Agresywna obroną drogą do zwycięstwa - rozmowa z Pauliną Pawlak, koszykarką Wisły Can-Pack Kraków
Dodano: 31.01.2011, 13:03
- Musimy skupić się na mocnej, agresywnej obronie - by zatrzymać nie tylko Becky Hammon czy Tinę Charles, bo Nadieżda ma wiele innych świetnych zawodniczek. Mamy atut własnego parkietu i musimy to wykorzystać - zapowiada przed spotkaniem 1/8 Euroligi Kobiet z Nadieżdą Orenburg koszykarka Wisły Can-Pack Kraków, Paulina Pawlak.
Damian Juszczyk: W sobotnim meczu Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet z INEĄ AZS Poznań trzy kwarty były wyrównane, ale ostatnia odsłona pokazała, że wygrałyście bez problemu...
Paulina Pawlak: - Tak - dobrze, że skończyło się szczęśliwie dla nas. Myślę jednak, że zbyt dużo punktów straciłyśmy z taką drużyną, choć najważniejsze, że wygrałyśmy kolejne ligowe spotkanie, w którym trzeba było zwyciężyć. Na pewno troszeczkę myślami byłyśmy już przy meczu wtorkowym. Z drugiej strony, wiadomo, że najważniejsza jest dla nas polska liga i przede wszystkim na niej musimy się skupiać. Cieszę się, że to się tak skończyło - że w końcu „odjechałyśmy” i utrzymałyśmy dość bezpieczną przewagę.
W starciu Euroligi Kobiet z Nadieżdą Orenburg poziom będzie zdecydowanie wyższy, grają tam przecież znane na całym świecie koszykarki.
- Rzeczywiście, Orenburg gra coraz lepiej - w Pucharze Rosji pokonał drużynę Spartaka, przegrał tylko kilkoma punktami z Jekaterynburgiem, dlatego na pewno będzie ciężko. Naszą przewagą jest jednak to, że gramy przed własną publicznością. Będziemy bardzo skoncentrowane - zdajemy sobie sprawę, że pierwszy mecz jest niezwykle ważny.
Jak istotne dla całej rywalizacji może być pierwsze spotkanie?
- Myślę, że bardzo istotne, bo będzie nam się o wiele lepiej jechało do Rosji z tą przewagą psychiczną, jeżeli uda nam się wygrać. Z pewnością byłoby „bezpieczniej”, ale koszykówka jest grą walki i musimy walczyć do końca - nawet jeśli nie uda nam zwyciężyć w pierwszym meczu. Mamy atut własnego parkietu i musimy to wykorzystać.
Jaką grą zatrzymać Nadieżdę?
- Przede wszystkim jest to bardzo ofensywny zespół, zdobywa wiele punktów, dlatego my musimy skupić się na mocnej, agresywnej obronie - by zatrzymać nie tylko Becky Hammon czy Tinę Charles. Jest tam wiele innych świetnych zawodniczek, dlatego trzeba skoncentrować się na indywidualnej, a zarazem zespołowej obronie - myślę, że to będzie droga do zwycięstwa - i grać naszą koszykówkę w ataku.
Rozmawiał Damian Juszczyk
/redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl/
fot. ADAM LACHOWICZ (arizona77@o2.pl)
<< Wracaj





Dodaj komentarz