Cieszę się, że wróciłam - rozmowa z Agnieszką Szott, koszykarką Artego Bydgoszcz

Dodano: 03.02.2011, 22:34


- Ogromną radość przynosi mi spotykanie koleżanek przed meczami i obserwowanie, jakie zrobiły postępy. Myślę, że poziom z roku na rok jest coraz wyższy, co widać po tabeli - mówi Agnieszka Szott, koszykarka Artego Bydgoszcz.

 

Krystian Kocerba: Po dwóch latach spędzonych za granicą zdecydowałaś się na powrót do kraju. Możesz porównać profesjonalizm oraz poziom Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet do zagranicznych lig koszykówki, w których występowałaś?
 
Agnieszka Szott: - Poziom ligowy w krajach, w których grałam jest nieco niższy niż w Polsce. Natomiast jeśli chodzi o profesjonalizm i organizację, byłam mile zaskoczona na plus. Na przykład w Szwajcarii zetknęłam się z dużym naciskiem na pracę z psychologiem i trenerem od przygotowania motorycznego.
 
Dlaczego zdecydowałaś się dołączyć do drużyny Artego Bydgoszcz?
 
- Przede wszystkim tutaj mam rodzinę, która pomaga mi przy mojej córeczce. Duże znaczenie miało również to, że mogłam spokojnie dojść do formy po urodzeniu dziecka.
 
Miałaś propozycje z innych polskich zespołów?
 
- Szczerze mówiąc - nie wiem, bo nie brałam innej opcji pod uwagę, więc się tym nie interesowałam. Od samego początku chciałam grać tylko tutaj i na tym mi zależało.
 
Jakie są twoje dotychczasowe wrażenia, po powrocie na parkiety Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet?
 
- Bardzo się cieszę, że wróciłam. Ogromną radość przynosi mi spotykanie koleżanek przed meczami i obserwowanie ich, jakie zrobiły postępy. Myślę, że poziom z roku na rok jest wyższy, co widać po tabeli. Każdy z każdym jest w stanie wygrać.
 
W następnej kolejce ekstraklasy koszykówki kobiet zmierzycie się na wyjeździe z drużyną Lidera Pruszków, który w pierwszej rundzie po zaciętym meczu w Bydgoszczy w czwartej kwarcie wyrwał wam zwycięstwo.  Jak zagrać, by tym razem schodzić z parkietu z uśmiechem?
 
- Przede wszystkim skutecznie oraz dobrze w obronie. W meczu z CCC Polkowice zawiodła nasza ofensywa, więc myślę, że to jest klucz do zwycięstwa.
 
Obecnie twoja drużyna zajmuje w tabeli miejsce premiowane grą w fazie play-off. Co chciałybyście ugrać w play-offach?
 
- Chciałabym grać jak najdłużej i żeby daleko udało się nam dojść. Aktualnie zależy nam na tym, aby nie być ostatną, czyli ósmą drużyną przed play-offami. Myślę, że nasz zespół stać na dobrą koszykówkę, więc wierzę, że uda się nam coś więcej ugrać.
 
13 lutego zostanie rozegrane pokazowe spotkanie pomiędzy drużyną Gwiazd Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet a reprezentacją Polski . Spodziewałaś  się, że otrzymasz powołanie na ten mecz?
 
- Szczerze, nie spodziewałam się, ale cieszę się, że mogę wziąć udział w imprezie promującej żeńską koszykówkę. (uśmiech)
 
Jaką wagę przywiązujesz  do tego zbliżającego się występu?
 
- Przede wszystkim chcę bawić się tą dyscypliną i pokazać, że tez potrafimy grać widowiskową koszykówkę.
 
W czerwcowych Mistrzostwach Europy Eurobasket Women 2011, które odbędą się w Polsce, zagramy w grupie z Czarnogórą, Hiszpanią i z drużyną wyłonioną z eliminacji. Liczysz po cichu, że wystąpisz w tym turnieju?
 
- Nie wiem. Na razie jadę do Lublina i tam będę rozmawiać z trenerem Maciejewskim. Nic więcej nie mogę powiedzieć na ten temat.
 
Jakie atuty musi wykorzystać nasza reprezentacja ,aby uzyskać satysfakcjonujący dla naszego kraju wynik na Mistrzostwach Europy Eurobasket Women 2011?
 
- Myślę, że mamy bardzo dużo utalentowanych zawodniczek, które potrafią grać w kosza. Dlatego trzeba to wszystko dobrze poukładać i uważam, że może z tego wyjść całkiem dobry zespół. (uśmiech)
 
Wiele osób zastanawia się jak Agnieszka Szott łączy świetną postawę na parkiecie z macierzyństwem.
 
-  Nie będę kłamać, że jest łatwo, ale daję radę. Do świetnej postawy mi jeszcze trochę brakuje, ale każde zmęczenie, rozczarowanie lub smutek Laura wynagradza mi swoim uśmiechem. Jest moim turbodoładowaniem. (uśmiech)
 
Rozmawiał Krystian Kocerba
/KoszykówkaKobiet.pl/
 
 
 
fot. SEBASTIAN PODKULIŃSKI (www.sphoto.pl)

Komentarze

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):