800 rzutów dziennie - rozmowa z Laurie Koehn, koszykarką UTEX-u ROW Rybnik

Dodano: 07.02.2011, 22:58


Ze zdecydowaną przewagą prowadzi w kategorii najwyższej średniej punktowej na mecz, a w wygranym przez swoją drużynę meczu Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet z Widzewem Łódź zdobyła aż... 39 punktów. Rozmawiamy z liderką rybnickiej drużyny koszykówki - Laurie Koehn.

 
Marcin Mochal: Zdobycie w meczu 39 punktów to niezwykłe osiągnięcie. Jak tego dokonałaś?
 
Laurie Koehn: - Wszyscy wiedzieliśmy, że to był mecz, który jesteśmy w stanie wygrać, więc wszystkie zagrałyśmy bardzo dobrze jako drużyna. Dostawałam świetne podania i doskonałe zasłony od koleżanek, abym mogła wychodzić na czyste pozycje i oddawać rzuty. Po prostu nie chciałam zawieść drużyny i jestem szczęśliwa, że mogłam przyczynić się do zwycięstwa.

Czujesz się bohaterką spotkania?

- Nie czuję się bohaterką meczu. To nasza drużyna była bohaterem. Każda osoba wykonała swoją pracę na parkiecie. Jeden zawodnik nie jest w stanie wygrać samodzielnie! Wszyscy w zespole przyczynili się do tej wygranej. To było zwycięstwo drużynowe.
 
Dla UTEX-u ROW Rybnik to bardzo ważne zwycięstwo. Miałyście czas na krótkie świętowanie po meczu?
 
- Po spotkaniu była kontrola antydopingowa i natychmiast musiałam udać się do gabinetu na badanie. Tym samym, dopiero później mogłam świętować z koleżankami z drużyny. Ale oczywiście byłyśmy bardzo szczęśliwe.

Zbliża się niezwykle trudny mecz wyjazdowy - z CCC Polkowice. Jak do niego podchodzisz?

- To będzie dla nas bardzo ciężkie spotkanie. Bez wątpienia CCC Polkowice to jedna z najlepszych drużyn w Polsce. Ma w składzie zawodniczki światowego formatu i jest znakomitą, wszechstronną ekipą. Chcemy pojechać do Polkowic i zagrać najlepiej jak potrafimy. Mimo, że w tym meczu zdecydowanie nie jesteśmy faworytem, będziemy ciężko pracować i damy z siebie wszystko.

Jednym z twoich "znaków firmowych" jest rzut za trzy punkty. Jak długo pracowałaś nad tym, by trafiać zza łuku z taką regularnością?

- Kiedy miałam 9 lat wiedziałam, że chcę być dobrą koszykarką. Zaczęłam codziennie trenować pod domem, rzucając do kosza na wolnym powietrzu. Kiedy miałam 11 lat zaczęłam oddawać 500 rzutów dziennie. Pomiędzy 14. a 18. rokiem życia oddawałam 800 rzutów każdego dnia. Spędziłam naprawdę dużo czasu trenując samodzielnie. Myślę, że regularność wypracowałam dzięki bardzo wielu rzutom treningowym.

W rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet z dużą przewagą przewodzisz w kategorii zdobywanych punktów. Jak dużo uwagi przywiązujesz do indywidualnych statystyk?
 
- Jedyną statystyką, na którą naprawdę zwracam uwagę jest bilans drużyny. Gdy wygramy, jestem szczęśliwa, jeśli przegramy - nie. Koszykówka nie jest sportem indywidualnym, więc nie chodzi w niej o jakiekolwiek osobiste statystki. Liczy się drużyna!

Jakie znaczenie ma dla ciebie wybór do Meczu Gwiazd Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet?

- Jestem zaszczycona i wdzięczna za możliwość występu w Meczu Gwiazd. Jest wiele koszykarek, którym należy się to wyróżnienie. Ja mam to szczęście, że zostałam wybrana.

Wraz z drużyną zagranicznych Gwiazd Ligi zmierzysz się z reprezentacją Polski. Czego oczekujesz po tym spotkaniu?

- Mam nadzieję, że obie ekipy zagają bardzo dobrze, a kibice zobaczą mecz, który będzie mógł się podobać. Jestem pewna, że będzie to zacięte spotkanie i mam nadzieję, że zawodniczki oraz wszyscy zaangażowani w mecz będą mieli dużo zabawy.
 
Rozmawiał Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
 
 
 
fot. SEBASTIAN PODKULIŃSKI (www.sphoto.pl)

Komentarze

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):