mi osób na temat klubu.

Jak ocenisz swoje dotychczasowe osiągnięcia w barwach Tęczy Leszno?

 
- Tak jak wcześniej powiedziałam, nie chcę dokonywać oceny w trakcie trwania sezonu.

Aktualnie zajmujecie ósme miejsce, zapewniające grę w fazie play-off . Co jest więc waszym celem w tegorocznych rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet?

 
- Obecnie naszym celem jest wejście do "ósemki", a najlepiej zajęcie siódmej pozycji przed fazą play-off.

Macie bardzo krótką ławkę rezerwowych, gracie praktycznie siódemką koszykarek. Nie tak dawno kontuzji doznała jeszcze Shawn Goff. Taka sytuacja wpływa mocno na zmęczenie drużyny?

 
- Nie ma wątpliwości, że lepiej byłoby mieć dłuższą ławkę, więcej zawodniczek do treningu i większą możliwość rotacji. Jednak od początku sezonu borykamy się z kontuzjami i musimy sobie jakoś radzić ze zmęczeniem. Z pewnością mając kilka zawodniczek więcej do dyspozycji, byłaby szansa na większą liczbę zwycięstw w meczach - wygranie szczególnie tych przegranych w końcówkach.

Co jest przyczyną tego, że w meczach ze słabszymi rywalami odnosicie spokojne zwycięstwa, a w spotkaniach z krajową czołówką (Lotosem Gdynia, Wisłą Can-Pack Kraków czy Liderem Pruszków) przegrywacie najczęściej minimalnie. Czego wam brakuje, aby wygrywać z najmocniejszymi przeciwnikami?

 
- Z czołówki ligi - z Energą i Gorzowem - udało nam się odnieść zwycięstwa, jednak faktycznie w wielu meczach brakuje nam stabilności gry przez 40 minut. Aby wygrywać z najlepszymi, musimy zagrać praktycznie idealny mecz i nie ma w nim miejsca na zbyt wiele błędów.
 
Za niespełna dwa tygodnie czeka was trudne wyjazdowe spotkanie z Widzewem Łódź - bezpośrednim rywalem w walce o play-offy. Jak będziecie się przygotowywać do tego meczu?

- To pozostaje w rękach trenera - jak zdecyduje się nas przygotować. Na pewno damy z siebie wszystko, żeby ten mecz wygrać.
 
Rozmawiał Krystian Kocerba
/KoszykowkaKobiet.pl/
 
 
 
fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.waw.pl)

Komentarze

  • Tecza Leszno.
    Lerek - 10.02.2011, 19:44
    Szkoda kontuzji Shawn Goff, bo one dobrze współpracowały. Gdyby nie problemy zdrowotne, Tęcza mogłaby z powodzeniem walczyć o miejsce... nawet 3?!

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):