Sędziowie mieli wpływ na mecz - rozmowa z Tiną Charles, koszykarką Nadieżdy Orenburg
Dodano: 02.02.2011, 14:26
Środkowa drużyny z Orenburga Tina Charles w meczu Euroligi Kobiet z Wisłą Can-Pack Kraków rozegrała wspaniałe zawody. Przy wysokiej skuteczności zdobyła 24 punkty, do których dołożyła 12 zbiórek, 5 asyst i 4 bloki. Z parkietu schodziła jednak pokonana.
W jaki sposób na gorąco oceniasz porażkę z Wisłą Can-Pack Kraków?
- Nie odpuszczałyśmy. Wróciłyśmy do gry i doprowadziłyśmy do dogrywki.
Słabo zaczęłyście mecz - myślisz że miało to wpływ na dalszą część spotkania?
- Nie, nie sądzę. Myślę, że to sędziowie mieli wpływ na przebieg meczu. To była główna kwestia.
W dogrywce musiałyście grać bez Ludmiły Sapowej, która "spadła" za pięć przewinień.
- To była dla nas duża strata, ponieważ ona ścina do kosza, więc przeciwniczki mogły popaść w kłopoty z faulami. Trafia również rzuty za trzy punkty.
Wkrótce będzie okazja do rewanżu w Orenburgu.
- Po prostu zagramy twardo.
Rozmawiał Marcin Mochal
KoszykowkaKobiet.pl
fot. KRYSTIAN KOCERBA
<< Wracaj





Dodaj komentarz